Tru­de­au  na kil­ka dni przed pogrze­bem kró­lo­wej bawił się w hal­lu lon­dyń­skie­go hote­lu śpie­wa­jąc  Bohe­mian Rhapsody.

W fil­mie krą­żą­cym w mediach spo­łecz­no­ścio­wych Tru­de­au stoi nad for­te­pia­nem i śpie­wa „easy come, easy go, lit­tle high lit­tle low. Jak­kol­wiek wie­je wiatr”, prze­bój bry­tyj­skie­go zespo­łu roc­ko­we­go Queen.

Zgod­nie z oświad­cze­niem biu­ra Tru­de­au, sere­na­da mia­ła miej­sce w sobot­ni wie­czór w holu hote­lu. Do Tru­de­au dołą­czy­li inni człon­ko­wie kana­dyj­skiej dele­ga­cji, w tym muzyk i kawa­ler Orde­ru  Kana­dy Gre­go­ry Char­les, któ­ry grał na for­te­pia­nie w holu.

Wie­le osób w mediach spo­łecz­no­ścio­wych kry­ty­ko­wa­ło Kana­dyj­czy­ków któ­rzy przy­by­li do  Wiel­kiej Bry­ta­nii, aby repre­zen­to­wać Kana­dę na pogrze­bie kró­lo­wej,  uzna­jąc takie zacho­wa­nie za nieprzyzwoite.

W kli­pie , któ­ry został nakrę­co­ny w nie­dzie­lę wie­czo­rem w The Savoy Hotel w Lon­dy­nie, Tru­de­au śpie­wa z teatral­ną dzie­cię­cą werwą.

Nie­któ­rzy zare­ago­wa­li ner­wo­wo pewien męż­czy­zna nawet krzyk­nął pod adre­sem pre­mie­ra „bastard”  gdy wycho­dził z kana­dyj­skie­go przed­sta­wi­ciel­stwa w Londynie.