Desmond Tutu, dzia­łacz wal­czą­cy z apar­the­idem i kry­tyk Izra­ela, zmarł w nie­dzie­lę w wie­ku 90 lat,. eme­ry­to­wa­ny arcy­bi­skup angli­kań­ski był gorą­cym zwo­len­ni­kiem mię­dzy­na­ro­do­we­go anty­izra­el­skie­go boj­ko­tu; wezwał też Izra­el­czy­ków do wyba­cze­nia nazistom

Tutu był uwa­ża­ny za sumie­nie naro­du zarów­no przez czar­nych, jak i bia­łych, trwa­łym świa­dec­twem wia­ry i ducha pojed­na­nia w podzie­lo­nym narodzie.

Pod koniec lat 90. zdia­gno­zo­wa­no u nie­go raka pro­sta­ty, aw ostat­nich latach był kil­ka­krot­nie hospi­ta­li­zo­wa­ny w celu lecze­nia infek­cji zwią­za­nych z lecze­niem raka.

Reklama

Tutu był rów­nież zna­ny ze swo­jej kry­ty­ki Izra­ela i przy wie­lu oka­zjach wzy­wał do narzu­ce­nia mię­dzy­na­ro­do­we­go boj­ko­tu na pań­stwo żydow­skie i czę­sto porów­ny­wał trak­to­wa­nie Pale­styń­czy­ków do reżi­mu apar­the­idu w Afry­ce Południowej.

W 1989 roku, pod­czas  piel­grzym­ki do Zie­mi Świę­tej, po wizy­cie w Yad Vashem – Świa­to­wym Cen­trum Pamię­ci o Holo­kau­ście, Tutu wezwał Izra­el­czy­ków do prze­ba­cze­nia nazi­stom za zabi­cie sze­ściu milio­nów Żydów pod­czas II woj­ny światowej.

Tutu powie­dział, że Pale­styń­czy­cy pła­cą cenę za poczu­cie winy Zacho­du z powo­du Holo­kau­stu. „Myślę, że Zachód z wiel­ką spra­wie­dli­wo­ścią odczuł ogrom­ny żal, ponie­waż przy­mknął oko pod­czas Holo­kau­stu, w któ­rym euro­pej­scy Żydzi zosta­li wymor­do­wa­ni przez nazi­stow­skie Niemcy”.
Czę­sto kłó­cił się ze swo­imi nie­gdy­siej­szy­mi sojusz­ni­ka­mi z par­tii rzą­dzą­cej Afry­kań­skim Kon­gre­sem Naro­do­wym w związ­ku z ich nie­po­wo­dze­niem w wal­ce z ubó­stwem i nie­rów­no­ścia­mi, któ­re obie­ca­li zlikwidować.

Tutu był rów­nież szcze­rym kry­ty­kiem Izra­ela za trak­to­wa­nie Pale­styń­czy­ków i to, co nazwał ich „poni­że­niem” przez izra­el­skie siły bezpieczeństwa.

W prze­mó­wie­niu z 2002 roku, któ­re zosta­ło opu­bli­ko­wa­ne w The Guar­dian, powie­dział, że popie­ra pra­wo Izra­ela do „zabez­pie­cze­nia gra­nic”, ale kon­ty­nu­ował: „To, co nie jest tak zro­zu­mia­łe i nie­uza­sad­nio­ne, to to, co zro­bił z innym naro­dem, aby zagwa­ran­to­wać jego ist­nie­nie. Byłem bar­dzo przy­gnę­bio­ny moją wizy­tą w Zie­mi Świę­tej; tak bar­dzo przy­po­mi­na­ło mi to, co przy­da­rzy­ło się nam Czar­nym w RPA”.

„W naszej wal­ce z apar­the­idem”, zauwa­żył w tym samym prze­mó­wie­niu, „wiel­ki­mi zwo­len­ni­ka­mi byli Żydzi”. Zwra­ca­jąc się do Izra­ela i Pale­styń­czy­ków, kon­ty­nu­ował: „Czy nasze żydow­skie sio­stry i bra­cia zapo­mnie­li o swo­im upo­ko­rze­niu? Czy tak szyb­ko zapo­mnie­li o zbio­ro­wej karze, wybu­rza­niu domów w ich wła­snej histo­rii? Czy odwró­ci­li się od swo­ich głę­bo­kich i szla­chet­nych tra­dy­cji reli­gij­nych? Czy zapo­mnie­li, że Bóg bar­dzo trosz­czy się o uci­śnio­nych? Izra­el nigdy nie uzy­ska praw­dzi­we­go bez­pie­czeń­stwa poprzez ucisk inne­go narodu”.

Nie­za­leż­nie od tego, czy wal­czył ze swo­im kościo­łem o pra­wa gejów, lob­bo­wał za pale­styń­ską pań­stwo­wo­ścią, czy wzy­wał rzą­dzą­cy Afry­kań­ski Kon­gres Naro­do­wy do ukró­ce­nia korup­cji, jego gło­śne kam­pa­nie były czę­sto nie­mi­le widziane.

 

Wśród kry­ty­ków Tutu był  były pre­zy­dent Zim­ba­bwe, Robert Muga­be, któ­ry opi­sał go jako „złe­go i roz­go­ry­czo­ne­go małe­go biskupa”.

Tutu moc­no wie­rzy­ła w pojed­na­nie czar­no-bia­łych miesz­kań­ców RPA.

„Idę po chmu­rach. To nie­sa­mo­wi­te uczu­cie, jak zako­cha­nie się. My, miesz­kań­cy Afry­ki Połu­dnio­wej, będzie­my Tęczo­wy­mi Ludź­mi świa­ta” – powie­dział w 1994 roku.

Jed­nak po apar­the­idzie Połu­dnio­wa Afry­ka coraz bar­dziej sta­wa­ła się źró­dłem jego roz­pa­czy, ponie­waż wiel­kie nadzie­je wcze­snych dni demo­kra­cji ustą­pi­ły miej­sca roz­cza­ro­wa­niu prze­mo­cą, nie­rów­no­ścią i przekupstwem.