Twórcy inicjatywy non profit z Kolumbii Brytyjskiej, Reciprocity Trusts, zachęca właścicieli domów, najemców i przedsiębiorców do „dekoloniacji własnego ogródka”. Ta dekolonizacja ma się odbywać poprzez przekazywanie pieniędzy ludności rdzennej, do której należy terytorium, na którym dana osoba mieszka i pracuje. Sugerowana kwota wynosi około 400 dolarów rocznie.

Sarah Reid, dyrektor programu Reciprocity Trusts, mówi, że pomysł narodził się podczas rozmów z ludnością rdzenną prowadzonych przez wiele lat. Ludność rdzenna często skarżyła się na współczesny kolonializm i jego wpływ na jej codzienne życie.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Wielkość „czynszu” ma być obliczana na podstawie wartości nieruchomości lub miesięcznego czynszu. Osoby wynajmujące mieszkania będą zachęcane do wpłat w wysokości 1 proc. miesięcznego czynszu, a właściciele domów – 1 proc. miesięcznej kwoty podatku od nieruchomości. Przedsiębiorcy mogą wybrać 1 proc. swoich zysków.

Naomi Devine, doradca strategiczny Reciprocity Trusts, liczy, że przeciętny właściciel domu zapłaci około 400 dol. rocznie.

Na stronie internetowej Reciprocity Trusts można przeczytać, że mieszkańcy Kolumbii Brytyjskiej będą mogli „zacząć dziękować za 150 lat mieszkania za darmo płacąc teraz niewielką kwotę co roku”. Dyrektor programu mówi, że w ten sposób osoby nienależące do ludności rdzennej będą miały możliwość uznania praw terytorialnych Indian w konkretny sposób. Pieniądze będą płacone bezpośrednio plemionom rdzennym, które będą mogły same decydować, co z nimi zrobią. Nie będzie to ani darowizna na cele charytatywne, ani podatek. Na początku 85 proc. ma być kierowane bezpośrednio do niezależnych funduszy prowadzonych przez ludność rdzenną, a pozostała część będzie przeznaczona na koszty operacyjne programu.