W mediach społecznościowych rozgrzała się dyskusja po poście użytkowniczki VictoriaL59, która podzieliła się treścią z Facebooka Debory Vance (oznaczając lokalne media @BmptGuardian). Autorka pyta wprost: jak to możliwe, że niektórzy politycy z Brampton dysponują wielomilionowymi nieruchomościami i domami letniskowymi – często bez hipoteki lub z bardzo niskim obciążeniem – skoro pensje na stanowiskach miejskich nie są astronomiczne?

„Mój zmarły mąż pracował w transporcie ciężarowym i zarabiał więcej niż polityk – mieliśmy skromny dom, który sami remontowaliśmy, bez domku, bez luksusowych aut. Porządne życie i dobre wykształcenie dla dzieci. To każe się zastanawiać…” – napisała. Do posta dołączono zdjęcie ekranu artykułu o zastępcy burmistrza Brampton Harkiracie Singhu.

Skromne wynagrodzenia, wiele pytań

Według oficjalnych zestawień miasta Brampton radni miejscy otrzymują podstawową pensję w okolicach 98–99 tys. dolarów plus benefity rzędu 49 tys. dolarów. Burmistrz Patrick Brown zarabia około 154–155 tys. dolarów plus benefity. To wynagrodzenia dalekie od poziomu, który w Greater Toronto Area pozwalałby swobodnie kupować nieruchomości warte kilka milionów dolarów bez wcześniejszego majątku, dużych oszczędności lub innych źródeł dochodu.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Mieszkańcy wskazują na luksusowe posiadłości i posiadłości letniskowe. Pytanie o pochodzenie środków pojawia się szczególnie często w kontekście kontrowersji wokół wydatków publicznych i konfliktów interesów.

Harkirat Singh i 24 miliony na organizację powiązaną z nim

Do posta dołączono materiał o zastępcy burmistrza i radnym okręgów 9 i 10 Harkiracie Singhu. Według doniesień The Pointer Singh głosował za przyznaniem ponad 24 milionów dolarów publicznych środków organizacji Niwaas Living – non-profit, którą sam zarejestrował i założył, a w której pełni funkcję szefa fundraisingu. Nie zadeklarował konfliktu interesów podczas omawiania wniosków o dofinansowanie dwóch projektów mieszkaniowych (ok. 10,8 mln i 14 mln dolarów).

Organizacja nie miała wcześniejszego doświadczenia w budowie mieszkań socjalnych i w momencie zatwierdzania środków nie była jeszcze właścicielem gruntów pod projekty. Singh twierdził, że nie ma bezpośredniego ani pośredniego interesu majątkowego, nikt z rodziny nie otrzymuje wynagrodzenia i potwierdził brak konfliktu u komisarza ds. uczciwości. Inni radni również zasiadałi w strukturach powiązanych z Niwaas.

Dyskusja wpisuje się w szersze zarzuty dotyczące wydatków: radna Rowena Santos wyróżniała się wysokimi kosztami konferencji, lotów i pobytów w luksusowych hotelach (m.in. Fairmont Château Laurier). Pojawiały się też informacje o wysokich rachunkach hotelowych bramptonowskich posłów prowincjonalnych, mimo że mieszkają w odległości dojazdu do Toronto.

Mieszkańcy Brampton – miasta z poważnymi problemami z kradzieżami samochodów, presją imigracyjną, infrastrukturą i kosztami życia – coraz częściej pytają, czy priorytety i standardy zarządzania publicznymi pieniędzmi odpowiadają ich codziennym realiom.