Zenon Burdy  z Toronto. Artysta malarz i grafik zajmuje się również estetyką. Ukończył studia na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

        Uczestniczył w ponad 100 wystawach grafiki i malarstwa  w Europie, Ameryce i Azji. Otrzymał kilka nagród i stypendiów (Pollock – Krasner Foundation z Nowego Jorku). Prace w zbiorach kilku Narodowych i państwowych galerii między innymi National Gallery w Waszyngtonie, Tama Muzeum w Tokyo oraz w wieku kolekcjach prywatnych. Uczestniczył w kilku konferencjach aksjologicznych miedzy innymi we Florencji. Strona internetowa  zenonburdy.com

        Zastanawiałem się nad tytułem tego eseju tak aby mógł jednoznacznie określić sekwencje mojego rozważania na temat istoty dzieła sztyki, które mogłoby w sposób konkretny wyznaczyć w miarę dokładnie pojęcie dzieła sztuki.  Postanowiłem w pewnym sensie dokonać prowokacji wobec samego siebie i nazwałem go w ten sposób a to z kolei postawiło mnie przed faktem „świętości”.  Nie mam zamiaru skupiać się wyłącznie na sferze religijnej, choć religia miała w minionych czasach ogromny wpływ na charakter i sposób pojmowania dzieła sztuki. Wiele obiektów architektonicznych, rzeźbiarskich czy malarskich była związana z kultem boskim. Jednak w tym wypadku postaram się pominąć sferę religijną a zająć się samym rozważaniem teoretycznym.

Wielu filozofów, poetów czy historyków sztuki starało się określić definicję dzieła sztuki. Brali oni jednak pod uwagę czasy i warunki, w których żyli. Inaczej określano dzieło sztuki w Egipcie, Grecji, Rzymie, średniowieczu aż po czasy nowożytne. Od początku XIV wieku do połowy XIX wieku raczej pojęcie dzieła sztyki miało zbliżone ramy interpretacyjne. Określały one zasadę mistrzostwa, perfekcyjności wykonania zaś w treści opowiadano jakąś historię.

Druga połowa XIX wieku z zwłaszcza jej schyłek zmienił całkowicie podejście do określania dzieła sztuki. Tutaj należałoby zaznaczyć pojawienie się proletariatu i burżuazji w wyniku industrializacji, a co za tym idzie emancypacji mas ludzkich w szerszym pojęciu, a w sztuce powstaje impresjonizm, to z kolei musiało mieć poparcie w teorii i tu pojawił się Marks i Engels.

Marksistowska teoria niosła hasła budowy nowego społeczeństwa, społeczeństwa komunistycznego. Kilkanaście lat później wybuchła Pierwsza Wojna Światowa i rewolucja w Rosji.

Zmiany w mentalności ludzkiej w powojennej Europie odbiły się również w podejściu do interpretacji dzieł sztuki. Tutaj wszystkie zasady, reguły, kanony jakie wcześniej obowiązywały w sztuce straciły racje bytu.

Budowa nowego społeczeństwa rzuciła wyzwanie również twórcom. Zmienia się poezja, muzyka no i sztuka „wszystko wolno”. W tym wypadku chyba najtrafniej zdefiniował określenie dzieła sztuki Władysław Tatarkiewicz mówiąc, że „Jest to takie odtworzenie rzeczywistości, ekspresja uczuć czy konstrukcja form, która wywołuje wzruszenie, zachwyt lub wstrząs” Nie będę tu zagłębiał się w analizę historiologiczną, a bardziej skłonie się w kierunku określenia dzieła sztuki w zakresie ideowego znaczenia tego przedmiotu jakim jest dzieło sztuki.

Jednoznaczne określenie dzieła sztuki jest chyba niemożliwe, a jeśli jest, to tylko w innym zakresie rozumowania.


Tutaj można przytoczyć Immanuela Kanta i odnieść się do jego dzieła” Krytyka czystego rozumu”, w którym można znaleźć odpowiedź na pytanie, czy metafizyka jest możliwa w poznaniu rzeczywistości i jakie są granice ludzkiego poznania badając poszczególne władze poznawcze człowieka. Można również odnieść się do fenomenologii Edmunda Husserla, gdzie mówi o intuicji, która jest pierwszym i niezastąpionym źródłem całego poznania i wyróżnia ją w zależności od „danych bezpośrednich” w tym przypadku mówi o dwóch głównych jej rodzajach: „fenomenie konkretności i fenomenie istoty” a za jedyny istniejący byt uznał świadomość.

Wywody te uświadomiły mi, że można je również zastosować do zastanowienia się nad istotą dzieła sztuki w sensie idei.

Jednak mój wywód zakłócił Roman Ingarden mówiąc o konkretyzacji dzieła sztuki, która dokonywana jest poprzez odbiorcę. Ta konkretyzacja dzieła sztuki staje się „przedmiotem estetycznym”, a więc dzieło sztuki (materialne) oraz konkretny jego odbiór daje nam „przedmiot estetyczny”. Ilość konkretyzacji jest w zasadzie nieograniczona i zależy od odbiorców, ich wrażliwości, temperamentu, tradycji, wiedzy itp.

 

Poglądy Kanta, Husserla i Ingardena uświadomiły mi, że dzieło sztuki rozpatrywać należy w czterech zakresach znaczeniowych: Mazidło, Malowidło, Obraz i Fenomen.

MAZIDŁO, to przedmiot, który wykonany jest nieudolnie, często prymitywnie i chaotycznie, bez jakiegokolwiek sensu, bezmyślnie, niby coś przedstawia, ale nie przedstawia nic. Ma charakter abstrakcji ekspresyjnej i często tylko spełnia funkcję zatkania wolnego miejsca na ścianie czy przestrzeni co obecnie w dużym stopniu się preferuje.

MALOWIDŁO, to przedmiot głównie dwuwymiarowy, gdzie twórca zamierza przedstawić scenę czy to realistyczną czy abstrakcyjną, jednak stara się wyważyć tony barwne, poprawność kompozycyjną, dbałość o szczegół, dynamikę i harmonię całości. Tego typu zakres znaczeniowy w żadnym wypadku nie odnosi się do pojęcia poprzedniego, czyli mazidła.

OBRAZ, to przedmiot, który posiada cechy malowidła jednak w ważnym elementem jego jest opis, czyli cechy charakterystyczne przedmiotu, osoby lub osób, zwierząt jak i sytuacji zdarzeń w kontekście historycznym, a więc ma  charakter przedstawienia poznawczego oraz metafizycznej refleksji. Obraz jest również narzędziem przekazywania informacji. Właściwości obrazu uwidocznione są w malarstwie i rzeźbie od średniowiecza aż po pierwszą połowę XIX wieku. Oglądając te dzieła widz stara się odczytać zawarte w nim treści a zarazem podziwiać mistrzostwo i talent twórcy.

FENOMEN, to przedmiot posiadający ponadczasowe znaczenie, jest dziełem wyjątkowym dziełem doskonałym, a więc dziełem fenomenalnym jest najwyższą formą przeżywania artystycznego. Tutaj posłużyłem się słowem fenomen zaczerpniętym z fenomenologii, która w swoim opisie polega na oglądzie tego co dane jest bezpośrednio, a więc jest to metoda myślenia.

Natomiast fenomenizm polega nie tylko na opisie tego co jest dane bezpośrednio, ale również na przeżywaniu tego co przedmiot przedstawia, co znaczy, czym jest i jakie ma oddziaływanie, a także jaki ma wpływ na odbiorcę, kiedy przedmiot jest już poza sferą naszego wzroku i postrzegania.

Fenomenalność dzieła sztuki jest poza jakąkolwiek sferą krytyki jest genialne. Jest ideałem działającą na widza jak obiekt święty, mający wpływ na jego ponad świadomość, a więc boskość.

Świętość dzieła sztuki ma właśnie charakter boskości. Patrząc na to dzieło, widz odmawia modlitwę, która wprowadza go w inne stany, stany metafizyki i pozbawione jakichkolwiek procesów logicznego rozumowania. W tym wypadku modlitwą nie jest odmawianie pacierza, modlitwą jest rozmowa, rozmowa z pojęciem w zależności od kręgu kulturowego.

Dzieło sztuki jest jedynie bytem wizualnym. Sfera przeżywania i kontemplacji znajduje się w przestrzeni między tym przedmiotem, którego nazywamy dziełem sztuki a widzem. Jest to przestrzeń, która wywołuje u widza wzruszenie,

W przestrzeni tej dokonują się właśnie te procesy, w których dzieło sztuki uduchowia się i tchnie w widza w formę mistycyzmu, czyli relacji odbiorcy z pozamaterialną, pozazmysłową rzeczywistością, wywołuje głębokie ukojenie, stan łaski i odczucie pozytywnego nastroju czy odczucie świętości.

Dzieło sztuki to poznanie najwyższe, dzieło materialne, które jest fundamentem posiadającym cechy umysłu, czyli inercjalności, świadomości i racjonalności (o inercjalności mówi Philip Clarkson) ma cechy bezosobowe, czyli jest bytem niezależnym, swoja świadomością oddziaływuje na odbiorcę z różnych kręgów  kulturowych i cywilizacyjnych. Ma cechy substancjalności, czyli materia i uduchowienie i jest samowystarczalne i niezależne od wpływów zewnętrznych.

Odbiorca nawiązuje z nim kontakt osobisty, a więc zachodzą tu złożone procesy pozazmysłowe takie jak pragnienie, uczucie i przekonanie, a więc skłania go do szukania esencji, Czyli dzieło takie ma zarówno cechy świadomości jak I pozazmysłowości. Świętością dzieła jest byt stworzony przez artystę posiadający cechy za pośrednictwem, których mogą zaistnieć cuda, a więc naruszenie praw materii, praw których nie można wytłumaczyć racjonalnie. Na przestrzeni dziejów stworzono wiele wybitnych dziel sztuki, które można nazwać arcydziełami, ale niewiele z nich ma coś w sobie co można określić jako świętość. Cechy obrazu i fenomenu, które są zbieżne, pozwalają mi do pokuszenia się na sformułowanie świętości dzielą sztuki.

Świętość dzielą sztuki to przestrzeń między odbiorca a przedmiotem, który ma ogromna siłę działania poprzez swoja genialność wykonania jak i mistykę przekazu, jest to przestrzeń pozazmysłowa, poza obszarowa wprowadzająca widza w stan pozamaterialny, pozazmysłowy i wywołuje stan łaski.

Zenon Burdy