„Droga Pani, mam na imię Krystyna, mam 66 lat i trzydziestoletniego syna. Syn jest żonaty i ma sześcioletnie dziecko. Ogólnie jestem z niego zadowolona, bo jakoś poukładał sobie życie, ale robi coś, czego ja, starsza osoba, zrozumieć nie potrafię. Syn z synową ciągle dzwonią przez komórkę. Mają w domu siedem aparatów, z czego jeden jest wnuka. Nie rozstają się z telefonami na minutę, zabierają je nawet do łazienki. Nie można z nimi normalnie porozmawiać, bo ciągle coś na nich piszą, sprawdzają. Zawsze mają przy sobie przynajmniej dwa aparaty. Jak pytam po co im tyle tego, odpowiadają, że jeden może się zepsuć, wyładować i co wtedy? Ostatnio zauważyłam, że jak syn jest w domu, ale w innym pokoju niż synowa, to dzwoni do niej tylko po to, żeby na przykład poprosić o zrobienie herbaty. Czy to nie jest przesada? Tyle się słyszy o tym, że telefon komórkowy są niezdrowe. Boję się o nich wszystkich. Czy są jakieś argumenty, których mogłabym użyć do tego, aby ich przekonać, że przesadzają z tymi komórkami?”

Obserwując sposób, w jaki wielu ludzi korzysta ze swojego telefonu komórkowego, łatwo zauważyć, że często relacje między człowiekiem, a tym małym przedmiotem stają się chore. Niektóre osoby traktują go niemalże jak bożyszcze, nie rozstają się z nim na krok, oblewa je zimny pot na myśli, że mógłby nie działać przez kilka godzin, a posiadanie go, daje im złudne poczucie wolności, bezpieczeństwa i niezależności. I tak to, co miało pomóc w komunikacji, otworzyć nas na drugich, coraz częściej działa na nas odwrotnie, zamyka nas na innych, zniewala. Dochodzi do uzależnienia i samotności, bo świat zaczyna kręcić się wokół martwego przedmiotu, a nie wokół bliskich osób. Niestety, telefon nie ma mocy łagodzenia dotkliwej samotności, a komunikacja SMS-owa nigdy nie zastąpi normalnego, międzyludzkiego kontaktu. Zamiast więc rozwiązywać problemy w relacjach, telefon coraz częściej staje się narzędziem wzmagającym je i prowadzącym do oderwania od rzeczywistości. Problem obecnie stał się na tyle poważny, że pojawiła się nawet nowa kategoria medyczna – SWT (syndrom wyłączonego telefonu). Opisuje ona osoby, które obawiają się wyłączyć swój aparat, nie wyciszają go nawet w nocy, muszą być zawsze dostępne, a w sytuacji, gdy telefonu obok nie  ma, rozładowała się bateria, czy istnieje zakaz korzystania z niego, odczuwają bardzo silny lęk, kołatanie serca, drżenie i pocenie się.



Osoby uzależnione można podzielić na wiele grup na przykład: uzależnieni od SMS-ów ich nastrój zależy od ilości otrzymanej wiadomości, od rozmów (spędzają do kilkunastu godzin na rozmowach), od nowych modeli (zmieniają aparat od kilku do kilkunastu razy w roku), gracze (biją kolejne rekordy w interaktywnych grach) i tak dalej.

Jeśli myślisz, że NIE jesteś uzależniony czy tak spróbuj odpowiedz sobie na poniższe pytania:

• Czy przywiązujesz bardzo dużą wagę do posiadania telefonu komórkowego?

• Czy spędzasz wiele godzin dziennie używając telefonu?

• Czy wcześniejsze Twoje zainteresowania stały się ostatnio jakby mniej ważne?

• Czy uważasz, że model posiadanej „komórki” stanowi dobrą podstawę do oceniania ludzi?

• Czy w codziennej komunikacji z innymi, telefon komórkowy jest dla Ciebie najważniejszym narzędziem?

• Czy jak myślisz o rozstaniu się z komórką, to czujesz zagrożenie?

• Czy odczuwasz zły nastrój, niepokój, czasem nawet atak paniki w przypadku braku naładowanego telefonu komórkowego?

• Czy używasz telefonu komórkowego w celu sprawowania nieustającej kontroli nad kimkolwiek?

• Czy zdarza Ci się używać telefonu w miejscach, gdzie zakazane jest jego używanie, na przykład szkoła, praca, szpital?

• Czy masz odczucie ciągłej konieczności komunikowania się?

• Czy usprawiedliwiasz ciągłe używanie komórki swoją wygodą i bezpieczeństwem?

• Czy masz silną potrzeba przynależności do jakieś grupy i zdobycia jej uznania, a telefon Ci to umożliwia?

• Czy czujesz w sobie obawę przed bezpośrednim kontaktem z innymi, bądź obawiasz się samotności?

• Czy ostatnio pojawiły się w Twoim życiu: zmiany nastroju, nuda, smutek, brak apetytu, problemy ze współżyciem seksualnym?

• Czy ktokolwiek z bliskich zasugerował Ci, że za dużo czasu spędzasz używając komórki?

• Czy płacisz duże rachunki za telefon?

Jeśli już na kilka powyższych pytań odpowiedziałeś pozytywnie prawdopodobnie problem nadużywania telefonu komórkowego dotyczy też Ciebie.

Od „komórki” trudno w dzisiejszych czasach się uwolnić na stałe, ale możemy zadbać o to, aby nie zdominowała naszego życia. Jak to zrobić?

– Jeśli jesteś maniakiem gier, nie instaluj żadnej na telefonie;

– zorganizuj sobie dzień bez telefonu (zobaczysz, że możesz bez niego żyć) i strefy wolne telefonu (na przykład łazienka, kino, kościół):

– wybierz w ciągu dnia taki czas, w którym będziesz miał wyłączony telefon i będzie on poza zasięgiem twojego wzroku, (na przykład, czas jedzenia posiłku, czas zabawy z dziećmi);

– walcz z przymusem natychmiastowego odpisywania na SMSy (na przykład, przez odraczanie czasu odpisywania o 15 min);

– powstrzymaj się od wykonywania połączeń innych, niż to konieczne;

– bez zestawu głośnomówiącego nie odbieraj telefonu podczas jazdy – Twoje życie jest naprawdę najważniejsze.

Pamiętaj, wszystko jest dla ludzi, ale ze wszystkiego trzeba korzystać z rozwagą. Telefon ma nam pomagać w dobrym organizowaniu czasu. Jest naprawdę źle, kiedy rzecz materialna dominuje nasze życie.