Z nowego raportu Avison Young wynika, że z powodu spowolnienia gospodarki biurowce w centrum Calgary zaczynają świecić pustkami. Według autorów raportu cztery budynki w centrum są całkowicie puste, a w pięciu innych niewielki odsetek powierzchni biurowych jest wykorzystywany. To rzadki widok w największym mieście Alberty.

Calgary Economic Development zauważa, że z takiego stanu rzeczy może jeszcze wyniknąć coś dobrego. Biura mogą znaleźć nowych najemców, mogą wprowadzić się do nich nowe, młode irmy z dużym potencjałem.

Rzeczywiście tak się zaczyna dziać. W raporcie Avison Young czytamy, że przestrzeń biurową do tej pory zdominowaną przez gigantów z sektora naftowego przejmują małe firmy zatrudniające do 50 osób.

Calgary ma jednak nadwyżkę powierzchni biurowych w porównaniu do innych miast o podobnej liczbie mieszkańców. Gdyby w Calgary wskaźnik powierzchni biurowej w przeliczeniu na mieszkańca miał być taki jak w innych miastach, to musiałyby mieszkać tam 4 miliony ludzi. W samym centrum obecnie 25,7 proc. całkowitej powierzchni biurowej stanowią lokalne nieużytkowane. W całym mieście pustych jest 23,5 proc. biur.