Policja regionu Peel poinformowała o zatrzymaniu dziesięciu osób i przedstawieniu im łącznie 128 zarzutów w związku z serią brutalnych napadów oraz kradzieży luksusowych samochodów w aglomeracji Toronto. W trakcie śledztwa odzyskano 15 skradzionych pojazdów o wartości około 1,4 mln dolarów kanadyjskich i zabezpieczono cztery nielegalne egzemplarze broni palnej.

Kanadyjska policja ogłosiła wyniki wielomiesięcznego śledztwa wymierzonego w zorganizowaną siatkę przestępczą, której członkowie mieli uczestniczyć w kradzieżach samochodów o wysokiej wartości oraz brutalnych napadach na ich właścicieli. Sprawa pokazuje, że za tego rodzaju przestępstwami mogą stać nie tylko bezpośredni sprawcy, lecz także osoby odpowiedzialne za planowanie operacji, werbowanie kolejnych uczestników i czerpanie zysków ze skradzionych pojazdów.

Osiem miesięcy śledztwa

Operacja o kryptonimie Project High Guard została rozpoczęta w marcu 2026 roku przez policję regionu Peel w prowincji Ontario. Śledczy analizowali 21 przypadków kradzieży samochodów i porwań kierowców, do których dochodziło między czerwcem 2025 a kwietniem 2026 roku.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Według ustaleń policji niektóre napady miały wyjątkowo brutalny przebieg. Sprawcy posługiwali się nożami i bronią palną, a ofiary były fizycznie atakowane. W części przypadków poszkodowani odnieśli poważne obrażenia.

Wyniki dochodzenia przedstawiono podczas konferencji prasowej 19 października w Mississaudze. Policja poinformowała, że śledczy zidentyfikowali osoby bezpośrednio uczestniczące w napadach, ale także domniemanych organizatorów, koordynatorów i ludzi zajmujących się dalszym obrotem skradzionymi pojazdami.

Atak na właściciela Rolls-Royce’a

Jednym z przykładów przywołanych przez policję był napad w Brampton, podczas którego napastnik zaatakował kierowcę samochodu marki Rolls-Royce przed jednym z lokalnych przedsiębiorstw, aby przejąć pojazd.

Podczas prezentacji wyników śledztwa funkcjonariusze pokazali nagranie dokumentujące zdarzenie. Według policji ofiara doznała obrażeń w wyniku ataku.

Przypadek ten ilustruje szczególnie niebezpieczny charakter przestępczości samochodowej, w której celem nie jest już wyłącznie pozostawiony bez nadzoru pojazd. Napastnicy mogą konfrontować się bezpośrednio z kierowcami, stosując przemoc, aby szybko przejąć samochód.

W takich sytuacjach wartość pojazdu i możliwość jego późniejszej sprzedaży stają się motywem działania przestępców, podczas gdy właściciel narażony jest na utratę zdrowia, a nawet życia.

Zorganizowana sieć, a nie przypadkowe kradzieże

Według ustaleń śledczych grupa miała działać w sposób zorganizowany. Poszczególne osoby odpowiadały za różne etapy procederu: wyszukiwanie odpowiednich samochodów, organizowanie napadów, ich bezpośrednie przeprowadzanie, werbowanie młodszych uczestników oraz koordynowanie sprzedaży skradzionych pojazdów.

Policja wskazuje, że werbunek odbywał się między innymi za pośrednictwem mediów społecznościowych i znajomych. W ten sposób osoby zainteresowane szybkim zarobkiem mogły być włączane do poszczególnych działań grupy.

Wśród dziesięciu zatrzymanych znalazło się dwóch nieletnich w wieku 17 lat. Według śledczych angażowanie młodych osób stanowiło jeden z elementów działalności siatki.

Taki podział zadań utrudnia zwalczanie przestępczości, ponieważ zatrzymanie bezpośrednich wykonawców nie musi automatycznie prowadzić do ujawnienia osób organizujących proceder i czerpiących z niego największe korzyści finansowe.

Samochody warte 1,4 miliona dolarów i nielegalna broń

Podczas skoordynowanych przeszukań przeprowadzonych 3 września 2026 roku policja zatrzymała dziesięć osób i zabezpieczyła znaczną ilość materiału dowodowego.

Wśród odzyskanych przedmiotów znalazło się:

  • 15 skradzionych samochodów o łącznej wartości około 1,4 mln dolarów kanadyjskich;
  • cztery nielegalne egzemplarze broni palnej;
  • amunicja i magazynki do broni;
  • narkotyki oraz urządzenia służące do przeprogramowywania systemów elektronicznych pojazdów.

Jeden z odzyskanych samochodów miał być przygotowywany do wywozu przez port w Montrealu. Wskazuje to, że przestępczy proceder mógł obejmować nie tylko lokalną sprzedaż skradzionych aut, lecz również próby wyprowadzenia ich poza region, a potencjalnie poza Kanadę.

Szczegóły dotyczące międzynarodowych powiązań grupy nie zostały jednak w przedstawionych informacjach jednoznacznie ustalone.

128 zarzutów i dalsze postępowanie

Dziesięciu zatrzymanym przedstawiono łącznie 128 zarzutów. Wśród wymienionych przez policję kategorii znalazły się między innymi udział w organizacji przestępczej, rozbój, zmowa w celu dokonania rozboju oraz naruszenia warunków zwolnienia.

Ostateczna odpowiedzialność poszczególnych podejrzanych będzie przedmiotem postępowań sądowych. Przedstawienie zarzutów nie jest równoznaczne z udowodnieniem winy.

W działaniach uczestniczyły również inne służby, w tym Ontario Provincial Police oraz policja Toronto, Halton i Hamilton. Śledztwo otrzymało wsparcie finansowe władz prowincji Ontario za pośrednictwem biura Solicitor General.

Policja regionu Peel apeluje do osób posiadających informacje mogące pomóc w dochodzeniu o kontakt z Central Robbery Bureau pod numerem 905-453-2121, wewnętrzny 3410.

Kradzieże samochodów nadal wyzwaniem dla regionu Toronto

Sprawa pojawia się w czasie, gdy władze regionu Peel deklarują spadek liczby kradzieży samochodów. Według danych przedstawionych przez policję liczba takich przestępstw zmniejszyła się o ponad 50 proc. od szczytu odnotowanego w 2023 roku, a w 2026 roku spadła o kolejne 10 proc. w ujęciu od początku roku.

Statystyki te nie oznaczają jednak, że problem został rozwiązany. Szczególnie niepokojące pozostają przypadki, w których kradzież samochodu wiąże się z bezpośrednim atakiem na człowieka.

Rozbicie domniemanej siatki może ograniczyć działalność osób zaangażowanych w tę konkretną sprawę. Jednocześnie ujawnione mechanizmy — podział ról, werbowanie młodych sprawców, wykorzystanie przemocy i organizowanie dalszego obrotu skradzionymi autami — pokazują, że skuteczne zwalczanie tego rodzaju przestępczości wymaga ścigania całych struktur, a nie tylko osób przyłapanych na kradzieży.

Dalszy rozwój sprawy zależy teraz od wyników postępowań sądowych i ewentualnych kolejnych ustaleń śledczych.