„Domagamy się światowego handlu, który stawia człowieka i środowisko w centrum – i odrzucamy to porozumienie ! „
Dowodem na cyniczne przebijanie się w strukturach Unii Europejskiej na najwyższe pozycje i naginanie paragrafów w celu osiągnięcia własnych celów przez reprezentantkę „elyt europejskich” – Ursulę von der Leyen jest bardzo głośna ostatnio, przez nią „napompowana” sprawa umowy Unii Europejskiej z państwami Ameryki Południowej – Mercosur. Ideę tę pani Ursula przepchnęła dosłownie obydwoma łokciami i w glosowaniu dnia 9 stycznia osiągnęła tzw. większość kwalifikowaną, czyli 15 państw członkowskich reprezentujących 65 proc. ludności Unii. W podjęciu decyzji podpisania umowy zostały zignorowane własne prawne procedury i z aktu legislacyjnego wyłączony został demokratycznie wybrany Parlament Europejski!
Podpisanie tej umowy, jak powiedział prezes Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj (KFHDiPJ) Paweł Podstawka „stanowi realne zagrożenie dla opłacalności produkcji żywności w Polsce i UE”.
Dla niektórych branż w UE jest osiągnięty sukces przewodniczącej KE korzystny, dla innych nie. Korzyść polega na zniesieniu wysokich ceł na eksport z UE – w tym sięgających nawet 35 proc. na części samochodowe i napoje alkoholowe – oraz na likwidacji innych barier handlowych. W niemieckiej prasie mówi się, że to cła Trumpa nałożone na Europę przyspieszyły wprowadzenie w życie umowy z Mercosurem.
Niekorzystne skutki podpisania umowy – poniesie rolnictwo. Uprawiający ziemię gospodarze Europy obawiają się nieuczciwej konkurencji. Ich zdaniem produkty w krajach Mercosuru nie spełniają wysokich standardów w zakresie dobrostanu zwierząt i ochrony środowiska, tak jak żywność europejska. Rolnicy w UE muszą spełniać rozbudowane i kosztowne wymogi regulacyjne, czego w krajach Mercosuru nie ma. Muszą na przykład stosować się do dużo bardziej restrykcyjnych przepisów w odniesieniu do pestycydów, zaś w krajach południowoamerykańskich można stosować wiele spośród pestycydów zabronionych w UE. O tym, że jak podkreślają eksperci „ żadne klauzule ochronne nie zabezpieczą rolników” nie ma w przestrzeni publicznej wśród propagatorów przedsięwzięcia szefowej KE – ani słowa.
Największymi przeciwnikami umowy są Francja i Polska. Francuski minister ds. europejskich Benjamin Haddad ocenił, że umowa jest „z innej epoki”.
W głosowaniu unijnych ambasadorów przeciwko umowie z Mercosurem opowiedziały się: Francja, Polska, Austria, Irlandia i Węgry, natomiast Belgia – gdzie podzielone w tej sprawie są regiony flamandzki i francuskojęzyczny – wstrzymała się od głosu.
Decydujące w przyjęciu umowy okazało się dziewiątego stycznia jej poparcie przez Włochy. Premier Giorgia Meloni już po raz drugi w ostatnim czasie zachowała się jak kobieta, uprawiająca praktykę: „za pieniądze – zrobię wszystko”. Jak pamiętamy, w październiku ub roku nie przyłączyła się do drugiego z kolei votum nieufności przeciwko przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i z tego powodu wniosek nie osiągnął wymaganej ilości głosów. Leyen pozostała na stanowisku – a teraz po raz drugi Meloni zlekceważyła wolę obywateli państw europejskich i dała się przekupić obietnicami korzyści finansowych dla swojego kraju. I w tym miejscu – pora na wyrażenie mojej oceny postawy premier Włoch: można śmiało stwierdzić, że to jej decyzja spowodowała, że Niemcy, europejska potęga motoryzacyjna, od dawna należąca do największych zwolenników umowy – wysunęły się właśnie na czoło jej beneficjentów. Potwierdza to gazeta codzienna „Frankfurter Allgemeine Zeitung” z 09 stycznia, która wylicza obszary, gdzie Niemcy są największymi wygranymi tej umowy. Uzyskują oni rynki zbytu dla swoich produktów, otrzymują bezpośredni dostep do południowoamerykańskich złóż litu, niobu i grafitu, będą mogli exportować więcej produktow chemicznych i spożywczych, ożywi się niemiecki, kulejący przemysł motoryzacyjny, maszynowy i farmaceutyczny oraz otworzy się przed eksportem szansa wykorzystywania surowców mineralnych. a poza tym umowa zaoszczędza inwestorom wysokie cła. A więc żyć – nie umierać !. Dla każdego staje się jasne, dlaczego ta Niemka – łamiąc prawa wspólnoty europejskiej przepchnęła umowę. Ona sama w rozmowie z „Bild” pochwaliła się, że Niemcy będą najbardziej profitować z wywalczonej przez nią umowy.
Po przegłosowaniu umowy dalszy tryb postępowania przewiduje podpisanie jej w Paragwaju w terminie zaplanowanym na 12 stycznia, co jednak, jak można przypuszczać zostanie przesunięte „z powodów logistycznych”.
Proces jest jednak daleki od zakończenia. Choć Parlament Europejski nie może zmieniać treści porozumienia, musi je teraz albo zatwierdzić, albo odrzucić. Wcześniej europosłowie mają głosować nad tym, czy skierować umowę do Trybunału Sprawiedliwości UE w celu uzyskania opinii prawnej. Skargę do TSUE mogą złożyć poszczególne państwa. Pierwszym, które to ma uczynić jest Francja. Zapowiedział to już lider Grupy Narodowej i przewodniczący grupy Patriots for Europe w Parlamencie Europejskim Jordan Bardella, który oznajmił w przesłaniu opublikowanym na portalu społecznościowym X że: „Grupa Narodowa przedstawi wniosek o wotum nieufności wobec rządu francuskiego w Zgromadzeniu Narodowym i kolejny w Parlamencie Europejskim przeciwko Komisji Ursuli von der Leyen” – a więc jeden przeciwko Ursuli von der Leyen i drugi przeciwko własnemu rządowi. Oświadczenie to nastąpiło kilka godzin po tym, jak prezydent Francji Emmanuel Macron potwierdził, że Francja będzie głosować przeciwko porozumieniu. Dla Bardelli stanowisko prezydenta pojawiło się zbyt późno i odpowiadało jedynie strategii komunikacyjnej. „To manewr równie hipokrytyczny, co spóźniony”- oświadczył, oskarżając rząd o wieloletnie zdradzanie francuskich rolników. Jeśli wniosek szefa francuskiego Zgromadzenia Narodowego zostanie przyjęty – zmusi całą Komisję Europejską do rezygnacji en bloc, co zwiększy presję polityczną.
Polska, jak zapowiedział w serwisie X minister rolnictwa Stefan Krajewski, także ma plany złożenia skargi do TSUE. Ale czy rzeczywiście do tego dojdzie – można wątpić, bo zachowanie się premiera nie popiera tej gotowości, ma ono – jak zwykle u niego, charakter enigmatyczny. Tusk nie wypowiada się tak zdecydowanie jak uczynił to Macron (że Francja będzie głosować przeciwko porozumieniu) lecz znowu wymijająco, żeby nie podpaść Niemcom – powiedział: „ Nasz rząd głosował przeciw (umowie z Mercosurem–przyp.autorki.) i kilku naszych europejskich sojuszników głosowało razem z nami. Nie wystarczyło”. I oczywiście umył ręce, obwiniając PiS, która jego zdaniem próbuje „zrobić politykę” na tej sprawie i ponosi „największą odpowiedzialność” za to, że Polsce nie udało się przeforsować swojego sprzeciwu wobec umowy handlowej z Mercosurem. „Mieli czas i okazję (…), żeby ten proces opóźnić albo zatrzymać. Nic nie zrobili w tej sprawie, wręcz przeciwnie” – ocenił.
Na zakończenie należy przytoczyć dwie krytyczne wypowiedzi na temat umowy – jedną płynącą z Polski, drugą z Niemiec. Prezydent RP Karol Nawrocki na platformie X tak się wyraził: „Umowa z Mercosur ma charakter globalny, obejmuje tysiące produktów, które mogą zalać Polskę, zniszczyć polskie rolnictwo i inne branże. Proponowane klauzule ochronne na kilkanaście grup produktów niczego nie zmienią. To jak rozkładanie parawanu przed tsunami“
Tak samo negatywnie, z podkreśleniem skutków prowadzenia handlu trujacymi pestycydami i niszczycielską polityką dla chłopskiego rolnictwa wyraził się niemiecki Instytut Ochrony Środowiska e.V. w Monachium, zajmujący się badaniem zagadnień związanych ze środowiskiem i ochroną klimatu – niezależna organizacja pożytku publicznego, która od 1986 roku opiera się na takich tematach, jak ekologiczne rolnictwo bez pestycydów. Wypowiedź naukowców z Monachium w tej sprawie – przytoczę (w tłumaczeniu) w całości: „Umowa ta wspiera handel trującymi pestycydami i samochodami z silnikami spalinowymi, napędza niszczenie lasów deszczowych oraz wypędzanie rdzennych społeczności w Ameryce Łacińskiej. W Europie zwiększa presję na rolnictwo chłopskie. Ponad 400 organizacji z Europy i Ameryki Łacińskiej – w tym rolniczki, przedstawiciele ludów tubylczych, związki zawodowe i organizacje ekologiczne – domaga się natychmiastowego wstrzymania tej umowy.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, ogłosiła dziś, że Unia Europejska poprze umowę. Ignoruje jednak sprzeciw kluczowych państw członkowskich, takich jak Francja, Austria, Polska i Niderlandy. (…)
Domagamy się światowego handlu, który stawia człowieka i środowisko w centrum – i odrzucamy to porozumienie” zabrzmiał niemiecki głos rozsądku!
Maria Legiec
Bibliografia:
EU billigt Mercosur-Abkommen: Bauernverbände kritisieren den Entscheid massiv | agrarheute.com
Leitartikel: Die EU, Mercosur und unsere Verlogenheit | Nachrichten.at
Polski rząd otwarty na “nowy, wspólny, europejski dług” | Filary Biznesu
https://www.tagesschau.de/ausland/mercosur-126.html#:~:text=Costa%20stellte%20sp%C3%A4ter,Wochen%20geben%20k%C3%B6nne.
EU und Mercosur: Deutschland profitiert am meisten vom Handelsabkommen | FAZ






























































