Premier Włoch Giorgia Meloni poinformowała, że blisko połowa osób zatrzymanych lub aresztowanych podczas weekendowych zamieszek w północnych miastach kraju ma pochodzenie zagraniczne. Chodzi o osoby urodzone za granicą lub urodzone we Włoszech w rodzinach imigranckich.

W weekend 17–18 października 2026 r. w Mediolanie, a także w Bolonii, Turynie i innych miastach północnych Włoch doszło do gwałtownych rozruchów. Początkowo spokojne protesty (związane m.in. z kosztami życia) szybko przerodziły się w zamieszki: maskowani uczestnicy plądrowali sklepy, rozbijali witryny, stawiali barykady i atakowali funkcjonariuszy policji. W samym Mediolanie (m.in. w rejonie Piazza del Duomo) skala zniszczeń i kradzieży była szczególnie duża. Według szacunków w starciach uczestniczyło nawet ok. 2 tys. osób, w dużej części nieletnich.

Z danych policyjnych wynika, że w Mediolanie zatrzymano lub doprowadzono do komisariatów 271 osób, z czego ok. 220 to nieletni. Wśród formalnie aresztowanych odsetek obywateli zagranicznych był niższy (w części raportów: 13 na 32 aresztowania), jednak media i władze podkreślały znaczną obecność młodzieży drugiego pokolenia imigrantów. Łącznie w całym kraju służby zatrzymały lub aresztowały 330 osób.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W nagraniu wideo opublikowanym 20 października Meloni powiedziała wprost:

„Siły porządkowe zatrzymały i aresztowały 330 osób, z czego połowa jest pochodzenia zagranicznego — urodzonych za granicą lub urodzonych we Włoszech w rodzinach zagranicznych.”

Premier podkreśliła, że niszczenie i kradzież nie są protestem, lecz przestępstwem, i że państwo musi reagować stanowczo. Zwróciła też uwagę na niepokojący udział bardzo młodych osób (niektórzy mieli zaledwie 11–14 lat), które — często zwołane przez media społecznościowe — przyjeżdżały do miast, by niszczyć, kraść i nagrywać swoje działania.

Rząd Meloni jeszcze tego samego dnia zatwierdził dekret bezpieczeństwa. Wprowadza on m.in.:

  • nowy przestępstwo „gwałtownego uczestnictwa w demonstracji” (udział w grupie co najmniej pięciu osób stwarzających zagrożenie — do 5 lat więzienia i grzywna do 20 tys. euro),
  • surowsze kary przy zasłanianiu twarzy lub rannych,
  • odpowiedzialność finansową rodziców za szkody wyrządzone przez nieletnich,
  • możliwość prewencyjnego zatrzymywania młodzieży w wieku 14–17 lat przy istnieniu przesłanek zagrożenia,
  • wysłanie dodatkowych 500 żołnierzy do Mediolanu do końca roku.

Władze i część mediów wskazują na problem młodzieżowych gangów (tzw. „maranza”) oraz nieudaną integrację części drugiego pokolenia imigrantów, zwłaszcza z rodzin pochodzących z Afryki Północnej i innych regionów. Koalicja Meloni (w tym Lega) od lat podkreśla, że takie wydarzenia świadczą o porażce polityki multikulturalizmu.