Na Jukonie, niedaleko Dawson City, odkryto zachowanego w mule młodego mamuta. To drugi taki okaz na świeci i pierwszy znaleziony w Ameryce Północnej.

Niedługo po południu 21 czerwca, w Dzień Ludności Rdzennej, podczas kopania ładowarką w strumieniu Eureka Creek na południe od Dawson City, młody górnik nagle w coś uderzył. Wezwał swojego szefa, a ten od razu nakazał zatrzymać prace w tym miejscu. Zrobił zdjęcie znaleziska i wysłał je do paleontologa dra Granta Zazuli. Zazula stwierdził, że górnik „dokonał najważniejszego odkrycia paleontologicznego w Ameryce Północnej”.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

To był młody mamut w całości. Miał trąbę, ogon, małe uszy, zachwycał się Zazula, który zaczął zajmować się epoką lodowcową na Jukonie w 1999 roku.

Mamut został odkryty na ziemi należącej do Trʼondëk Hwëchʼin.

Zazula od razu próbował skontaktować się z geologami, którzy znajdowaliby się w pobliżu Dawson City i mogliby przyjechać na miejsce. Zadanie nie było łatwe, jako że tego dnia przypadało święto. W końcu przyjechało dwóch geologów, jeden z Yukon Geological Survey, drugi z University of Calgary. Byli potrzebni, by wyjąć mamuta, opisać miejsce znaleziska i pobrać próbki. Zazula opowiada, że po godzinie pogoda się zmieniła, przyszła burza, a potem zaczęło padać. Gdyby do tego czasu nie udało się przenieść mamuta, znalezisko byłoby stracone.

Mamut został nazwany Nun cho ga, co w języku Hän Indian Trʼondëk Hwëchʼin oznacza „wielkie małe zwierzę”. Ma 140 cm długości, czyli jest nieco większy niż drugi zachowany w całości młody mamut znaleziony na Syberii w maju 2007 roku.

Zazula uważa, że mamut żył zaledwie 30-35 dni. Prawdopodbnie podczas jedzenia oddalił się od matki i utknął w mule. Na podstawie badań geologicznych miejsca znaleziska, zginął 35 000–40 000 lat temu, podczas ostatniego zlodowacenia. Zachował się w wiecznej zmarzlinie.

Po wyjęciu zachowanego mamuta z koryta strumienia, odbyła się ceremonia z udziałem członków plemienia Tr’ondëk Hwëch’in, naukowców, górników i polityków.