Raymond to niewielkie miasteczko położone pół godziny jazdy od Lethbridge w Albercie, znane z osiągnięć szkolnych drużyn sportowych, tradycji religijnych i pierwszego w kraju rodeo. Teraz mieszkańcy zastanawiają się, czy restauracje w mieście powinny przedawać alkohol. Dla części nie stanowi to problemu, ale są i tacy jak Chonita Sims, którzy uważają, że jak się na coś raz pozwoli, to potem już nie ma odwrotu. Z dyskusji zorganizowanej w Raymond Senior Centre wynika, że sprawa dotyczy też tożsamości miasta.

Raymond jest społecznością rolniczą. Miasto zostało założone w 1903 roku. Prohibicja w Albercie zakończyła się w 1924 roku. Wtedy też niektóre miasta zdecydowały się na utrzymanie zakazu sprzedaży alkoholu – tak było w rejonie Raymond i tak zostało.

W ostatnich tygodniach konsultacje dotyczące sprzedaży alkoholu organizowano dwukrotnie. Przyczyną były zmiany w prawie prowincyjnym, a także chęć serwowania alkoholu przez właścicieli kilku miejscowych restauracji. Władze miasta mówią, że biorą pod uwagę tylko licencję klasy A, czyli zezwolenie dla restauracji, do których mogą przychodzić również nieletni. Radni uznali, że przed głosowaniem chcą poznać opinie mieszkańców.

Utrzymanie zakazu sprzedaży alkoholu aż do XXI wieku wynika z trzech czynników: przepisów związanych z prohibicją, ograniczeń dotyczących tytułów do użytkowania gruntów w mieście oraz głęboko zakorzenionych przekonań mieszkańców. Wspomniane przepisy prowincyjne ostatecznie zniosły decyzje o utrzymaniu lokalnej prohibicji w czerwcu 2020 roku. Kurtis Pratt, główny urzędnik administracyjny miasta, wyjaśnia, że od tamtego czasu w Raymond nie ma prohibicji – nikt tu nie ma jednak licencji na sprzedaż alkoholu. Pobliskie miasta Cardston i Magrath stopniowo wprowadzają zmiany zmierzające do zezwolenia za serwowanie alkoholu. Stirling, leżące na północny-wschód od Raymond, pozostaje na razie przy dawnych zwyczajach.

Pozostaje jednak inne ograniczenie, starsze niż prohibicja. Gdy Raymond było zakładane, Jesse Knight, który wzbogacił się na wydobyciu srebra, za namową Kościoła, podarował większość ziem znajdujących się w granicach miasta. Religia stanowi tu ważny aspekt, jako że ludzie, którzy budowali Raymond, byli członkami Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Abstynencja stała się częścią „kodeksu etycznego” mieszkańców Raymond, tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie. W dokumencie z 1894 roku można przeczytać, że żaden budynek czy namiot nie może być miejscem sprzedaży alkoholu, na licencji lub jakikolwiek inny sposób. Te przepisy wciąż obowiązują w odniesieniu do większości gruntów, na których leży Raymond. Radni nie planują unieważniania ich, tłumacząc, że byłby to długi i żmudny proces. Rozważają wnioskowanie o licencje na inne miejsca.