Mieszkańcy Ahousaht na niewielkiej wyspie przy zachodnim wybrzeżu Kolumbii Brytyjskiej od 1 grudnia są objęcia zasięgiem sieci komórkowej. Aktywacja usługi znacząco wpłynęła na ich życie.

Ahousaht liczy 900 mieszkańców.

Młodzież cieszy się, że może wysyłać wiadomości tekstowe nie korzystając z Wi-Fi, a nauczyciele zauważają, że uczniowie są bardziej rozporoszeni i mniej uważni, przynajmniej na razie. Ethan Wills, nauczyciel z miejscowej szkoły, dodaje, że sieć komórkowa niesie ze sobą więcej korzyści niż strat. Przede wszystkim do lokalnej społeczności dociera więcej informacji. Ludzie muszą się tylko oswoić z nowymi możliwościami.

Zastępca wodza, Melinda Swan, przypomina, że działania lobbingowe były podejmowane przez wiele lat. Podkreśla, że Ahousaht jest położone na odludziu, a zdarza się, że ktoś potrzebuje pomocy i nie ma jak jej wezwać. Łatwiej jest się umówić np. na wizytę do lekarza.

Przed podłączeniem do sieci komórkowej w Ahousaht polegało na łączności radiowej przy pomocy odbiorników VHF. Mieszkańcy mają specjalny kanał, gdzie każdy może usłyszeć, jak inni pytają np. o możliwość podwiezienia łodzią do Tofino albo zapraszają na sprzedaż ciasta. Radia do komunikowania się są praktycznie w każdym domu, a wiele osób wozi urządzenia w samochodzie. Teraz prawdopodobnie będą używane rzadziej.

Nowy maszt antenowy zbudował Telus za około 500 000 dolarów. Jest to część programu obejmowania zasięgiem 178 społeczności ludności rdzennej w prowincji.