„Zakładajcie dzieciom poniżej 6 roku życia kamizelki ratunkowe i nigdy nie spuszczajcie ich z oka, gdy bawią się w wodzie lub w pobliżu wody”, pisze ratowniczka Karen Sampson w CBC News. Sampson opowiada, że jakiś czas temu była świadkiem niebezpiecznej sytuacji. Po kolacji poszła na publiczną plażę, na której nie było już ratowników, ale ludzie wciąż się kąpali. Niedaleko niej w wodzie pluskał się dorosły z trójką małych dzieci, z których żadne nie miało więcej niż 5 lat. Sampson przeczuła niebezpieczeństwo. Było jasne, że dzieci nie umieją pływać. Nie lubiły moczyć twarzy i trudno im było wstać, gdy się przewróciły, mimo że woda sięgała im do kolan. Dorosły, który się kąpał z dziećmi, pomagał im wstawać. Drugi z rodziców obserwował rodzinę z pobliskiego pomostu.

Potem kąpiący się przeszli za linię oznaczoną bojami. W pewnym momencie Sampson zauważyła, że jedno z dzieci się topi. Rodzic w wodzie stał może 30 centymetrów od dziecka, ale był odwrócony plecami. Drugi z rodziców nie rozpoznał, że dziecko ma kłopoty. Wtedy Sampson podeszła i chwyciła dziewczynkę. Tym razem na szczęście nic się nie stało.

Ratowniczka mówi, że nie można spuszczać dzieci z oka nawet na 15 sekund. Dziecko nie zawoła o pomoc, jeśli jest pod wodą. Często też dorośli mogą nie poznać, że malec się topi. Jego zachowanie wezmą za zabawę w wodzie. Podstawa to zakłdać kamizelki ratunkowe dzieciom poniżej 6 roku życia od razu po wejściu na plażę. Sampson dodaje, że nawet dzieci, które umieją pływać, w sytuacji zagrożenia życia nie są na tyle dojrzałe emocjonalnie, by zacząć płynąć samodzielnie.

Według 2018 Canadian Drowning Report w 2015 roku w kanadyjskich wodach utonęły 423 osoby.