Oficjalne statystyki Departamentu Skarbu USA pokazują od lat spadek  posiadanych przez Chiny amerykańskich papierów skarbowych. Jednocześnie kanadyjskie portfele amerykańskiego długu gwałtownie rosną — do niemal 600 miliardów dolarów. Analitycy na Wall Street coraz głośniej pytają, czy za tym wzrostem nie stoi Pekin, który przenosi aktywa do zagranicznych banków depozytariuszy, by formalnie „odłączyć się” od dolara, nie rezygnując z dochodów.

Vitaliy Liberman, portfolio manager w funduszu DoubleLine, od miesięcy śledzi zagraniczny popyt na amerykańskie papiery dłużne. Szukał oznak wycofywania się dużych wierzycieli w reakcji na politykę handlową administracji Trumpa i zwrócił uwagę na Kanadę.

Według danych, kanadyjskie podmioty zgromadziły niemal 600 miliardów dolarów w amerykańskich obligacjach skarbowych (Treasuries) oraz papierach agencyjnych (głównie zabezpieczonych hipotecznie, typu agency MBS). To ponad czterokrotny wzrost w ciągu pięciu lat. Wzrost ten nastąpił w okresie napięć handlowych między Waszyngtonem a Ottawą, w tym wzajemnych ceł i bojkotu amerykańskich towarów w Kanadzie.

Liberman, dopytując o to zjawisko na rynku, słyszał powtarzającą się odpowiedź: „To nie Kanada. To ta druga Chinada”. Chodziło o Chiny.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Klucz do zrozumienia teorii leży w sposobie, w jaki Departament Skarbu USA zbiera dane w ramach systemu Treasury International Capital (TIC). Statystyki rejestrują posiadaczy według kraju, w którym papiery są przechowywane (custodian location), a nie według ostatecznego właściciela (beneficial owner).

Jeśli chiński podmiot kupuje lub trzyma amerykańskie obligacje za pośrednictwem banku w Toronto lub innym kanadyjskim powierniku, w oficjalnych danych pojawia się to jako popyt kanadyjski. Podobne mechanizmy funkcjonowały już wcześniej (np. przez Belgię czy inne europejskie centra finansowe). W efekcie oficjalny spadek Treasuries w rękach chińskich może częściowo odzwierciedlać przeniesienie aktywów, a nie ich sprzedaż.

Według Bloomberga, oficjalne chińskie zasoby Treasuries spadły do około 618 miliardów dolarów — mniej więcej o połowę w porównaniu z poziomem sprzed eskalacji napięć wokół 2016 roku (spadek rzędu 600 miliardów). Równocześnie   agency MBS w psoiadaniu chińskim spadło o blisko 50 proc. od początku 2024 roku. W tym samym czasie szczególnie mocno rosły kanadyjskie pozycje w papierach agencyjnych (skok z ok. 21 mld w połowie 2021 r. do znacznie wyższych kwot).

Motyw strategiczny i implikacje dla rynku

Jeśli teoria się potwierdzi, Pekin mógłby formalnie demonstrować „decoupling” od amerykańskiego długu i dolara, jednocześnie nadal finansując amerykańskie deficyty i czerpiąc z nich odsetki. Dla rynków oznaczałoby to, że rzeczywisty zagraniczny popyt na amerykańskie papiery jest stabilniejszy, niż sugerują nagłówkowe dane TIC. Obawy o masową wyprzedaż Treasuries przez Chiny byłyby  przesadzone.

Bloomberg i inne relacje podkreślają, że to spekulacje oparte na obserwacjach uczestników rynku i anomaliach w danych. Nie ma oficjalnego potwierdzenia ani z Pekinu, ani z Ottawy. Analitycy zalecają obserwację comiesięcznych danych TIC pod kątem nietypowych przesunięć custodialnych oraz wskaźników aukcji

Zjawisko to nie jest zupełnie nowe — podobne dyskusje o „ukrytych” chińskich pozycjach pojawiały się wcześniej w kontekście innych krajów. Obecny skok kanadyjskich holdingów przy jednoczesnym oficjalnym spadku chińskich nadał jednak teorii nowy impet.

Źródło spekulacji to raport Bloomberg z 14–15 października 2026 r., szeroko komentowany m.in. na X przez konta śledzące politykę kanadyjską i rynki.