Z Kijo­wa (18/2019)

Z  Kijo­wa

Noc­nym pocią­giem z Miń­ska dotar­łem do sło­necz­nej i coraz bar­dziej zie­lo­nej sto­li­cy Ukra­iny. Roz­go­ści­łem się jak zwy­kle w hote­li­ku na dwor­cu, ode­spa­łem i nie­sku­tecz­nie szu­ka­łem kwa­te­ry nowe­go pre­zy­den­ta. Zaję­ło mnie z pół dnia, a dobra rzecz to, że tak­sów­ki tanie, a przy oka­zji tak­sów­karz, eme­ry­to­wa­ny cho­rą­ży Armii Czer­wo­nej  podzie­lił się z mną wie­ścia­mi z miasta.

Mój roz­mów­ca pocho­dzą­cy z Doniec­ka, gdzie miesz­ka nadal jego mat­ka twier­dzi, że miesz­kań­cy Cen­tral­nej Ukra­iny nie palą się, by Wschod­nia Ukra­ina czy Krym powró­cił do kraju.

Inni moi roz­mów­cy twier­dził, że Putin może oddał­by Wschod­nią Ukra­ine gdy­by zmie­nio­no sys­tem wła­dzy, by Ukra­ina sta­ła się w jakimś stop­niu fede­ra­cją, ale nie odpu­ści za nic Kry­mu, bo on ma zna­cze­nie stra­te­gicz­ne i tam więk­szość miesz­kań­ców to Rosjanie.

Mimo zdo­by­cia w dogryw­ce 3 razy tyle gło­sów niż król Cze­ko­la­dy do pana Zie­lin­skie­go brak entuzjazmu.

Nie wia­do­mo jesz­cze co się sta­nie w cią­gu mie­sią­ca nim par­la­ment ma zatwier­dzić wybór bo nowy pre­zy­dent ma pra­wo go rozwiązać.

Na dwor­cu widać moc woj­sko­wych w żół­ta­wych kamu­fla­żo­wych mun­du­rach, a w restau­ra­cji koło dwor­ca jadłem kola­cje z takim co po urlo­pie wra­cał na front, gdzie był już kil­ka razy a teraz wra­ca ostat­ni raz.

Głów­nie strze­la z wyrzut­ni rakiet zwa­nej RGp­panc 7 cm zwy­kle z sie­dem razy dzien­nie. Teraz jest OK ale będzie gorzej, bo wzro­śnie tra­wa i będzie łatwiej się kryć przeciwnikom.

Przez pewien czas po stro­nie sepa­ra­ty­stów wal­czy­ło moc Cze­czeń­ców, ale z nimi się roz­pra­wio­no i teraz nie pcha­ją się ginąć za Putina.

Ile dotąd zgi­nę­ło Ukra­iń­ców wie napraw­dę Pan Bóg, ale spo­tka­ny star­szy czło­wiek twier­dził, że 12 tysię­cy, a z 50 tys. było ran­nych w tym kil­ka tysię­cy napraw­dę ciężko.

Spo­tka­łem się  z pre­ze­sem Polo­nii panem Ste­fa­no­wi­czem. Głów­ne biu­ro tak wiel­kiej spo­łecz­no­ści mie­ści się w kil­ku poko­jach. Co gor­sze, wła­ści­ciel od nowe­go roku pod­niósł Polo­nii czynsz, a  Zwią­zek Pola­ków dostał 20 proc. mniej pie­nię­dzy z Polski.

Wszel­ki ape­le do władz III RP by jakoś wydę­bi­ły dla tutej­szych Pola­ków jakiś dom nie dają rezul­ta­tów. Ukra­iń­cy w Pol­sce wedle tego Pana dosta­ją rocz­nie do milio­na dola­rów pod­czas gdy Pola­cy nie dosta­ją od władz Ukra­iny NIC, by nie powie­dzieć gów­no. Ponad­to pobu­do­wa­no Ukra­iń­com moc szkół i domów.

Spra­wa odda­nia kościo­ła św. Miko­ła­ja nadal leży jak i kil­ka­set podob­nych spraw.

Nadal Kar­ta Pola­ka ma duże wzię­cie i oka­zu­je się, że ist­nie­je sys­tem pro­duk­cji fał­szy­wych metryk, co zresz­tą nie jest już tak waż­ne bo naj­now­sze pasz­por­ty ukra­iń­skie dają bez­wi­zo­wy wjazd do Polski.

Wyjeż­dża­jąc z Kijo­wa na dwor­cu dowie­dzia­łem się, że nowy pre­zy­dent poje­chał na wcza­sy do Tur­cji i kupi­łem nie pierw­szy raz, sma­ko­wi­te Tor­ty Kijow­skie, któ­re pro­du­ku­ją fabry­ka poko­na­ne­go prezydenta.

Natra­fi­łem też na XVIII piel­grzym­kę war­szaw­skiej mło­dzie­ży do Bykow­ni, jed­nej z trzech miej­sco­wo­ści gdzie Sowie­ci mor­do­wa­li Pola­ków w 1940 r., a ufun­do­wa­li ją mło­dym bur­mi­strze kil­ku war­szaw­skich dziel­nic. Daw­niej jeź­dzi­li do Katy­nia, ale teraz są pro­ble­my z prze­jaz­dem przez Bia­ło­ruś, więc jadą‚ do Bykowni.

W pocią­gu spo­tka­łem pana, co zaj­mu­je się lecze­niem przez zamy­ka­nia czło­wie­ka w „sza­fie” z tem­pe­ra­tu­rą — 177 stop­ni. Oka­zu­je się, że nawet Putin kupił sobie takie sza­fy i poka­zał zdję­cie z Puti­nem. Seria 20 takich poby­tów przez trzy minu­ty nie­sa­mo­wi­cie odmła­dza orga­nizm i przy­wra­ca zdol­no­ści bojowe …

Nie bar­dzo pole­cam pociąg na tra­sie War­sza­wa-Kijów. Wąskie „euro­pej­skie” wago­ny choć do War­sza­wy, ba nawet do Ber­li­na mogą kur­so­wać sze­ro­kie, wygod­niej­sze sowiec­kie, po dro­dze nawet pociąg zatrzy­mu­je się na godzi­nę. Dalej dziw­ne ale pol­scy cel­ni­cy, w prze­ci­wień­stwie na tra­sie z Miń­ska prze­szu­ku­ją baga­że. Jed­na rzecz co cie­szy widok pol­skich wsi, domy nowo­cze­sne i bar­dziej zadba­ne niż na Bia­ło­ru­si czy Ukrainie.

Test patrio­ty

15 maja odbę­dą się w War­sza­wie mani­fe­sta­cje prze­ciw usta­wie 447 Kon­gre­su USA, któ­ry naka­zu­je wła­dzom Yan­ke­sów kon­tro­lo­wa­nie czy Pol­ska reali­zu­je, bez­czel­ne i nie praw­ne żąda­nia żydow­skie, pole­ga­ją­ce by Pol­ska prze­ka­za­ła im pra­wem kadu­ka 300 mld zł za mie­nie bez­spad­ko­we z Polski.

Dodam, że poro­zu­mie­nie pod­pi­sa­ne mię­dzy USA i PRL w 1962 r. mówi­ło, że po wypła­ce­niu rzą­do­wi Yan­ke­sów uzgod­nio­nych. bodaj $ 40 000 000 wszel­kie dal­sze rosz­cze­nia Żydzi win­ni kie­ro­wać do tego rządu.

Więc 15 maja oka­że się, kto pro­te­stu­je prze­ciw pró­bie ogra­bie­nia Pol­ski, a kto na tę pró­bę nie reagu­je czy­li jest zdraj­cą, krop­ka!. Pyta­nie czy Polo­nia przy­łą­czy się do tych manifestacji?



Skan­da­le w Washingtonie

Oka­zu­je się, Mini­ster­stwo Obro­ny USA to dziu­ra bez dna gdzie grzę­zną miliar­dy dola­rów i nikt nie wie, jak na praw­dę są wyda­wa­ne. Dla przy­kła­du na jed­ną toa­le­tę wyda­no 10 000 zie­lo­nych a w 2013 r. wysła­no do Kabu­lu gotów­ką, dro­biazg $ 12 000 000 000 czy­li 370 ton papie­ru i nie wia­do­mo co się z tym stało.

Ale nie myśl­cie roda­cy, że tyl­ko u Yan­ke­sów są takie prze­krę­ty. Oba­wiam się, że w Kana­dzie też. Przy­ja­ciel, były puł­kow­nik GRU twier­dził, że podob­ne prze­krę­ty, są w każ­dym woj­sku, w tym w byłym ZSRR. O tym świad­czą róż­ne skła­dy zbęd­ne­go uży­wa­ne­go i nawet nie uży­wa­ne­go sprzę­tu jakie moż­na zoba­czyć na Internecie.

Kło­po­ty

Wyda­no moc Kart Pola­ka i teraz są kło­pot. Trud­no się zare­je­stro­wać by dostać wizę a kon­su­la­ty prze­pra­co­wa­ne. Prze­cież jak pisa­łem nie raz naj­pro­ściej było by kar­ta dawa­ła auto­ma­tycz­nie bez­wi­zo­wy wjazd do Polski.

Nie tyl­ko w Rzeszowie

Na TV Real pan Grze­gorz Braun opo­wia­dał jak na lot­ni­sku w Rze­szo­wie kon­tro­le dla przy­jezd­nych Żydów pro­wa­dzą tyl­ko Izra­el­czy­cy, któ­rzy mają, takie same jak pol­scy kon­tro­le­rzy iden­ty­fi­ka­to­ry, choć nie prze­szli pol­skiej wery­fi­ka­cji. Jed­nym sło­wem, na okres wiel­kie­go napły­wu Żydów to lot­ni­sko sta­je się lot­ni­skiem… izra­el­skim, zadam jesz­cze nie­dy­skret­ne pyta­nie czy Izra­el pono­si kosz­ty utrzy­ma­nia lotniska?.

Powra­ca­jąc z Kana­dy natkną­łem się na kil­ku­set umun­du­ro­wa­nych soł­da­tów Izra­ela, któ­rzy nie byli przez Pola­ków kon­tro­lo­wa­ni na Okęciu.

Kto prze­ciw

Jest moc ludzi, któ­rzy nie mają innych zmar­twień jak wal­ka z hodow­lą zwie­rząt futer­ko­wych. Przo­du­ją w tym ludzie z Kali­for­nii i Izra­ela a wła­śnie tam naj­mniej jest osób, któ­re ze wzglę­du na kli­mat chcą nosić futra.

Bez­kar­ny „gen­tel­men”

Nie trud­no było prze­wi­dzieć, że oka­zji rocz­ni­cy zakoń­cze­nia walk w war­szaw­skim get­cie szef „Żydow­skie­go Insty­tu­tu Histo­rycz­ne­go” pro­fe­sor Śpie­wak będzie pluł na Polaków.

Ten ”gen­tel­men” bie­rze for­sę z budże­tu Mini­ster­stwa Kul­tu­ry, więc Mini­ster, któ­ry dwa lata się dowie­dział od mnie, że mu pod­le­ga ta insty­tu­cja, powi­nien go już 1 maja posłać na nie „zasłu­żo­ną” emeryturę.

Podzię­ko­wa­nie

Nie zoba­czę Jaśnie Oświe­co­ne­go Pre­zy­den­ta i jego świ­ty 2 maja w Bel­we­de­rze na impre­zie dla Polo­nii. Ponoć zgło­si­łem się za póź­no. Trud­no prze­ży­ję, ale zapa­mię­tam, a zapew­ne jak inne podob­ne odmo­wy wyj­dą mi tyl­ko na korzyść.

Żon­ki­le

Żół­te kwia­ty, któ­re ostat­ni roz­da­wa­li  “.……” by przy­po­mnieć o powsta­niu w get­cie. Oka­zu­je się, że są to tru­ją­ce kwia­ty, któ­re nisz­czą glebę.

Alek­san­der Pruszyński

Grod­no