Senat we wtorek wieczorem odrzucił ustawę ws głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich 2020 r. Teraz stanowisko Senatu trafi do Sejmu.Za wnioskowanym przez trzy sejmowe komisje odrzuceniem ustawy było 50 senatorów, przeciw opowiedziało się 35, a 1 osoba wstrzymała się od głosu.
Do odrzucenia w Sejmie stanowiska Senatu wymagana jest bezwzględna większość głosów – o jeden głos więcej, niż wszystkich pozostałych głosów (przeciw i wstrzymujących się). Obecnie klub PiS liczy 235 posłów, spośród których 18 to posłowie koalicyjnego Porozumienia.
Jak podaje portal Onet, senatorowie PiS próbowali opóźnić głosowanie tak, by upłynęło 30 dni, które Senat ma na rozpatrzenie ustawy. Gdyby tak się stało, ustawa od razu trafiłaby na biurko prezydenta do podpisu. Wnioski PiS o utajnienie obrad, ogłoszenie przerwy w obradach i zwołanie Konwentu Seniorów zostały jednak odrzucane. W trakcie dnia obie strony sporu politycznego zarzucały sobie stosowanie nieczystych zagrań. Marszałek Tomasz Grodzki (PO) stwierdził, że PiS „stosuje w Senacie sztuczki proceduralne, aby wepchnąć naród w wybory korespondencyjne”.
Z kolei wicemarszałek Stanisław Karczewski (PiS) zarzucił Grodzkiemu łamanie regulaminu Senatu.
Ustawa o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r. została uchwalona przez Sejm 6 kwietnia z inicjatywy PiS i przewiduje, że głosowanie w tegorocznych wyborach prezydenckich ma być tylko korespondencyjne.
































































