W wyniku rosyjskiego ostrzału Zaporoskej Elektrowni Jądrowej na terenie największej elektrowni atomowej w Europie wybuchł pożar. Według doniesień ukraińskich strażacy mają kłopot z rozpoczęciem akcji gaśniczej. Poinformowano również o trafieniu w pierwszym bloku energetycznym.

Kamery CCTV w zakładzie pokazują płomienie i dym.” – poinformował na serwisie społecznościowym Twitter niezależny białoruski portal informacyjny Nexta.

O ostrzale poinformował na Twitterze również szef MSZ Ukrainy Dmytro Kuleba.

Zaporoska Elektrownia Jądrowa to elektrownia jądrowa położona nad Zbiornikiem Kachowskim na Dnieprze w obwodzie zaporoskim, kilkanaście kilometrów od miasta Nikopol. Ma obecnie sześć reaktorów każdy o mocy 950 MW. 5 pierwszych reaktorów zostało uruchomionych w latach 1985-1989, ostatni blok w roku 1995. Załoga elektrowni mieszka w pobliskim mieście Enerhodar, do którego od kilku dni próbują wejść wojska rosyjskie.

Urzędnik w gabinecie ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego powiedział, że reaktory nie zostały uszkodzone, a poziom promieniowania jest normalny.

MAEA poinformowała, że ​​została poinformowana przez ukraińskiego regulatora, że ​​nie nastąpiła zmiana poziomu promieniowania w elektrowni.

Rzecznik elektrowni Andrij Tuz powiedział ukraińskiej telewizji, że pociski spadały bezpośrednio na zakład w Zaporożu i podpaliły jeden z sześciu reaktorów zakładu. Ten reaktor jest w remoncie i nie działa, ale w środku jest paliwo jądrowe – dodał.

Strażacy nie mogli zbliżyć się do ognia, ponieważ byli ostrzeliwani, powiedział Tuz.