Spór między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim w PiS trwa od dłuższego czasu, ale dramatycznie zaostrzył się w kwietniu 2026 roku.

Relacje między Kaczyńskim (prezesem PiS) a Morawieckim (byłym premierem, wiceprezesem partii) pogarszały się stopniowo po przegranych wyborach parlamentarnych w 2023 roku. Wewnątrz partii wyłoniły się frakcje:„Harcerze” — skupieni wokół Morawieckiego (bardziej centrowo-prawicowi, otwarci na szerszy elektorat, mniej radykalni w kwestiach unijnych i społecznych). „Maślarze” lub twarde skrzydło — wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Patryka Jakiego i części byłych ziobrystów (bardziej konserwatywne, eurosceptyczne, ostrzejsza retoryka).

Kaczyński początkowo próbował łagodzić napięcia i utrzymywać jedność partii, ale wybrał kierunek bardziej prawicowy. W marcu 2026 na kongresie PiS wskazał Przemysława Czarnka jako kandydata partii na premiera w przyszłych wyborach (2027). Morawiecki podobno temu sprzeciwiał się — według sondaży bije on Czarnka w bezpośrednim starciu o popularność.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W kwietniu 2026 Morawiecki oficjalnie potwierdził utworzenie własnego stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Opisał je jako platformę dla „obywatelskich konserwatystów”, którym nie pasuje oferta żadnej partii prawicy (w tym PiS, Konfederacji czy Korony Brauna). Do stowarzyszenia dołączyło już ok. 40 posłów i europosłów PiS — wystarczająco dużo, by mogło funkcjonować jak odrębna siła w Sejmie.

Kaczyński i kierownictwo partii uznali to za działanie sprzeczne ze statutem PiS — coś w rodzaju „partii w partii” lub „pasożytnictwa”. Prezes stwierdził wprost:Stowarzyszenie buduje własne struktury lokalne i ma charakter polityczny. Osoby, które się w nie angażują, nie dostaną miejsc na listach wyborczych PiS. Grożą konsekwencje statutowe i dyscyplinarne (sprawa Morawieckiego i jego zwolenników trafiła do partyjnej komisji etyki).

Morawiecki zapowiedział rozmowę z Kaczyńskim (planowana na poniedziałek 20 kwietnia 2026) i twierdzi, że jest „spokojny”. Spotkanie Komitetu Politycznego PiS w tej sprawie odbyło się w „spokojnym tonie”, ale bez kompromisu.

Kaczyński (lat 77) ma problem z przekazaniem sterów. Morawiecki chce większego wpływu i uważa, że twardy kurs szkodzi PiS. Różnice programowe — Morawiecki chce szerszego, bardziej „rozwojowego” i mniej konfrontacyjnego wizerunku prawicy, by odzyskać utracone ok. 10% poparcia. Kaczyński stawia na mobilizację twardego elektoratu i sojusz z bardziej radykalną prawicą.  PiS ma problemy finansowe; stowarzyszenie może być sposobem na budowanie niezależnej bazy.

Spór jest bardzo gorący i publiczny. Kaczyński zapowiada twarde konsekwencje, ale na razie nie wyrzucił Morawieckiego z partii. Część komentatorów mówi o możliwym „rozwodzie kontrolowanym”, inni o realnym rozpadzie PiS (choć to wciąż spekulacje).

Spór i ruch Morawieckiego z „Rozwój Plus”  rodzą podejrzenia o możliwą koalicję z partią Donalda Tuska

Morawiecki buduje niezależną bazę — Stowarzyszenie ma charakter „obywatelski”, ale już zebrało ok. 40 posłów/europosłów PiS i planuje dalszy wzrost (mówi się o 60–70). To wygląda na przygotowanie gruntu pod własną formację lub silną frakcję, która nie jest w pełni zależna od Kaczyńskiego. Krytycy (np. Patryk Jaki, Przemysław Czarnek, politycy Konfederacji) mówią wprost, że to osłabia prawicę i „pomaga PO/Tuskowi”.
Morawiecki podkreśla „rozwój”, „gospodarkę”, „otwartość na centrum” i mniej radykalną retorykę. Chce przyciągnąć wyborców, którzy odeszli od PiS po 2023 roku . To kontrastuje z twardym kursem Kaczyńskiego i Czarnka. Niektórzy interpretują to jako przygotowanie do szerszego sojuszu centroprawicowego.
Pojawiają się głosy, że jeśli Morawiecki wyjdzie z PiS lub zostanie z niego wypchnięty, jego projekt może szukać partnerów poza twardą prawicą — np. z PSL (już były spotkania z Kosiniakiem-Kamyszem, a ludowcy otwarcie mówią o możliwości współpracy. Niektórzy (np. prof. Adam Wielomski) idą dalej i twierdzą, że Morawiecki celuje w rolę premiera w ewentualnej koalicji z KO po 2027 roku, bo w bloku z Konfederacją nie miałby na to szans.

Tusk sam żartuje z „Rozbój Plus” i mówi, że Kaczyński stracił kontrolę — co dla przeciwników Morawieckiego brzmi jak ciche przyzwolenie lub radość z osłabiania prawicy.
Morawiecki na razie wielokrotnie powtarza: „Jedyny mój cel? Polska bez Tuska!” i deklaruje, że stowarzyszenie jest spójne z polityką PiS, ma pomagać w odzyskaniu władzy, a nie rozbijać prawicę.