9 kwietnia 2026 r. minister edukacji Barbara Nowacka ogłosiła, że od roku szkolnego 2026/2027 (czyli od 1 września 2026 r.) edukacja zdrowotna stanie się przedmiotem obowiązkowym we wszystkich szkołach w Polsce – zarówno publicznych, jak i niepublicznych, w tym katolickich i prywatnych. Przedmiot był już wprowadzony – od roku szkolnego 2025/2026 zastąpił „wychowanie do życia w rodzinie” (WDŻ) i był nieobowiązkowy (rodzice lub pełnoletni uczniowie mogli z niego zrezygnować). Teraz staje się obowiązkowy w następującym zakresie: Szkoła podstawowa: klasy IV–VIII (1 godzina tygodniowo). Szkoły ponadpodstawowe: przez dwa lata (dyrektor szkoły zdecyduje, czy w klasach I i II, II i III, czy I i III). Obowiązkowa część przedmiotu obejmie m.in.: bezpieczeństwo i pierwszą pomoc, higienę cyfrową, odżywianie, profilaktykę uzależnień, zdrowie psychiczne, fizyczne i społeczne. Moduł dotyczący wiedzy o zdrowiu seksualnym  pozostanie nieobowiązkowy – rodzice   będą mogli z niego zrezygnować pisemnie. Minister Nowacka zapowiedziała powołanie zespołu eksperckiego pod kierunkiem prof. Zbigniewa Izdebskiego, który precyzyjnie wskaże, które treści będą fakultatywne.   – dziecko jest zwolnione tylko z tego jednego modułu. Nie dostaje oceny, nie wpływa to na promocję do następnej klasy ani na świadectwo. Organizacja w szkole – w czasie tych 1–2 lekcji dziecko będzie musiało być gdzieś indziej (np. w bibliotece, świetlicy albo na zajęciach zastępczych). Szkoła nie może go zmuszać do udziału.

Decyzja jest powszechna i nie przewiduje wyjątków dla szkół niepublicznych ani kościelnych. Ministerstwo podkreśla, że obowiązek obejmuje „całą Polskę”. Szkoły niepubliczne (w tym katolickie) muszą realizować podstawę programową przedmiotów obowiązkowych na takich samych zasadach jak szkoły publiczne, jeśli chcą zachować uprawnienia do wydawania świadectw i matur. Zwolennicy  podkreślają, że zdrowie dzieci nie może być „fakultatywne”. Krytycy (m.in. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich, Komisja Wychowania KEP, Episkopat, media katolickie) wyrażają niepokój. Uważają, że wprowadzenie obowiązku przy jednoczesnym ograniczaniu godzin religii/etyki przesuwa priorytety edukacyjne i może kolidować z prawami rodziców oraz autonomią szkół katolickich.

 

 

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU