4 czerwca 2026 Trump potwierdził, że negocjacje są w „finalnej fazie” i ostro bronił swojej roli w nich. Trump dziś rano na Truth Social ostro skrytykował amerykański Kongres (w tym 4 republikanów), którzy przegłosowali rezolucję ograniczającą jego uprawnienia wojenne „w samym środku moich finalnych negocjacji w sprawie zakończenia wojny z Islamską Republiką Iranu”. Nazwał to „bezsensownym głosowaniem” i „niepatriotycznym” działaniem. W ostatnich dniach  Trump mówił optymistycznie, że wojna z Iranem „nie jest dla nas dużą sprawą”, że negocjacje idą dobrze (choć „nudno”), a porozumienie może zostać sfinalizowane „w ciągu weekendu” albo w najbliższych tygodniach. Podkreślał też, że woli rozwiązanie pisemne niż dalsze zabijanie.

Zaprzestania ataków Izraela na Liban to był  główny temat wypowiedzi Trumpa. W Gabinecie Owalnym powiedział reporterom:
„To trochę inny świat, ale jest powiązany z Iranem i byłoby naprawdę miło, gdyby Liban mógł mieć trochę pokoju. Liban był atakowany przez wiele lat i zawsze jest jak underdog, i byłoby naprawdę miło, gdyby to się skończyło.” Dodał, że rozmawiał zarówno z premierem Benjaminem Netanjahu, jak i z Hezbollahem (przez przedstawicieli) i uważa, że postępy są dokonywane w sprawie zakończenia konfliktu.
To kontynuacja jego działań z początku tygodnia, kiedy ogłosił na Truth Social, że po rozmowie z Netanjahu izraelskie wojska nie wjadą do Bejrutu (i te, które już jechały, zostały zawrócone), a także, że Hezbollah (przez pośredników) zgodził się na zaprzestanie wszelkiego ostrzału — „Israel will not attack them, and they will not attack Israel”.

Trump wcześniej mocno naciskał na Netanjahu (według doniesień w ostrych słowach), bo eskalacja w Libanie (szczególnie groźba uderzenia na Bejrut) blokowała postępy w rozmowach z Iranem — Teheran uzależniał dalsze negocjacje od powstrzymania Izraela w Libanie.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Hezbollah odrzucił  amerykańską propozycję rozejmu, nazywając ją „iluzoryczną” i „kapitulacją”. Domaga się wycofania Izraela z południa Libanu. Walki tymczasem trwają – Izrael bombarduje południe Libanu, Hezbollah ostrzeliwuje. Trump jednak publicznie utrzymuje narrację, że „postępy są” i że Liban zasługuje na pokój.

Trump pokazał się jako osoba, która jednocześnie:

broni swoich negocjacji z Iranem przed Kongresem,
naciska na deeskalację w Libanie (bo to klucz do szerszego porozumienia),
publicznie wyraża sympatię dla Libanu.

Trump w wywiadzie dla podcastu „Pod Force One” Mirandy Devine (New York Post), nagranym niedawno w Białym Domu i opublikowanym 3 czerwca 2026, Trump powiedział wprost, że chciałby spotkać się z nowym Najwyższym Przywódcą Iranu, Mojtabą Chameneim (synem zabitego w lutym 2026 Alego Chameneiego). Dokładne słowa Trumpa:
„Yeah, I’d like to meet him. I’d love to meet everybody. I would like to meet him and we probably will meet at some point, depending on how it all works out.”
Dodał też, że obaj przywódcy „getting along quite well” („dobrze się dogadują”) mimo trwającej wojny.  Trump określił Chameneiego jako profesjonalistę z dobrą reputacją w niektórych kręgach i zasygnalizował, że podszedłby do takiego spotkania z honorem i szacunkiem („he’d be honored and respectful in a meeting”). Chce pokazać, że jest otwarty na bezpośredni kontakt z nowym przywódcą Iranu, jeśli pomoże to zakończyć wojnę.