Tak. Wielu polityków tak robi. Ale jeden mi szczególnie gra na nerwach. Szczególnie, bo mami wszystkich, że był taki ‘wielki’, że zaraz po maturze wyjechał z Bydgoszczy i dostał się na uniwersytet Oksford.
Ten pan nigdy nie był moim ulubieńcem, ale przecież nie mamy obowiązku lubić wszystkich aktywnych, ani polityków, ani mitomanów. A ten to aktywny na pewno jest. Nie chcę powtarzać się, bo już sama siebie tym nudzę, nawiązywaniem do tego jak to chłopak po maturze z Bydgoszczy, z kiepskim angielskim, został przyjęty na jeden z najbardziej elitarnych uniwersytetów.
To mnie szczególnie drażni, bo sama wiem ile to zachodu, wysiłku i różnych testów kosztowało, żeby się przebić i być przyjętym na program na uniwersytet. Ale znów – ten wysiłek to pewnie tylko jest potrzebny niektórym – takim jak ja. A tu co nie zajrzę do sieci, to go widzę. Ostatnio najbardziej lubi pouczać prezydenta Nawrockiego. A to palcem wymachiwać, a to być wyrocznią. Jak nic, znów się na coś szykuje, albo ktoś go na jakieś stanowisku szykuje. Już był szykowany na wysokie stanowisko w NATO (mówiono, że nawet miał zostać sekretarzem generalnym) – nie wyszło; a to miał być wysokim urzędnikiem w Unii Europejskiej – ale go Tusk nie dopuścił; a to to miał zostać prezydentem Polski – ale go jego właśni koledzy nie dopuścili. A poniżej mamy taką językową kolubrynę.
Radosław Sikorski: Ja uważam, że dobrze się stało, że Polska jest, że mieliśmy obserwatora. Natomiast [Polska] nie podpisała statutu z oczywistych względów — powiedział na antenie Polsat News szef MSZ Radosław Sikorski, komentując inaugurację Rady Pokoju Donalda Trumpa.
Onet, 20 lutego, 2026.
No właśnie to o to ‘ja’ chodzi. W języku polskim nie trzeba używać zaimka osobowego, przed czasownikiem ponieważ końcówka czasownika jasno wskazuje osobę (np. “idę”, a nie “ja idę”). Użycie zaimka jest podkreśleniem ważności. Czyli nie, że uważam, że dobrze, że Polska miała obserwatora w Radzie Pokoju zainaugurowanej przez prezydenta Trumpa, ale że to ‘Ja’ uważam. No niby nic, ale pachnie narcyzem.
A jak się już do kogoś uprzedzicie, to będziecie znajdować wszędzie potwierdzenie swojej opinii. A potem obraża ‘tłumy’ do których sam się zapewne jako elita z Bydgoszczy nie zalicza.
Ach, przepraszam, to nie on, a jego żona Anne Applebaum, regularnie publikująca w Gazecie Wyborczej Adama Michnika i w lewicującym New York Times.
Applebaum: “Obserwujemy rządy tłumu, który może zaatakować każdego. Niektórzy się boją nie Trumpa, a jego zwolenników”, Justyna Kopińska, 18, styczeń, 2025.
Blah, blah, blah. Te tłumy to znowu ja? A kysz szatanie, a kysz.
I jeszcze expose ministra Sikorskiego, w Sejmie RP, z dnia 26 lutego, 2026, gdzie przedstawił założenia polityki zagranicznej rządu, ale i przyatakował po raz któryś prezydenta (a jakże), i powiedział, że nie możemy być frajerami: Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami – powiedział Radosław Sikorski w trakcie expose wygłoszonego w Sejmie.
To dlatego jest zwolennikiem SAFE – czyli zaciągnięcia olbrzymiej pożyczki (140 mld euro) z Unii Europejskiej nie wiadomo dokładnie na co? Pożyczka ma być na niski procent, ale na 40 lat. To tak jakbyście brali hipotekę na jakieś niejasne inwestycje, na 40 lat. Dobrze wiecie jak to wygląda i jak wyglądają takie spłaty – na początku płaci się głównie procent. Na dodatek ta pożyczka ma być na zbrojenie, czyli także (a może przede wszystkim) zakup sprzętu wyprodukowanego najprawdopodobniej w Niemczech, a zakupionego przez Polskę.
No właśnie, nie bądźmy frajerami, i wzmacniajmy przede wszystkim naszą polską gospodarkę, a nie ‘naszą’ ale nie polską. Tak jak się do niedawna mówiło ‘w tym kraju’. Przepraszam w jakim? To jest w naszym kraju, w Polsce, a nie ‘w tym kraju’. Kto to tak mówił? Przypomnijcie sobie. Nie wszyscy biorą pożyczkę SAFE. Nie biorą jej Czesi, Szwedzi – w sumie 8 krajów UE nie bierze. To dlaczego nam rząd polski z Tuskiem i Sikorskim wpychają SAFE do gardła? Słuchajcie ekonomistów odnośnie pożyczek, a nie generałów.
Czy wiecie, że Niemcy do niedawna byli za Polską mierzeni siłą armii, ale już w roku bieżącym ich wydatki na zbrojenia umiejscawiają ich na 4-tym miejscu w świecie? Wydają coraz więcej. To jest po prostu budowanie niemieckiej potęgi militarnej pod płaszczykiem Unii Europejskiej. Zgadnijcie kto za to będzie płacił? Poza tym historycznie kiedy Prusy albo Niemcy się zbroją…
Wracając do expose ministra spraw zagranicznych RP warto posłuchać odpowiedzi prezydenta Nawrockiego na konferencji prasowej. To jest charyzmatyczny polityk. A jak przemawia! Prosto, wypunktowanie, bez czytania z kartki. Odsyłam zainteresowanych do obejrzenia w sieci, tutaj chciałam podkreślić odpowiedz Sikorskiemu o polexit. Prezydent powiedział, że takiego zagrożenia po prostu nie ma. I tyle.
W najnowszej odsłonie rankingu najpotężniejszych armii świata przygotowanym przez Flobal Fire Power (GFP) na pierwszym miejscu uplasowały się Stany Zjednoczone – co nas nie powinno dziwić. Taka sytuacja ma miejsce nieprzerwanie od 2005r. – czasu pierwszego zestawienia. Na drugim miejscu plasują się komunistyczne Chiny.
Na trzecim Rosja. Polska plasuje się na miejscu 21, tuż za Ukrainą, a Niemcy zajmują już 14-tą pozycję i pną się do góry. A kilka lat temu byli jeszcze za nami.
Oczywiście siłę militarną mierzy się w różnych aspektach. Ale… Czyż miejsce Polski przy jej położeniu geopolitycznym nie zaskakuje? I to po tylu latach przekonywania nas, że jest inaczej, że jesteśmy potęgą. Pytam: jak inaczej? Tak jak z zamykaniem polskich stoczni i kopalni. Zamyka się je po to aby stocznie i kopalnie gdzie indziej funkcjonowały jeszcze lepiej. Tak, tak, zbrójmy innych, a potem będziemy tak jak poprzednio, zwalać na innych.
Zdaje się, że ta narodowa zwalanka weszła do kanonu narodowego nie tylko na poziomie rządu ale i na poziomie osobistym. A pomiędzy, jest cała gama organizacyjna. Polonia jest słaba, bo…, nie należymy do żadnych organizacji polonijnych, bo…, nie wspomagamy akcji polonijnych, bo… itd, itp. A potem cierpimy i narzekamy bez końca, i nawet na porządne ofiary nie potrafimy się wykreować, bo inni zrobili to lepiej, oczywiście naszym kosztem.
‘Po ich owocach poznacie ich’ to biblijna zasada z Ewangelii św. Mateusza. To po efektach działań i postępowaniu poznajemy kto jest kim.
Alicja Farmus, Toronto, 2 marca, 2026
.jpg)



































































