Pie­czar­ki, czy­li powszech­nie sto­so­wa­ne w kuch­ni grzy­by jako pierw­si upra­wia­li Fran­cu­zi w XVI wie­ku. Bar­dzo szyb­ko sta­ły się towa­rem eks­klu­zyw­nym i dro­gim. Porów­ny­wa­ne były do tru­fli, któ­re do dziś są bar­dzo dro­gim spe­cja­łem. Obec­nie upra­wa pie­cza­rek odby­wa się na ska­lę maso­wą. Te nie­po­zor­ne grzy­by to smacz­ny peł­no­war­to­ścio­wy pro­dukt spo­żyw­czy. Zali­czo­no je do tzw. żyw­no­ści funk­cjo­nal­nej, czy­li mają­cej korzyst­ny wpływ na zdro­wie. Zawie­ra­ją bar­dzo dużą ilość biał­ka peł­no war­to­ścio­we­go (nie­mal wszyst­kie ami­no­kwa­sy), dobrze przy­swa­jal­ne węglo­wo­da­ny, wie­lo­nie­na­sy­co­ne kwa­sy tłusz­czo­we jed­no­cze­śnie przy niskiej zawar­to­ści tłusz­czu i bra­ku kwa­sów tłusz­czo­wych typu trans, dzię­ki temu są cie­ka­wą alter­na­ty­wą dla uzu­peł­nia­nia naszej die­ty. Są tak­że źró­dłem błon­ni­ka, żela­za, pota­su, mie­dzi, sele­nu, jodu, wita­mi­ny A, E, waż­nej dla kości wita­mi­ny D, kwa­su folio­we­go i innych wita­min z gru­py B.

Grzy­by te są dosko­na­łym skład­ni­kiem wie­lu potraw. Poda­je­my z nimi mię­so, przy­go­to­wu­je­my pysz­ne sosy, nadzie­wa­my pasz­te­ci­ki, mary­nu­je­my, są skład­ni­kiem zapie­ka­nek, piz­zy, potraw z kapu­sty, a nawet jajecz­ni­cy. Moż­na je spo­ży­wać tak­że na suro­wo, lek­ko poso­lo­ne i z chle­bem lub w sałat­ce. Oto moje propozycje.

Reklama

PARÓWKI PO „ANGIELSKU” — pro­por­cje dla kil­ku doro­słych osób moż­na dowol­nie mody­fi­ko­wać w zależ­no­ści od potrzeb, jest to typo­we danie hote­lo­we na wyspach.

1 kg paró­wek (dobre­go gatunku)
1/2 kg pieczarek
2–3 cebule
2–3 pory
1 kost­ka masła 82% tłuszczu
1/2 sło­icz­ka kon­cen­tra­tu pomidorowego
oko­ło 100 ml śmie­ta­ny 30%
1 kost­ka rosołowa
sól, pieprz

Cebu­le sie­ka­my i dusi­my na roz­grza­nym maśle, po chwi­li doda­je­my posie­ka­ne pory, a po 3 minu­tach pokro­jo­ne pie­czar­ki. Dusi­my do mięk­ko­ści (oko­ło 10 minut). W mię­dzy­cza­sie kro­imy parów­ki w 0,5–1cm pla­ster­ki. Wrzu­ca­my do garn­ka. Jeśli trze­ba — pod­le­wa­my w trak­cie goto­wa­nia prze­go­to­wa­ną gorą­cą wodą (ja doda­ję rosołek).

Po kil­ku minu­tach dole­wa­my tyle wrząt­ku, aby uzy­skać kon­sy­sten­cję gęsta­wej zupy, doda­je­my kon­cen­trat, przy­pra­wy, śmie­ta­nę, zago­to­wu­je­my. Gotowe.

PIECZARKI FASZEROWANE MIĘSEM I SEREM

18 więk­szych pieczarek

250 g mię­sa mielonego

100 g sera żółtego

1 duża cebula

1 ząbek czosnku

1 łyż­ka masła

2 — 3 łyż­ki tar­tej bułki

1 jaj­ko

1 łyż­ka posie­ka­nej natki pietruszki

2 szczyp­ty soli

2 szczyp­ty pieprzu

Dodat­ko­wo: oli­wa do spry­ska­nia pieczarek

            Pie­czar­ki dokład­nie myje­my, odci­na­my ogon­ki uwa­ża­jąc, aby nie naru­szyć kape­lu­szy. Część ogon­ków kro­imy w małą kost­kę. Cebu­lę i czo­snek obie­ra­my i drob­no sie­ka­my. Na patel­ni roz­grze­wa­my masło, wrzu­ca­my cebu­lę, kie­dy się zeszkli doda­je­my czo­snek razem z pokro­jo­ny­mi pie­czar­ka­mi. Sma­ży­my kil­ka minut aż grzy­by zmniej­szą objętość.
Do mię­sa mie­lo­ne­go doda­je­my sól, pieprz, jaj­ko, buł­kę tar­tą, drob­no posie­ka­ną natkę pie­trusz­ki. Dokład­nie całość mie­sza­my z ostu­dzo­ną pod­sma­żo­ną cebu­lą, posie­ka­ny­mi ogon­ka­mi i czosn­kiem. Na koniec doda­je­my star­ty ser żół­ty i jesz­cze raz mie­sza­my. Nadzie­nie powin­no być dobrze dopra­wio­ne. Kape­lu­sze pie­cza­rek napeł­nia­my przy­go­to­wa­nym far­szem. Obta­cza­my w buł­ce tar­tej. Tak przy­go­to­wa­ne pie­czar­ki ukła­da­my na bla­sze wyło­żo­nej papie­rem do pie­cze­nia lub folią alu­mi­nio­wą, Skra­pia­my oli­wą i wkła­da­my do pie­kar­ni­ka do 180*C, pie­cze­my do zru­mie­nie­nia ( na zło­to) ok. 20 — 40 minut. Poda­je­my na cie­pło lub zim­no z sosa­mi np. czosn­ko­wym, majo­ne­zo­wym. Pycha.

CUKINIA FASZEROWANA KURCZAKIEM I PIECZARKAMI

Skład­ni­ki: (dla 2 osób)

– 2 cukinie

– poje­dyn­cza pierś z kur­cza­ka (ok.300g)

– 5 pieczarek

– 10 dag żół­te­go sera

– 1 cebula

– 2 ząb­ki czosnku

– ½ łyżecz­ki curry

– ⅓ łyżecz­ki mie­lo­ne­go kmi­nu rzym­skie­go (opcjo­nal­nie)

– 1 pła­ska łyżecz­ka mie­lo­nej słod­kiej papryki

– sól, pieprz

Cuki­nie umyć, odciąć koń­ce i prze­kro­ić wzdłuż. Łyżecz­ką wydrą­żyć miąższ i pozo­sta­wić oko­ło 1cm po bokach. Miąższ odło­żyć na bok. Opró­szyć powsta­łe łódecz­ki solą. Kur­cza­ka umyć osu­szyć. W mia­rę drob­no pokroić.

Pie­czar­ki umyć, obrać i pokro­ić małą kost­kę. Cebu­lę rów­nież drob­no pokro­ić i zeszklić na ole­ju, następ­nie dodać pie­czar­ki. Dusić kil­ka minut, aż pusz­czą sok. Dopra­wić solą i pie­przem. Odce­dzić z nad­mia­ru wody. Prze­ło­żyć na pół­mi­sek. Następ­nie pod­sma­żyć kur­cza­ka. Dodać drob­no posie­ka­ny czo­snek. Mię­so dopra­wić solą, pie­przem, cur­ry, kmi­nem rzym­skim i papry­ką mie­lo­ną. Połą­czyć mię­so z pie­czar­ka­mi i cebulą.

Uprzed­nio poso­lo­ne połów­ki cuki­nii napeł­nić far­szem. Uło­żyć je na blasz­ce wyło­żo­nej papie­rem do pie­cze­nia. Zapie­kać oko­ło 30 minut w tem­pe­ra­tu­rze 200°C (do mięk­ko­ści cuki­nii), po czym posy­pać star­tym żół­tym serem i zapie­kać jesz­cze 5 minut. Cuki­nię fasze­ro­wa­ną kur­cza­kiem i pie­czar­ka­mi poda­wać gorą­ce z ket­chu­pem. Smacznego!