We wtorek 13 października 2026 r. policja i prokuratura weszły do prywatnego Zoo Łączna (ZOO Farma) w miejscowości Łączna koło Mieroszowa (woj. dolnośląskie). Akcja wywołała silne lokalne i medialne emocje, protesty mieszkańców oraz krytykę sposobu jej przeprowadzenia.
Zoo działa od lat i od 2012 r. ma status ogrodu zoologicznego zatwierdzonego przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska (GDOŚ). Żyje w nim ok. 100 gatunków (tygrysy, kangury, jelenie milu, małpy i inne).
Śledztwo prokuratorskie toczy się od maja 2026 r. po zawiadomieniach organizacji prozwierzęcych (m.in. Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt oraz TOZ z Krynicy-Zdroju) dotyczących warunków utrzymania zwierząt, zagęszczenia, dokumentacji i opieki weterynaryjnej. Równolegle, 5 sierpnia 2026 r., GDOŚ wszczęła z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia zezwolenia na prowadzenie zoo. Podstawą były kontrole Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu (ostatnia: lipiec 2024 – wrzesień 2025), które wykazały nieprawidłowości: brak warunków zgodnych z rozporządzeniem Ministra Środowiska z 2004 r. dla części gatunków, braki w dokumentacji hodowlanej i dokumentach pochodzenia zwierząt oraz niewykonanie części wcześniejszych zaleceń. GDOŚ podkreśla, że to postępowanie jest niezależne od działań prokuratury i policji.
Właściciel Marcin Nowaczyk już w poniedziałek wieczorem opublikował apel w mediach społecznościowych. Informował o spodziewanej rano akcji odebrania zwierząt z ogrodu zatwierdzonego przez GDOŚ i podlegającego regularnym kontrolom RDOŚ oraz powiatowego lekarza weterynarii. Podkreślał, że przenoszenie zwierząt wymaga specjalistycznej wiedzy i stanowi ogromną odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo, oraz że zoo posiada dokumentację i jest gotowe do współpracy.
Rano na teren weszli policjanci i prokuratorzy (Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu / Okręgowa w Świdnicy), wraz z biegłymi weterynarzami i przedstawicielami służb weterynaryjnych. Właściciela i opiekunów odizolowano od zwierząt. Zatrzymano pięć osób z kręgu właścicieli (w tym Marcina Nowaczyka). Początkowo nie postawiono zarzutów.
Rozpoczęto oględziny, zabezpieczanie śladów i wywóz części zwierząt. Pierwszego dnia wywieziono ok. 30 zwierząt (w tym tygrysa bengalskiego i kangury) do innych placówek w Polsce oraz częściowo do Holandii (m.in. Landgoed Hoenderdaell). Decyzje o wywozie miały być indywidualne na podstawie oceny biegłych. Prokuratura podkreślała, że nie chodzi o likwidację całego zoo.
Pracownicy zoo alarmowali, że od rana nie mogli nakarmić ani napoić zwierząt oraz że pojazdy transportowe nie były dostosowane do przewozu egzotycznych gatunków. Pełnomocnik właścicieli (adw. Łukasz Opaliński) mówił o braku uzasadnienia czynności i traktowaniu właścicieli „jak kryminalistów”.
14 października pięciu zatrzymanym postawiono zarzuty znęcania się nad zwierzętami (art. 35 ustawy o ochronie zwierząt), doprowadzenia do ich niedożywienia, cierpienia i śmierci. Według prokuratury zaniedbania dotyczyły 561 zwierząt: świadome dopuszczanie do bólu i cierpienia przez brak odpowiednich warunków bytowania, żywienia, opieki weterynaryjnej, złe warunki sanitarne, zbyt małe klatki/wybiegi, brak dostępu do wody, narażenie na skrajne temperatury i ignorowanie objawów chorobowych.
Podczas oględzin znaleziono zakopane kości zwierząt (szczególnie kopytnych), których śmierć nie została wyjaśniona. Stwierdzono też zbyt niską temperaturę dla części gatunków oraz brak odpowiednich zapasów karmy. Prokuratura wnioskowała o tymczasowe aresztowanie głównego właściciela. Część osób została później zwolniona.
Lokalni mieszkańcy, sympatycy zoo i osoby z okolicy od początku blokowali drogi i samochody wywożące zwierzęta. Mówili o kradzieży, bezprawnym wejściu na prywatną posesję i braku transparentności. Pojawiały się hasła w stylu „Będziemy tu stali do rana!” oraz twierdzenia, że zoo się rozwija i wcześniej nie widzieli zaniedbań.
W nocy ze środy na czwartek (ok. 14/15 października) około 100 osób zablokowało jezdnię przed zoo. Policja z Wałbrzycha i Oddział Prewencji Policji z Wrocławia wielokrotnie nakazywała zejście z drogi. Po ignorowaniu poleceń użyto tarcz i siły fizycznej, by zepchnąć protestujących. Cztery osoby zatrzymano za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy (jedna miała rzucić jajkiem). Jedna osoba wymagała pomocy medycznej. Zgromadzenie rozeszło się po północy.
W mediach społecznościowych i komentarzach pojawiały się ostre reakcje. Krzysztof Stanowski pytał, czy „facetowi właśnie ukradziono… ZOO, a policja zabezpiecza tę kradzież”. Patryk Słowik krytykował procedurę, sugerując chaotyczne ładowanie zwierząt (lemury, tygrys, małpy) do niewłaściwych pojazdów i wywóz nie wiadomo gdzie. Właściciele i pracownicy apelowali o transparentność, obecność obserwatorów i ochronę dobrostanu zwierząt podczas akcji. Część fundacji prozwierzęcych, które wcześniej deklarowały pomoc w relokacji.
Przy ZOO Łączna trwał w czwartek kolejny dzień protestów. Mieszkańcy blokują wyjeżdżające z terenu ogrodu pojazdy stowarzyszenia odpowiedzialnego za wywożenie zwierząt. Przed wejściem do ogrodu zoologicznego ponownie zgromadziły się osoby sprzeciwiające się działaniom prowadzonym na terenie obiektu.
Część zwierząt wydostała się z wybiegów. Niektóre przemieszczają się po terenie obiektu, a część znajduje się już poza terenem zoo. Sytuacja budzi niepokój mieszkańców, którzy obawiają się zarówno o bezpieczeństwo zwierząt, jak i o dalsze losy ogrodu zoologicznego.
Przed bramą wjazdową do zoo gromadzą się mieszkańcy oraz sympatycy ogrodu, domagając się wyjaśnień i informacji dotyczących przyszłości zwierząt.
Co ciekawe akcję polskiej policji można porównać z podobną akcją w Kanadziena farmie strusi. Obie akcje budzą zarzuty o nadużycie władzy i konfiskatę zwierząt przez państwo. Polska dotyczy postępowania karnego o rzekome długotrwałe zaniedbania i częściowego zabezpieczenia zwierząt, Kanada – kontrowersyjnego w wykonaniu postępowania przy ptasiej grypie. W obu przypadkach protestujący widzieli w działaniach służb nadużycie, a właściciele – atak na prywatną własność i dobrostan zwierząt.




































































