Dwa dni po referendum w Albercie, w którym około 75 proc. głosujących odrzuciło rozpoczęcie procesu prowadzącego do wiążącego głosowania o secesji prowincji (ok. 25 proc. opowiedziało się za taką ścieżką), pojawiają się publiczne pytania o możliwy udział amerykańskiej sieci medialnej w kampanii przeciwko niezależności Alberty.

Chodzi o MeidasTouch Network – progresywną amerykańską platformę medialną (głównie YouTube i podcasty), która w kwietniu 2026 r. ogłosiła pozyskanie rundy inwestycyjnej prowadzonej przez Soros Fund Management oraz innych amerykańskich inwestorów. Informację potwierdził m.in. Bloomberg. Sieć deklarowała, że zachowa pełną kontrolę redakcyjną, a środki posłużą do rozbudowy działalności i wsparcia niezależnych twórców.

21 października 2026 r. dziennikarka Rebel News (Angelica Toy) zapytała premier Danielle Smith podczas konferencji prasowej o zarzuty, że MeidasTouch produkowała i dystrybuowała treści online przeciwko niezależności Alberty w trakcie kampanii referendalnej. Premier odpowiedziała, że była to dla niej nowa informacja i że nie widziała dotychczas dowodów uzasadniających wszczęcie śledztwa. Zaznaczyła też, że z briefingów CSIS nie wynikało, by istniały podstawy do niepokoju o działania aktorów państwowych. Osoby posiadające konkretne zastrzeżenia skierowała do Elections Alberta.

Konto Rise of Alberta (największe niezależne konto promujące niezależność prowincji) opublikowało tego samego dnia wpis podkreślający te pytania. Zwrócono w nim uwagę na brak przejrzystości: jaki dokładnie content produkowała amerykańska sieć na temat referendum, jak szeroko był on dystrybuowany, czy kupowano reklamy skierowane do wyborców z Alberty oraz czy w działania były zaangażowane kanadyjskie organizacje kampanijne. Autorzy wpisu argumentują, że są to zasadne pytania w kontekście szerszej debaty o wpływach zagranicznych, która towarzyszyła kampanii.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Wcześniej, w czerwcu 2026 r., MeidasTouch (przez kanadyjską odnogę Meidas Canada, w której regularnie występował były poseł NDP Charlie Angus) publikowało materiały krytyczne wobec referendum. Angus porównywał je m.in. do „brexitowego lata” i określał jako zagrożenie dla demokracji. Po ogłoszeniu wyników sieć publikowała treści celebrujące zwycięstwo opcji „remain”.

Referendum 19 października nie było bezpośrednim głosowaniem o secesji, lecz pytaniem, czy prowincja powinna rozpocząć formalny proces prowadzący do wiążącego referendum w tej sprawie. Wynik (ok. 75 proc. przeciw) został uznany przez premier Smith i premiera federalnego Marka Carneya za rozstrzygający na obecnym etapie. Jednocześnie ok. 25 proc. głosów za uruchomieniem dalszego procesu jest przez część komentatorów i zwolenników niezależności przedstawiane jako istotny sygnał polityczny, który nie powinien zostać zignorowany.

Kwestia wpływów zagranicznych była obecna w debacie przed głosowaniem – zarówno po stronie zwolenników niezależności (kontakty części działaczy z republikańskimi operatywami w USA), jak i w raportach o kampaniach dezinformacyjnych. Premier Smith dotychczas nie widzi podstaw do formalnego śledztwa w sprawie MeidasTouch. Pytania o zakres i charakter działań sieci medialnej finansowanej m.in. przez fundusz powiązany z George’em Sorosem pozostają jednak elementem bieżącej dyskusji politycznej w Albercie.