W minio­ny week­end (31 października‑1 listo­pa­da) na Sło­wa­cji prze­pro­wa­dzo­no maso­we testy miesz­kań­ców na obec­ność prze­ciw­ciał koro­na­wi­ru­sa SARS-CoV‑2. Uda­ło się prze­ba­dać 95 proc. wyty­po­wa­nej do tego lud­no­ści. Sło­wac­kie wła­dze spo­dzie­wa­ły się, że nawet kil­ka pro­cent testów da wynik pozy­tyw­ny, ale osta­tecz­nie sta­ło się tak tyl­ko w przy­pad­ku 1,06 proc. pró­bek. Zaka­żo­nych oka­za­ło się 38 359 osób.

 

Maso­we testy wszyst­kich peł­no­let­nich miesz­kań­ców Sło­wa­cji zarzą­dził rząd. Choć bada­nie było dobro­wol­ne, zain­te­re­so­wa­nie nimi oka­za­ło się ogrom­ne. Dzię­ki uzy­ska­ne­mu zaświad­cze­niu o nega­tyw­nym wyni­ku, moż­na mieć wię­cej upraw­nień pod­czas wpro­wa­dzo­ne­go w ubie­głym tygo­dniu lock­dow­nu. Nie trze­ba na przy­kład prze­strze­gać godzi­ny policyjnej.

Dodat­ko­wo oso­by, któ­re odmó­wi­ły udzia­łu w testach, muszą teraz pozo­stać w domo­wej izo­la­cji przez następ­ne 10 dni, a więc obo­wią­zu­je je takie same regu­ły, jak oso­by, u któ­rych wykry­to infek­cję koro­na­wi­ru­sem SARS-CoV‑2.

Prze­te­sto­wa­no 95 proc. z zakła­da­nej licz­by osób
W sumie do testów zakwa­li­fi­ko­wa­no nie­mal 3,8 mln z 5,4 mln wszyst­kich miesz­kań­ców Sło­wa­cji. Testom nie pod­da­wa­no bowiem dzie­ci. Uda­ło się w cią­gu week­en­du prze­te­sto­wał 3,625 mln osób, co razem z prze­te­sto­wa­ny­mi tydzień wcze­śniej pod­czas badań pilo­ta­żo­wych tysią­ca­mi miesz­kań­ców czte­rech powia­tów o naj­więk­szej pro­cen­to­wo licz­bie zaka­żeń dało 95 proc. wyty­po­wa­nej populacji.

Wszyst­kich nie uda­ło się prze­ba­dać tyl­ko dla­te­go, że zabra­kło per­so­ne­lu. Aby nie zakłó­cić pra­cy służ­by zdro­wia, pobie­ra­nia pró­bek nauczo­no m.in. żoł­nie­rzy, stra­ża­ków, poli­cjan­tów i pra­cow­ni­ków admi­ni­stra­cji samo­rzą­do­wej. Do pra­cy zgło­si­li się tak­że wolontariusze.

Wyko­rzy­sta­no tzw. testy anty­ge­no­we. Dają one szyb­ki wynik, a tak­że są pro­ste w obsłu­dze. Ich minu­sem jest nato­miast mniej­sza czuj­ność niż w przy­pad­ku droż­szych i wyma­ga­ją­cych bar­dziej zaawan­so­wa­nej apa­ra­tu­ry labo­ra­to­ryj­nej testów PCR. Ale szyb­kie testy anty­ge­no­we wciąż są dopra­co­wy­wa­ne i te naj­now­szej gene­ra­cji spraw­dza­ją się nawet w 80 proc. przypadków.

Pre­mier Sło­wa­cji Igor Mato­vič wyja­śniał, że maso­we prze­te­sto­wa­nie oby­wa­te­li to mniej­szy koszt niż wpro­wa­dza­nie twar­de­go lock­dow­nu i nie­mal cał­ko­wi­te wyga­sza­nie gospo­dar­ki. „Dzię­ki temu nie chce­my zabić naszej gospo­dar­ki. To jest po pro­stu mądrzej­szy wybór” – mówił szef sło­wac­kie­go rzą­du. Wcze­śniej pre­mier infor­mo­wał, że zaku­pio­no 13 mln zesta­wów testo­wych za łącz­ną kwo­tę 52 mln euro.

Ogól­no­kra­jo­we bada­nie poka­za­ło, że licz­ba zaka­żo­nych osób jest mniej­sza niż wcze­śniej sądzo­no. Sło­wac­kie wła­dze spo­dzie­wa­ły się, że nawet kil­ka pro­cent testów da wynik pozy­tyw­ny, ale osta­tecz­nie sta­ło się tak tyl­ko w przy­pad­ku 1,06 proc. pró­bek. Zaka­żo­nych oka­za­ło się 38 359 osób.

Cała ope­ra­cja zosta­nie jed­nak powtó­rzo­na pod koniec bie­żą­ce­go tygo­dnia – od piąt­ku do nie­dzie­li (6–8 listo­pa­da). Cho­dzi nie tyl­ko o to, aby dać szan­sę na udział w teście tym, któ­rzy nie zdą­ży­li tydzień wcze­śniej, ale tak­że, aby uwia­ry­god­nić wyniki.

Cho­dzi bowiem nie tyl­ko o to, aby z powo­du mniej­szej czu­ło­ści testów anty­ge­no­wych unik­nąć błę­dów. U czę­ści osób zaka­że­nie roz­wi­ja się powo­li i testy mogą dać pozy­tyw­ny wynik z kil­ku­dnio­wym opóź­nie­niem. Jak tłu­ma­czył szef rzą­do­we­go zespo­łu dorad­ców nauko­wych prof. Pavol Jarču­ška, powtór­ka pozwo­li wychwy­cić oso­by, u któ­rych wynik był nega­tyw­ny, choć jed­nak były już zakażone.

Na sło­wac­ki eks­pe­ry­ment patrzy wie­le państw o kil­ku­mi­lio­no­wej popu­la­cji, któ­re być może zde­cy­du­ją się na podob­ny krok.

 

za eurac­tiv