Pani Senator twierdzi, że jest karana za korzystanie z wolności słowa

Lynn Beyak nie będzie uczestniczyć w pracach Senatu do końca  tej sesji parlamentarnej ponieważ odmówiła usunięcia listów ze swojej strony internetowej, a także przeproszenia za ich opublikowanie. Listy “uznano za rasistowskie”.

W 15-minutowym przemówieniu w czwartek Beyak powiedziała, że ​​uważa, iż jest niesprawiedliwie karana przez swoich kolegów za praktykowanie wolności słowa.

Zrównała swoją karę – tymczasowe zawieszenie – z totalem opisanym przez George’a Orwella w  powieści “1984” . „To totalitarny rodzaj kary obcy tradycji wolnych narodów, takich jak Kanada” – powiedział Beyak.
W okresie zawieszenia Beyak nie otrzyma wynagrodzenia ani nie będzie miała dostępu do personelu i zasobów Senatu. Senat planuje usunąć rzeczone listy ze swojej oficjalnej strony internetowej.

W zeszłym miesiącu senacka komisja etyczna zaleciła zawieszenie Beyak  po tym, jak senator z Ontario odmówił usunięcia listów.

Beyak uważa, że ​​listy – niektóre z nich opisują rdzennych mieszkańców jako “leniwych, oportunistycznych, rozpieszczonych i nieudolnych” – nie są rasistowskie, ale ​​są częścią szerszej dyskusji. Beyak podkreśliła w swoim przemówieniu w czwartek że poprawiła opinię o Senacie w oczach Kanadyjczyków, wywołując debatę na temat spuścizny szkół z internatami dla Indian i Eskimosów.. „Mówienie prawdy jest czasami kontrowersyjne, ale nigdy rasistowskie. Reputacja Senatu zyskała – jak wyraźnie to stwierdzono w tysiącach listów od Kanadyjczyków, które przedłożyłem senackiemu urzędnikowi ds. Etyki”, powiedziała.

Wódz Zgromadzenia Pierwszych Narodów Perry Bellegarde pochwalił decyzję Senatu.

„W Kanadzie nie ma miejsca na rasizm ani dyskryminację” – napisał na Twitterze.

Jeden z listów opublikowanych na stronie internetowej Beyak mówi, że rdzenni mieszkańcy „powinni być bardzo wdzięczni” za szkoły z internatami, za które władze federalne wypłacają im odszkodowania, ponieważ usiłowano ich w nich na siłę asymilować odrywając od rodzin i tradycji.

Beyak wzywała też do likwidacji oddzielnego statusu Indian i Eskimosów, a także przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie wydatków federalnych na społeczności tubylcze.

„Dzisiejsze problemy; nieodpowiednie warunki mieszkaniowe, brak czystej wody, pleśń, choroby (w rezerwatach) są wynikiem nieudolnej polityki obecnych rządów i nie mają nic wspólnego z dawną kolonizacją  lub szkolnictwem dla Indian” – powiedziała.