3 czerwca 2026 Trump podpisał Executive Order „Strengthening Customs Enforcement” (Wzmocnienie egzekwowania przepisów celnych). Większość zmian wejdzie w życie w ciągu 90–180 dni poprzez  wydawanie szczegółowych rozporządzeń przez CBP – U.S. Customs and Border Protection.
Kluczowe zmiany, które najbardziej uderzają w zagranicznych importerów, w tym kanadyjskich:

  • Zakaz „informal entry” dla zagranicznych Importer of Record (IOR) przy przesyłkach o niskiej wartości. Dotychczas wiele tanich przesyłek (szczególnie z Chin przez Kanadę) wchodziło w uproszczony trybie – teraz to się kończy.
  • Znacznie wyższe kaucje (bonds) – zagraniczni eksporterzy nie będą mogli tak łatwo korzystać z ciągłych (continuous) bondów. Często będą musieli wnosić kaucję od każdej przesyłki.
  • Obowiązkowa walidacja CTPAT (program partnerski celno-handlowy skierowany przeciwko terroryzmowi) lub korzystanie z brokera celnego, który ma taką walidację.
  • Pełna transparentność własności i łańcucha dostaw: trzeba ujawnić beneficial ownership (rzeczywistych beneficjentów), aktywa w USA, zagraniczne numery podatkowe (foreign tax IDs) oraz bardzo szczegółowe dane o łańcuchu dostaw.
  • Dodatkowe certyfikacje dotyczące zgodności z prawem pracy przymusowej, sankcjami itp.

To nie jest wymierzone wyłącznie w Kanadę – dotyczy wszystkich zagranicznych importerów. Ale Kanada jest szczególnie wrażliwa, bo ok. 80% jej eksportu idzie do USA i łańcuchy dostaw są bardzo zintegrowane.

Oficjalna narracja administracji Trumpa jest taka, że Kanada (podobnie jak kilka innych krajów) ma na papierze zakaz importu towarów wytwarzanych z udziałem pracy przymusowej, ale słabo go egzekwuje. Szczególnie chodzi o towary z Chin (Xinjiang / Ujgury, ale nie tylko). Amerykański raport wskazuje, że Kanada stała się  „tylnymi drzwiami” dla towarów, które w USA są blokowane przez bardzo surową UFLPA (Uyghur Forced Labor Prevention Act).

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Premier Mark Carney powiedział 3 czerwca, że „to nie jest zaskoczenie” („This is not a surprise; it’s something that the U.S. has been planning for a few months”). Dodał też, że nowe cła nie powinny dotknąć większości kanadyjskiego eksportu, bo towary zgodne z CUSMA/USMCA będą w dużej mierze zwolnione.

W praktyce dla dużych korporacji, które mają już doświadczenie z amerykańskimi procedurami celnymi  będzie to dodatkowy koszt i biurokracja, ale do przeżycia. Natomiast dla średnich i małych eksporterów to może być bardzo bolesne. Wyższe kaucje, konieczność walidacji CTPAT, ujawnianie właścicieli i szczegółowych danych łańcucha dostaw – to wszystko podnosi koszty i ryzyko.
Część firm będzie musiała wynająć  amerykańskich brokerów celnych, Restrukturyzować sposób importu (np. przez spółki amerykańskie),
zainwestować w systemy śledzenia łańcucha dostaw.

Wiele osób w Kanadzie  uważa, że rząd liberalny przez lata bagatelizował problem chińskich towarów (w tym EV, paneli solarnych, komponentów elektronicznych) i teraz płaci za to polityczną cenę.
Z drugiej strony część opinii (szczególnie lewicowo-liberalna) widzi w tym „wrogość Trumpa wobec sojusznika” i próbę osłabienia kanadyjskiej gospodarki.