Oso­by, któ­re ubie­ga­ją się o sta­tus sta­łe­go rezy­den­ta, są pro­szo­ne o wymie­nie­nie wszyst­kich człon­ków swo­jej rodzi­ny (mał­żon­ka, part­ne­ra, dzie­ci), nawet jeśli krew­ni nie miesz­ka­ją z nimi w Kana­dzie. Apli­kan­ci nie zawsze jed­nak poda­ją dane wszyst­kich osób. Powo­dy mogą być róż­ne, ale kon­se­kwen­cje są dość poważ­ne – pomi­nię­te oso­by nie mogą być potem spon­so­ro­wa­ne przez wnioskodawcę.

9 wrze­śnia roz­po­czął się pro­jekt pilo­ta­żo­wy, któ­ry ma uła­twić spon­so­ro­wa­nie nie­za­de­kla­ro­wa­nych wcze­śniej człon­ków rodzin. Potrwa dwa lata. Uchodź­cy prze­sie­dle­ni do Kana­dy, oso­by, któ­rym przy­zna­no azyl w Kana­dzie oraz oso­by, któ­re były spon­so­ro­wa­ne przez mał­żon­ka, part­ne­ra lub dziec­ko, będą mogły teraz spon­so­ro­wać swo­ich nie­za­de­kla­ro­wa­nych dotych­czas człon­ków naj­bliż­szej rodzi­ny (mał­żo­nek, par­ter, dziec­ko). Celem pilo­ta­żu jest łącze­nie rodzin. Rząd mówi, że nie chce karać nowych imi­gran­tów i zaka­zy­wać im wjaz­du do Kana­dy tyl­ko dla­te­go, że ktoś z rodzi­ny ich nie zgło­sił w odpo­wied­nim czasie.