Colin Car­rie, poseł Osha­wa, Onta­rio, poin­for­mo­wał w mediach spo­łecz­no­ścio­wych , że w cią­gu minio­nych kil­ku tygo­dni otrzy­my­wał tele­fo­ny, wia­do­mo­ści onli­ne i oso­bi­ste wizy­ty od wybor­ców – z któ­rych więk­szość jest podwój­nie lub potrój­nie zaszcze­pio­na – któ­rzy wyra­ża­li oba­wy, że naka­za­ny przez rząd wymóg szcze­pień prze­ciw­ko COVID-19 „prze­kra­cza wszel­kie gra­ni­ce”, podob­nie jak idea „podat­ku dla niezaszczepionych”,

„Coraz czę­ściej  wybor­cy są zanie­po­ko­je­ni – a nawet ura­że­ni – tonem i cha­rak­te­rem nie­daw­nych komen­ta­rzy pre­mie­ra i nie­któ­rych jego  mini­strów, zwłasz­cza ich wyraź­nych wysił­ków, by podzie­lić Kana­dyj­czy­ków poprzez wyzwi­ska, demo­ni­za­cję naszych nie­szcze­pio­nych rodzin i przy­ja­ciół” – napi­sał Car­rie w oświad­cze­niu wyda­nym 21 stycznia.

The Epoch Times zwró­cił się do Kan­ce­la­rii Pre­mie­ra o komen­tarz, ale nie otrzy­mał odpo­wie­dzi do cza­su publikacji.

Reklama

Car­rie powie­dział, że ​​„nie­uza­sad­nio­ne i wyraź­nie obraź­li­we” jest dla Tru­de­au stwier­dze­nie, że nie­szcze­pie­ni ludzie “zaprze­cza­ją nauce” i okre­śle­nie ich mia­nem „eks­tre­mi­stów” , jak to zro­bił pod­czas wywia­du dla fran­cu­sko­ję­zycz­ne­go pro­gra­mu La sema­ine des 4 Julie we wrze­śniu 2021.

Car­rie przy­zna­je, że uwa­gi Tru­de­au są „rów­no­znacz­ne z pod­że­ga­niem do nie­na­wi­ści wobec moż­li­wej do ziden­ty­fi­ko­wa­nia gru­py osób”, co według pod­le­ga karze na mocy art. 319 kana­dyj­skie­go kodek­su kar­ne­go i może skut­ko­wać karą do dwóch lat pozba­wie­nia wolności.

Zauwa­żył, że te wypo­wie­dzi spra­wi­ły, że wie­lu Kana­dyj­czy­ków boi się o swo­je bez­pie­czeń­stwo, pra­cę, , a nie­któ­rzy boją się odwe­tu lub są przed­mio­tem kpin lub nie­na­wi­ści w prze­strze­ni publicz­nej,  nawet wśród wła­snych przy­ja­ciół czy  rodziny.

„Nikt nie powi­nien być dys­kry­mi­no­wa­ny ani nara­żo­ny na groź­by, znę­ca­nie się, wyśmie­wa­nie lub nie­na­wiść z powo­du swo­bo­dy wybo­ru” – stwier­dził Carrie.

Dodał, że zde­cy­do­wa­na więk­szość tych, któ­rzy pozo­sta­ją nie­szcze­pie­ni, nie jest zwo­len­ni­ka­mi teo­rii spi­sko­wych ani tak zwa­ny­mi „antysz­cze­pion­kow­ca­mi”. Raczej „wie­lu z nich ma uza­sad­nio­ne, prze­my­śla­ne, szcze­re oba­wy doty­czą­ce swo­je­go zdro­wia wła­sne­go, swo­ich dzie­ci lub rodzin”.

„Wie­le osób uwa­ża, że ​​skan­da­licz­ne oświad­cze­nia pre­mie­ra mia­ły na celu pro­mo­wa­nie nie­na­wi­ści wobec moż­li­wej do ziden­ty­fi­ko­wa­nia gru­py oby­wa­te­li – a kon­kret­nie – wobec osób, któ­re z jakie­go­kol­wiek powo­du nie są zaszcze­pio­ne” – powie­dział Carrie.

„W imie­niu moich wybor­ców i tych Kana­dyj­czy­ków, któ­rzy są roz­gnie­wa­ni – i zasmu­ce­ni – z powo­du nie­na­wist­ne­go języ­ka i demo­ni­zu­ją­cych Słów pre­mie­ra, wezwa­łem komi­sa­rza naszych kra­jo­wych sił poli­cyj­nych do prze­strze­ga­nia pra­wa i Kana­dyj­skiej Kar­ty Praw i Wol­no­ści oraz do zba­da­nia czy pre­mier nie wyko­rzy­stał swo­jej pozy­cji do zastra­sza­nia, upo­ko­rze­nia lub demo­ni­zo­wa­nia czę­ści kana­dyj­skie­go społeczeństwa ”.

Za The Epoch Times