W połowie października 2026 r. w mediach społecznościowych, w tym na kanale kanadyjskiego portalu Wiretap Media, pojawiły się zdecydowane interpretacje wydarzeń związanych z wybuchem gazociągów Nord Stream. Portal, cytując niemieckiego polityka AfD Guntrama Proßa, ogłosił, że zniszczenie głównej arterii energetycznej Europy zostało rzekomo zlecone przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, a następnie przypisane Rosji, by wciągnąć Europę głębiej w wojnę. Według tej narracji Kanada, finansując pomoc dla Ukrainy, uczestniczy w jednej z największych operacji psychologicznych współczesnej wojny.
Twierdzenia te nawiązują do rozpoczętego 14 października 2026 r. w Hamburgu procesu byłego ukraińskiego oficera sił specjalnych Serhija Kuzniecowa (w dokumentach procesowych często określany jako Serhii K.). Niemiecka prokuratura federalna oskarża go o współudział w zbrodni wojennej polegającej na ataku na obiekty cywilne, spowodowanie wybuchu, zniszczenie budowli i zakłócenie funkcjonowania infrastruktury publicznej. Według aktu oskarżenia Kuzniecow, jako oficer armii ukraińskiej, wraz z innymi wojskowymi miał opracować plan sabotażu „na zlecenie państwowych organów Ukrainy” wkrótce po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji rosyjskiej w lutym 2022 r. Celem miało być trwałe odcięcie dostaw gazu i pozbawienie Rosji dochodów z handlu surowcem.
Obrona oskarżonego, reprezentowana m.in. przez włoskiego adwokata Nicolę Canestriniego, wniosła o umorzenie postępowania. Prawnicy argumentują, że gazociągi stanowiły infrastrukturę agresora i mogły być legalnym celem wojskowym, a oskarżony – jako żołnierz związany tajemnicą państwową – nie może w pełni się bronić ani składać zeznań. Wcześniejsze wypowiedzi obrońców wskazywały, że ewentualne działania oskarżonego miały charakter wykonania rozkazu wojskowego. Niemiecki polityk Proß zinterpretował te elementy jako „przyznanie”, że oskarżony działał na zlecenie państwowe, i wezwał rząd federalny do natychmiastowego wstrzymania pomocy dla Ukrainy.
Władze ukraińskie konsekwentnie zaprzeczają oficjalnemu zaangażowaniu.Starsze doniesienia medialne (m.in. Wall Street Journal z 2024 r.) wskazywały na możliwe zatwierdzenie planu przez Zełenskiego, a następnie próbę jego odwołania po ostrzeżeniach ze strony CIA – jednak te informacje nie zostały potwierdzone w toku obecnego procesu i nie stanowią elementu aktu oskarżenia.
Sprawa ma charakter wysoce polityczny. Niemcy są jednym z największych europejskich darczyńców pomocy wojskowej dla Ukrainy, a proces w Hamburgu – pierwszy tego rodzaju – stawia Berlin w delikatnej sytuacji. Jednocześnie kanadyjski portal Wiretap Media, znany z krytyki rządów w Ottawie i polityki wsparcia Ukrainy, wykorzystał wydarzenia do postawienia tezy o finansowaniu przez Kanadyjczyków szeroko zakrojonej operacji psychologicznej.



































































