Łuka­szen­kę oba­lą pułkownicy?

W ponie­dzia­łek 17 roz­po­czę­ły się coraz licz­niej­sze straj­ki nie tyl­ko w Miń­sku, ale w innych mia­stach a dalej przy­łą­czy­li się do niej muzy­cy z Fil­har­mo­nii z Mińsk oraz pra­cow­ni­cy tutej­sze­go TV.

Do straj­ku­ją­cych robot­ni­ków dwóch głów­nych fabryk mia­sta gdzie są bar­dzo dobre zarob­ki przy­je­chał Alek­san­der Mniej­szy heli­kop­te­rem. Pró­bo­wał je uśmie­rzyć ale robot­ni­cy po jego wypo­wie­dzi skan­do­wa­li – wynoś się.

Reklama

Siar­hiej Dyleu­ski, lider komi­te­tu straj­ko­we­go, któ­ry miał być rano przed fabry­ką trak­to­rów, powie­dział PAP przez tele­fon, we wto­rek, że ze wzglę­du na obec­ność OMON nie poje­chał tam w oba­wie przed zatrzy­ma­niem. Wska­zał rów­nież, że w ostat­nich dniach kie­row­nic­two zagro­zi­ło pra­cow­ni­kom zwol­nie­nia­mi, doma­ga­jąc się zaprze­sta­nia protestu.

Wie­czo­rem w ponie­dzia­łek 17 była poko­jo­wa mani­fe­sta­cja przed głów­nym wię­zie­niem mia­sta gdzie sie­dzi Cie­cha­now­ski od kil­ku tygo­dni, ponoć za pobi­cie mili­cjan­ta potem prze­wie­zio­no do wię­zie­nie w Żłobinie.

We wto­rek ogło­szo­ne listę odzna­czo­nych 300 funk­cjo­na­riu­szy „porząd­ku publicz­ne­go” i śmiem twier­dzić, że będzie dzię­ki niej, wia­do­mo kogo nale­ży za pało­wa­nie ukarać.

Cały czas Łuka­szen­ko twier­dzi wko­ło, że nie ustą­pi pod pre­sją, ale podob­nie twier­dzi­li inni oba­le­ni dyk­ta­to­rzy. Zbul­wer­so­wa­ło go oświad­cze­nie, że Cie­cha­now­ska powo­ła Naro­do­wą Radę Koor­dy­na­cyj­ną Bia­ło­ru­si, któ­ra w imie­niu pro­te­stu­ją­cych ma ewen­tu­al­nie roz­ma­wiać z wład­cą, W skład jej wszedł były mini­ster kul­tu­ry Paweł Łatusz­ka, przed­sta­wi­ciel­ka szta­bu kan­dy­da­ta w wybo­rach Wik­ta­ra Baba­ry­ki, Mary­ja Kale­sni­ka­wa, przed­sta­wi­ciel­ka szta­bu Swie­tła­ny Cicha­no­uskiej, Wol­ha Kawal­ka­wa, praw­nik Swie­tła­ny Cicha­no­uskiej Mak­sim Znak oraz robot­nik z miń­skiej fabry­ki trak­to­rów Siar­hiej Dyleuski. .

W ostat­nich dniach Alek­san­der Mniej­szy prze­su­nął nad gra­ni­ce z Pol­ską i Litwą spo­ro woj­ska choć nie sły­chać by były tam ruchy wojsk NATO, zaś Wła­dze tych kra­jów spar­to­li­ły nie wsa­dza­jąc amba­sa­do­ra Bia­ło­ru­si i atta­che woj­sko­we­go w heli­kop­ter by obwieźć ich po tere­nach nad­gra­nicz­nych by prze­ko­na­li się, że woj­ska tych kra­jów nie prze­su­wa­ne są nad gra­ni­cę z Białorusią.

Od ponie­dział­ku było sły­chać, że rzą­dy zachod­nie obser­wu­ją sytu­ację, nie uzna­ją wybo­rów za pra­wo­moc­ne, a ich dyplo­ma­ci zaczę­li roz­ma­wiać z panią Ciechanowską.

Pani Mer­kel i pre­zy­dent Fran­cji nie tyl­ko ape­lu­ją spo­kój i roz­ma­wia­li z Puti­nem. Podob­nie Łuka­szen­ko roz­ma­wiał trzy razy z Puti­nem, któ­re­mu sytu­acja na Bia­ło­ru­si spra­wia kło­po­ty by jest „zaraź­li­wa”, a wpro­wa­dze­nie wojsk auto­ma­tycz­nie spo­wo­do­wa­ło­by total­ne anty­ro­syj­skie nastro­je a nawet woj­nę partyzancką.

Róż­ni lide­rzy zachod­ni ogła­sza­ją popar­cie 53 mln euro na pomoc poszko­do­wa­nym przez Łuka­szen­kę. Naj­gor­sze jest by zbyt­nie włą­cza­ły się w sytu­ację kra­jów zachod­nich, by Rosja nie poczu­ła się zagro­żo­na i nie chcia­ła wpro­wa­dzić na teren Bia­ło­ru­si wojska.

Rów­no­cze­śnie coraz wię­cej ludzi wypo­wia­da służ­bę Kołchoźnikowi.

W sobo­tę 22 poczu­łem się zdrow­szy i poje­cha­łem na rynek – Koma­row­ska – . Przed nim była mani­fe­sta­cja cią­gną­ca się z 400 metrów. Głów­nie mło­de kobie­ty sto­ją­ce w sze­reg w bia­łych stro­jach powie­wa­ją­ce bia­ło-czer­wo­no-bia­ły­mi fla­ga­mi bia­ło­ru­skie opo­zy­cji. Zaczę­ła uży­wać ją pierw­sza bia­ło­ru­ska wła­dza w 1918 r. oraz emi­gra­cyj­na bia­ło­ru­ska rada, któ­rej prze­wod­ni­czą­cą jest była dyrek­tor muzeum w Otta­wie pani Iwo­na Sur­wi­ło i skan­du­ją­ce hasła „Żywiet Biełaruś”„uchodi”,„wolne wybo­ry” i śpie­wa­no bia­ło­ru­ską wer­sje pio­sen­ki pol­skiej ze Sta­nu Wojen­ne­go – A mury runą.

Prze­sze­dłem wzdłuż tego sze­re­gu i ape­lo­wa­łem by zaczę­ły demon­stro­wać wie­czo­rem o 22:00 włą­cza­ły na minu­tę świa­tło w miesz­ka­niach, potem wyłą­czać znów na minu­tę i tak czy­nić mini­mum pięć razy. Tak nale­ży demon­stro­wać co wie­czór aż Łuka­szen­ko nie opu­ści kra­ju. Wła­dze nie mogą w żaden spo­sób nie może nie tyl­ko zaka­zać ale nawet ich poskromić.

Ten sys­tem zale­ca­łem bez skut­ku już kil­ka tygo­dni przed­tem ludziom z komi­te­tów wybor­czych pani Cie­cha­now­skiej. O 15:00 demon­stran­ci prze­szli głów­ną ale­ją mia­sta pod par­la­ment gdzie demon­stro­wa­li do 18:00 było ich tam z 15 tysięcy.

Dono­szą z róż­nych miast, że zaczę­to aresz­to­wać akty­wi­stów pro­te­stów i nie uda­ło się Łuka­szen­ce zasza­cho­wać gór­ni­ków z Soli­gor­ska gdzie są kopal­nie soli pota­so­wych któ­re są bar­dzo waż­nym źró­dłem dewiz dla kra­ju. Gór­ni­cy z Ukra­iny gdy dowie­dzie­li się że na miej­scu straj­ku­ją­cych Łuka­szen­ko chce ich spro­wa­dzić zapo­wie­dzie­li. że nie będą łami­straj­ka­mi i nie przy­ja­dą pra­co­wać na Bia­ło­ruś gdy ich kole­dzy ta strajkują.

Dobrze by było dojść do matek naszych zomow­ców by zaape­lo­wa­ły do synów, by porzu­ci­li służ­bę satrapie.

W pią­tek była na 8 tysię­cy ludzi mani­fe­sta­cja zwo­len­ni­ków Koł­choź­ni­ka w Brze­ściu – 350 000 lud­no­ści – i podob­na lecz mniej­sza była w sobo­tę mani­fe­sta­cja w Grod­nie gdzie jest 390 000 miesz­kań­ców. Łuka­szen­ko przed­sta­wił zebra­nym, pocho­dzą­ce­go z tego mia­sta Wła­di­mi­ra Kara­ni­ka leka­rza z wykształ­ce­nia nowe­go guber­na­to­ra obwo­du gro­dzień­skie­go. W obu demon­stra­cjach prze­wa­ża­li ludzie w śred­nim wie­ku a pre­zy­dent twier­dził, że gro­zi nam Pol­ska, któ­ra chce ode­brać kawa­łek Bia­ło­ru­si co jest czę­ścią sta­łej jego śpiew­ki, że wszyst­kie demon­stra­cja są orga­ni­zo­wa­ne i opła­ca­ne przez Zachód.

Dosta­ło się też arcy­bi­sku­po­wi Tade­uszo­wi Kon­dru­sie­wi­czo­wi, inży­nie­ro­wi z cywil­ne­go wykształ­ce­nia, któ­ry spo­tkał się w śro­dę z Mini­strem Spraw Wewnętrz­nych i chciał speł­nić jakąś rolę pojed­naw­czą mię­dzy wła­dzą a pro­te­stu­ją­cych. Nazy­wa­nie osób o odmien­nych poglą­dach „odszcze­pień­ca­mi” czy wro­ga­mi to dro­ga do kon­fron­ta­cji – powie­dział potem w nie­dzie­lę prze­wod­ni­czą­cy bia­ło­ru­skie­go epi­sko­pa­tu kato­lic­kie­go w cza­sie uro­czy­sto­ści w Bra­sła­wiu na Wscho­dzie Bia­ło­ru­si. „Zgod­nie z duchem Ewan­ge­lii i nauki kościo­ła wła­dza powin­na słu­żyć ludziom i trosz­czyć się o dobro wszyst­kich bez wyjąt­ku oby­wa­te­li” powie­dział tam abp Kondrusiewicz.

Póź­nym wie­czo­rem w sobo­tę Alek­san­der Mniej­szy, wystę­pu­jąc w polo­wym mun­du­rze mar­szał­ka miał spo­tka­nie z swą gene­ra­li­cją nad gra­ni­cą z Polską.

Na poli­go­nie 6. Bry­ga­dy Zme­cha­ni­zo­wa­nej Gwar­dii mini­ster obro­ny Wik­tor Chre­nin poin­for­mo­wał gło­wę pań­stwa o pla­nie kom­plek­so­wych ćwi­czeń tak­tycz­nych z połą­czo­nym zgru­po­wa­niem na tak­tycz­nym kie­run­ku Grod­na. Na poli­go­nie gło­wa pań­stwa wizy­to­wa­ła rejon kon­cen­tra­cji 52 bata­lio­nu czoł­gów, cen­trum kon­tro­li dywi­zji rakie­to­wej. Następ­nie pole­ciał heli­kop­te­rem do punk­tu gdzie znaj­du­je się Reak­tyw­ny Rakie­to­wy Sys­tem Ognio­wy „Polo­nez”.

Nasu­wa się mi pyta­nie czy Cygań­ski Baron przy­pad­kiem nie naka­że swym czoł­gom ruszyć na Pol­skę pod pre­tek­stem uprze­dze­nia pol­skie­go ata­ku. Bez kło­po­tu zaj­mą Bia­ły­stok, na któ­ry nie tyl­ko on ale i moc bia­ło­ru­skich nacjo­na­li­stów ma chrapkę.

Będzie jakaś, spóź­nio­na pol­ska reak­cja. Woj­ska Koł­choź­ni­ka się wyco­fa­ją ale uwa­ga będzie zwró­co­na oby­wa­te­li na ten kon­flikt a nie na sfał­szo­wa­ne wybory.

Wyraź­nie Łuk­szen­ko gra na „czas” mając nadzie­ję, że ludziom się znu­dzi pro­te­sto­wa­nia i nadej­dą desz­cze, któ­re utrud­ni protesty.

Cygań­ski Baron zapo­wie­dział, że do ponie­dział­ku ludzie mogą mani­fe­sto­wać – ale po tem zacznie się kara­nie manifestantów.

W Miń­sku wcze­snym popo­łu­dniem w nie­dzie­lę roz­po­czę­ła się demon­stra­cja pod hasłem “Marsz Nowej Bia­ło­ru­si”. Na pla­cu Nie­pod­le­gło­ści w cen­trum mia­sta było z 100  tysię­cy z bia­ło-czer­wo­no-bia­ły­mi fla­ga­mi mniej niż tydzień temu bo tro­chę pokropiło.

Były róż­ne pla­ka­ty, np „Prze­cież ona nie jest two­ja” co nawią­za­nie do słów pre­zy­den­ta, któ­ry grzmiał, że „Bia­ło­ruś jest nasza, uko­cha­na, a uko­cha­nej się nie oddaje”.

Leka­rze mie­li trans­pa­rent z napi­sem: „Raka nale­ży usu­nąć”. Był pla­kat „Janu­ko­wicz cze­ka na sąsia­da”.. Sło­wa „Odejdź! Odejdź” i „Niech żyje Bia­ło­ruś!” – brzmia­ło w cen­trum Mińska.

“Marsz Nowej Bia­ło­ru­si” ma te same postu­la­ty, co pro­test w ubie­głą nie­dzie­lę – uwol­nie­nie wszyst­kich zatrzy­ma­nych, dymi­sja Łuka­szen­ki, i nowych wyborów.

Mili­cja wzy­wa­ła uczest­ni­ków do rozej­ścia się, tłu­ma­cząc, że akcja jest nie­le­gal­na, a tłum reago­wał na to gwizdami.

Cen­trum mia­sta było oto­czo­ne przez dzie­siąt­ki cię­ża­ró­wek prze­wo­żą­cych siły OMON i woj­ska wewnętrzne.

Po 15:00  ruszy­li mar­szem w kie­run­ku hote­lu Pla­ne­ta. Znaj­du­je się on naprze­ciw Obe­li­sku – pomni­ku Miń­ska Mia­sta-Boha­te­ra, gdzie zebra­ło się ponad 100 000 oby­wa­te­li tydzień temu.

Wyraź­nie Łuk­szen­ko gra na „czas” mając nadzie­je, że ludziom się znu­dzi pro­te­sto­wa­nia i nadej­dą desz­cze, któ­re utrud­ni protesty.

Wło­dek Pac, wie­lo­let­ni kore­spon­dent Pol­skie­go Radia w Miń­sku nie wyklu­cza inne­go sce­na­riu­sza, rewol­ty „puł­kow­ni­ków”, któ­rzy w imię wła­snych inte­re­sów i z cichym bło­go­sła­wień­stwem Puti­na oba­lą Cygańskiego.

 

Z Rosji

Alek­san­der Nawal­ny czo­ło­wy rosyj­ski opo­zy­cjo­ni­sta zasłabł lecąc samo­lo­tem z Sybe­rii do Moskwy. Pilot prze­rwał lot, wylą­do­wał w Omsku gdzie zabra­no go do szpi­ta­la w sta­nie kry­tycz­nym. Potem prze­wie­zio­no go samolotem.

Moc komen­ta­to­rów podej­rze­wa o otru­cie go Puti­na, a nie­któ­rzy twier­dzą, że jego oskar­że­nia o korup­cję „zde­ner­wo­wa­ło” kogoś z oli­gar­chów i on stoi za pró­bą jego otrucia.

Wie­lo­krot­nie widzia­łem w inter­ne­cie pro­gra­my Nawal­ne­go, ale śmiem twier­dzić, że nie przed­sta­wiał żad­ne­go kon­kret­ne­go pro­gra­mu uzdro­wie­nia Rosji.

Rów­no­cze­śnie trwa­ją już szó­sty week­end poko­jo­we demon­stra­cje miesz­kań­ców we Wschod­niej Rosji doma­ga­ją­ce przy­wró­ce­nia na sta­no­wi­sko guber­na­to­ra zwo­len­ni­ka par­tii Żyrinowskiego.

Alek­san­der Pruszyński