Niektórzy Kanadyjczycy wezwali w piątek do usamodzielnienia się kraju od Korony, mówiąc, że śmierć królowej jest szansą na ponowne przemyślenie  więzi z monarchią.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Parmod Chhabra, prezes India Canada Association, zapewnił, że szanuje królową jako suwerenna Kanady, ale uważa, że ​​nadszedł czas, aby kraj zerwał więzi z Koroną.

„Myślę, że nadszedł czas, aby monarchia odeszła”, powiedział Chhabra, przypominając okrucieństwa popełnione w Indiach, gdy rządziło tam Imperium Brytyjskie.

To uczucie podziela Monir Hossain, przewodniczący Narodowej Rady Bangladesko-Kanadyjskiej, który powiedział, że Kanada powinna być w pełni niezależnym narodem, podobnie jak inne kraje na całym świecie.

„Myślę, że w dzisiejszych czasach wszyscy chcemy niezależności… świat idzie do przodu”.

Mieszkańcy Barbados zerwali więzi z monarchią w listopadzie, a Jamajka zapowiedziała, że ​​pójdzie w ich ślady.

W Kanadzie śmierć królowej prawdopodobnie podsyci dyskusje na temat pozbycia się monarchii, ale system w kraju działa dobrze i  trudno będzie go zmienić, uważa Jonathan Malloy, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Carleton.

„Długowieczność królowej pozwoliła nam być może odłożyć niektóre dyskusje”, ale niektórzy uznają jej odejście za okazję do zmian, powiedział w piątek.

Monarchia jest anachroniczna i reprezentuje wartości, które nie są już zgodne z kierunkiem w jakim podąża Kanada ale system „rzeczywiście działa całkiem dobrze i bardzo trudno byłoby to zmienić” – powiedział.

Na przykład Korona jest sercem naszych systemów prawnych i politycznych, a zerwanie z nią więzi między innymi podważałoby traktaty z rdzennymi narodami, dodał.

Prowincje prawdopodobnie również lubią obecny system, ponieważ pozwala im utrzymywać własne bezpośrednie relacje z Koroną, a zmiana wymagałaby rewizji całego systemu powiedział Malloy.

Pojawią się też kwestie związane z wyborem głowy państwa i ryzyko, że usunięcie Korony otworzy drzwi do innych prób zmiany konstytucji – powiedział.

Jednak nie wszyscy imigranci krytykowali w piątek królową i brytyjską monarchię.

73-letni Reuben Wong, który dorastał w biedzie w Hongkongu przed emigracją do Kanady w latach 70., powiedział, że nie byłby tam, gdzie jest dzisiaj, gdyby nie królowa i system brytyjski.

Hongkong nie jest częścią Wspólnoty Brytyjskiej od czasu przekazania Chinom w 1997 r., ale niektórzy z imigrantów osiadłych w Kanadzie nadal popierają monarchię.

„Duch królowej żyje w mojej krwi”, powiedział w piątek Wong emeryt z Richmond w Kolumbii Brytyjskiej. Dodał, że dorastał w wiosce bez wody i elektryczności, ale jest niezmiernie wdzięczny za bezpłatną edukację zapewnianą przez kolonialne władze brytyjskie, która pozwoliła mu wyemigrować i rozpocząć karierę urzędnika państwowego.

„Kiedy patrzę wstecz, czuję się wdzięczny brytyjskiemu systemowi w Hongkongu i królowej” – dodał.