„Tchórz” odleciał do Indii. Kierowca wyścigów ulicznych w Scarborough skazany zaocznie na 2,5 roku więzienia
57-letnia Lynda MacIver (nas zdjęciu) wracała z pracy do domu, gdy tuż po północy 18 grudnia 2021 r. na skrzyżowaniu Lawrence Avenue East i Pharmacy Avenue w Scarborough jej samochód został staranowany przez auto jednego z dwóch mężczyzn ścigających się po ulicy. Zginęła na miejscu. Jeden z kierowców, Japkirat Singh, został w tym tygodniu skazany na dwa i pół roku więzienia oraz siedmioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Wyroku nie odbędzie – dzień po zakończeniu procesu odleciał do Indii i nie stawił się na rozprawie.
Singh i jego współpracownik z centrum telefonicznego Pizza Nova, Nazir Abdulqayoum, po zakończeniu zmiany ruszyli w wyścig uliczny. Abdulqayoum jechał białym Toyotą z prędkością przekraczającą 120 km/h w strefie 50 km/h i nie hamował przed uderzeniem w niebieskiego Nissana MacIver Singh, wówczas w Fordzie Fusion, został zarejestrowany z prędkością 109 km/h – dwukrotnie powyżej limitu. Sędzia uznał, że jego jazda była istotną przyczyną śmierci kobiety. Pasażer Abdulqayouma, Nishan Arampu, doznał ciężkich obrażeń – wymagał dziewięciu operacji i spędził siedem miesięcy w szpitalu.
Abdulqayoum przyznał się do winy w 2023 r. i został skazany na 15 miesięcy więzienia. Singh zaprzeczał udziałowi w wyścigu, twierdząc, że „nic nie robiliśmy”. Proces zakończył się około 10 marca 2026 r. Następnego dnia Singh wsiadł do samolotu do Indii, powołując się na chorobę ojca. W jego warunkach odpowiadania z wolnej stopy nie było zakazu opuszczania kraju. Dopiero później wyszło na jaw, że jego kanadyjskie pozwolenie na pracę wygasło już w czerwcu 2025 r. – w trakcie procesu nie miał legalnego statusu pobytu, o czym sąd nie został poinformowany.
Sędzia Sandra Nishikawa uznała go winnym niebezpiecznej jazdy powodującej śmierć oraz niebezpiecznej jazdy powodującej uszkodzenie ciała. Wyrok – dwa i pół roku więzienia plus siedmioletni zakaz prowadzenia – ogłoszono w czwartek zaocznie. Przyjaciele ofiary obserwowali rozprawę bez obecności skazanego. „Jest tchórzem” – powiedział jeden z nich. Bliska znajoma MacIver, Linda Pothiers, dodała, że powinien stanąć przed konsekwencjami, choć „ta sprawa będzie go prześladować do końca życia”.
Kanada i Indie mają umowę o ekstradycji, jednak Ottawa nie potwierdziła, czy wystąpiła o wydanie Singha. Federalne Ministerstwo Sprawiedliwości odmawia komentarza w sprawie ewentualnych wniosków. Singh zerwał kontakt z adwokatem. Prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek odbędzie karę, jest bardzo niskie.
Sprawa rodzi podstawowe pytanie: jak osoba oskarżona o tak poważne przestępstwo – z wygasłym statusem pobytu – mogła bez przeszkód opuścić kraj dzień po zakończeniu procesu? Warunki zwolnienia nie zawierały zakazu wyjazdu, a system nie wychwycił braku legalnego statusu. Przyjaciele ofiary i opinia publiczna nazywają to ucieczką tchórza przed odpowiedzialnością.





































































