Kilka rakiet balistycznych uderzyło w amerykańską bazę lotniczą w Iraku, kilka dni po tym, jak Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei ślubował „surową zemstę” za zamordowanie najwyższego rangą generała kraju, Qassem Suleimani, podczas nalotu amerykańskiego w Bagdadzie.

Irańska agencja informacyjna Fars opublikowała we wtorek wideo na Twitterze, w którym opisała, jak to było, pociski irańskie wystrzeliwane w bazie wojskowej Ain al-Assad w Iraku.

 

Pentagon potwierdził, że atak pochodził z Iranu.

„Iran wystrzelił kilkanaście pocisków balistycznych przeciwko siłom zbrojnym USA i koalicji w Iraku” – powiedział rzecznik Pentagonu Jonathan Hoffman w oświadczeniu.

„Pracujemy nad wstępnymi ocenami szkód bitewnych” – dodał Hoffman.

„Jesteśmy świadomi doniesień o atakach na amerykańskie obiekty w Iraku”, powiedziała rzeczniczka Białego Domu Stephanie Grisham w oświadczeniu.

„Prezydent został poinformowany i ściśle monitoruje sytuację oraz konsultuje się ze swoim zespołem ds. Bezpieczeństwa narodowego”.

Donald Trump ostrzegał Iran przed odwetem za śmierć Soleimani.
Sekretarz obrony USA Mark Esper potwierdził, że siły w regionie są przygotowane na irańskie działania, ale dodał, że Waszyngton woli rozwiązanie dyplomatyczne.

„Jesteśmy przygotowani na najgorsze. Mamy nadzieję, że chłodniejsze głowy w Teheranie zwyciężą i zmniejszą eskalację sytuacji”, powiedział Esper dla CNN.

„Nie zamierzamy rozpoczynać wojny z Iranem, ale jesteśmy gotowi ją zakończyć … Chcielibyśmy, aby sytuacja się pogorszyła i aby Teheran usiadł z nami i rozpoczął dyskusję na temat lepszej przyszłości”.