Nie spełniły się życzenia czy marzenia wielu kibiców piłkarskich tak w Polsce, jak i za granicą: polska reprezentacja odpada w ostatnim meczu barażowym ze Szwecją.
Porażka 3:2 jest bolesna, tym bardziej, że Polacy zagrali naprawdę dobry mecz. Miażdżąca przewaga nie przełożyła się jednak na wynik i Polacy będą oglądać Mundial w telewizji.
Budowanie sukcesu piłki nożnej jest skomplikowanym zadaniem. Bardzo skomplikowanym.
Analizując wyniki Mistrzostw Pucharu Świata, widać to jak na dłoni.
Jest kilka nacji z potężnymi tradycjami, które jednak nie gwarantują systematycznych wielkich wyników kończących.
Brazylia jest zawsze widoczna, podobnie jak Argentyna, Francja, Niemcy, Hiszpania, Portugalia, Anglia … i chciałoby się dodać Włochy …
Tak jednak nie jest.
Włosi po raz trzeci z rzędu na Mistrzostwa Świata się nie kwalifikowali.
Polacy zakończyli kwalifikacje, jednak już na samych mistrzostwach odpadli w czasie rozgrywek grupowych.
Pytanie jest proste: czy jesteśmy w stanie przygotować drużynę na miaste drużyn 1974–1978–1982, kiedy to Polacy zajęli 3.–6.–3.miejsca?
Nikt nie jest w stanie na to pytanie odpowiedzieć, gdyż mamy tu do czynienia ze zbyt wielką ilością a składników niezbędnych do uzyskania takiego sukcesu w obecnych czasach.
We wspomnianych latach 1974–78–82 drużyny polskie były oparte wyłącznie na zawodnikach polskich grających w polskich ligach, a konkretnie – w Ekstraklasie.
Podobnie było z trenerami: tylko Polacy znający polskie podwórze, polską mentalność, polskie potrzeby.
W tamtych latach każdy międzynarodowy sukces przeradzał się w święto narodowe, co z kolei wystarczało ówczesnym zawodnikom w uzyskiwaniu pozycji supergwiazdy w świecie sportu.
Dodatkowo – trenerzy mieli możliwość pomocy ze strony PZPN takiej, jak nikt inny nie miał: nawet rozgrywki ligowe były planowane pod matrem potrzebami reprezentacji.
Dziś jest to niemożliwe.
Sytuacja ta nie jest nowa i od początku nowej  Polski piłka nożna boryka się z tym samym problemem: zbyt mało czasu na przygotowanie zespołu.
Wprawdzie indywidualni zawodnicy reprezentują bardzo dobre rzemiosło piłkarskie w różnych krajach świata, jednak to nie wystarcza.
Podobna zresztą sytuacja istnieje w Niemczech czy we Włoszech.
Jak to wygląda od wewnątrz?
Ano tak, że jest sporo klocków LEGO, jednak nie można dopasować ich odpowiednio w celu zbudowania zdrowej struktury.
To jest wina tak klocków, jak i tych ustawiających.
W przypadku reprezentacji Polski i PZPN, wiele zależy od szefa. Nie wszystko, ale wiele.
Szef z kolei jest wybierany przez przedstawicieli okręgów, a ci patrzą tylko na swoje okręgowe interesy.
Selekcjoner robi, co może, i w zależności od jego umiejętności jest w stanie albo o niej jest w stanie jakąś grupę piłkarzy namówić do wspólnego sukcesu.
Wybór selekcjonera należy praktycznie do prezesa PZPN i chyba ten ostatni, Jan Urban, jest jednym z najlepszych.
Zaraz po zakończonym nieudanym barażu z Szwecją  Jan Urban otrzymał informację, że dalej zostanie selekcjonerem polskiej kadry. To dobre posunięcie polegające na wynikach i stylu gry zespołu w ostatnich 9 miesiącach.
We Włoszech z kolei wszyscy trenerzy zostali odsunięci w takiej samej sytuacji  i, być może, jest to również dobra decyzja.
Krótko – nie zbadane są wyroki …
Have a Great Day!
Bogdan
PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU