Pediatrzy są zdumieni brakiem ustalonych zasad otwierania szkół. Dr Andrzej Rochowski z Ottawy opowiada, że był w szoku, gdy w zeszłym tygodniu prowincja ogłosiła plan otwierania gospodarki i nie wspomniała w nim o szkołach. “Wiemy, kiedy będą otwierane restauracje, mariny, kluby golfowe, ale nikt nie ma pojęcia, kiedy może nastąpić powrót do szkół, pod jakimi warunkami, a może regionalnie?”.

Przed ogłoszeniem rządowego planu organizacje zrzeszające pediatrów nawoływały rząd do natychmiastowego otwarcia szkół z zachowaniem wszelkich środków sanitarnych. Zdaniem lekarzy to powinno być teraz priorytetem. W obecnej sytuacji uczniowie są wyizolowani, a to negatywnie odbija się na ich zdrowiu.

Rochowski, członek Ottawa Community Pediatricians Network, mówi, że lekarze widzą, jak stale pogarsza się stan zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Już teraz odnotowuje się zwiększoną liczbę zaburzeń związanych np. z jedzeniem. Lekarze zajmujący się starszą młodzieżą mówią o bulimii i depresji. Wszyscy przygotowują się na kryzys w dziedzinie zdrowia psychicznego. Do tego nauczyciele obawiają się, że uczniowie będą rezygnować z nauki.

Poniżej kontynuacja tekstu

Dlatego zdaniem Rochowskiego warto otworzyć szkoły chociaż na kilka ostatnich tygodni. Nawet to zrobi różnicę – umożliwi odnowienie kontaktów z rówieśnikami i wprowadzi potrzebną rutynę.