USA i Iran nie doszły w czwartek 26 lutego 2026 do żadnego ostatecznego porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Rozmowy – trzecia runda pośrednich negocjacji, mediatorem był Oman -odbywały się w Genewie i zakończyły się bez podpisania umowy. Obie strony mówią o „znacznym postępie” (significant progress) lub „dobrym postępie”, ale różnice pozostają bardzo duże, zwłaszcza w kluczowych kwestiach: USA (administracja Trumpa) domagają się m.in.:

  • zniszczenia głównych obiektów nuklearnych (Fordow, Natanz, Isfahan),
  • oddania całego zapasu wzbogaconego uranu,
  • trwałego (bezterminowego) porozumienia,
  • zerowego lub ekstremalnie niskiego poziomu wzbogacania.

Iran odmawia demontażu infrastruktury, chce zachować prawo do wzbogacania (nawet jeśli na niskim poziomie), domaga się zniesienia sankcji i oddzielenia tematu nuklearnego od innych kwestii  np. rakiety balistyczne, wpływy regionalne.

Po zakończeniu rozmów w Genewie ustalono jedynie, że: rozmowy techniczne mają się odbyć w przyszłym tygodniu w Wiedniu,
kolejne spotkanie negocjacyjne za około tydzień.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Sytuacja jest bardzo napięta – USA zgromadziły ogromne siły wojskowe w regionie, Trump grozi atakiem, jeśli nie będzie dealu, a Iran podkreśla, że nie ugnie się pod presją. Nie ma porozumienia, jest tylko kontynuacja negocjacji w cieniu realnego zagrożenia wojną.