Ameryka.skie ministertswo wojny podpisało się pod tymczasowym przekazaniem systemowi Active Denial System (ADS) do Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS). Memo podpisane przez sekretarza obrony Pete’a Hegsetha we wrześniu 2026 r. (ujawnione przez CNN 21 października) zezwala na siedmiomiesięczny „tymczasowy wynajem” jednego zestawu, liczony od września. DHS ma wyłączną odpowiedzialność za jego użycie oraz opracowanie taktyki, technik i procedur. Żaden personel wojskowy nie będzie go obsługiwał.
Jak działa system
Active Denial System to niezabójcza broń energii kierowanej, opracowana w ramach programu Joint Non-Lethal Weapons. Emisja fal milimetrowych (ok. 95 GHz) dociera na odległość nieco ponad pół mili (ok. 800–1000 m). Energia jest pochłaniana w warstwie skóry o grubości ok. 0,3–0,4 mm, powodując intensywne uczucie gorąca – porównywane przez wojskowych do otwierania gorącego piekarnika. Efekt wywołuje „instynktowny i nieodparty impuls do ucieczki”, trwa zwykle 10–15 minut i ma zmuszać ludzi do opuszczenia danej strefy. System montowany jest na pojazdach i nigdy nie został użyty operacyjnie w walce.
Wojsko testowało go na tysiącach ochotników; w rzadkich przypadkach (m.in. w 2007 r. podczas ćwiczeń) dochodziło do oparzeń drugiego stopnia przy błędach proceduralnych. Producentem i integratorem była firma Raytheon we współpracy z Air Force Research Laboratory.
W 2010 r. system wysłano do Afganistanu, ale wycofano go bez użycia bojowego – dowódcy nie zatwierdzili operacyjnej potrzeby. W latach 2018 i później pojawiały się wewnętrzne dyskusje w Customs and Border Protection (CBP) o zastosowaniu go do rozpraszania tłumów na granicy z Meksykiem (m.in. w sektorze El Centro). W 2018 r. ówczesna sekretarz DHS Kirstjen Nielsen odrzuciła pomysł, argumentując m.in. obawami przed traktowaniem migrantów jak wrogiej siły. System rozważano też przy protestach wewnętrznych (m.in. po śmierci George’a Floyda). Nigdy jednak nie wszedł do służby operacyjnej na granicy ani w kraju.
Memo nie precyzuje się miejsca ani sposobu testów ani ewentualnego użycia operacyjnego. Po upływie siedmiu miesięcy DHS może wnioskować o przedłużenie „w zależności od potrzeb”.
Rzecznik CBP oświadczył, że agencja „ciągle ocenia nowe technologie, szczególnie te, które mogą ratować życie przy jednoczesnym wzmacnianiu skuteczności bezpieczeństwa narodowego”. Pentagon odesłał pytania do DHS. Zastępca szefa sztabu sekretarza obrony Patrick Weaver skomentował na platformie X: „Granica jest teraz instalacją wojskową i laboratorium bitewnym do testowania nowych systemów, w tym broni energii kierowanej. Granica jest zamknięta!”.
Niektórzy byli i obecni funkcjonariusze CBP wskazywali też, że przy obecnych niskich liczbach przekroczeń i zwiększonej liczbie personelu narzędzie może nie być potrzebne. Organizacje praw człowieka i wcześniejsi eksperci ONZ zwracali uwagę na potencjalne ryzyka broni energii kierowanej w zastosowaniach policyjnych.
Na razie nie wiadomo, czy testy przejdą w fazę operacyjną.































































