Przedstawiciele przemysłu motoryzacyjnego powiedzieli parlamentarzystom, że decyzja Kanady o zezwoleniu na import chińskich pojazdów elektrycznych na rynek może negatywnie wpłynąć na zbliżające się kluczowe negocjacje handlowe ze Stanami Zjednoczonymi. Liderzy dwóch grup branżowych reprezentujących kanadyjskie oddziały amerykańskich i globalnych producentów samochodów złożyli zeznania przed komisją ds. nauki i badań Izby Gmin 20 kwietnia. Komisja bada skutki umowy zawartej przez Ottawę, zezwalającej na wwóz do Kanady do 49 000 chińskich pojazdów elektrycznych po preferencyjnej stawce celnej.

Brian Kingston, prezes i dyrektor generalny Kanadyjskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów (Canadian Vehicle Manufacturers’ Association), powiedział, że jego organizacja „zdecydowanie popiera” wcześniejszą decyzję Ottawy o nałożeniu 100-procentowego podatku dodatkowego na chińskie pojazdy elektryczne w październiku 2024 roku, podkreślając, że Kanada „musi dostosować się” do podejścia USA wobec Chin. Działania poprzedniego rządu liberalnego były zgodne z ówczesną administracją Bidena.

Kingston stwierdził, że obecnie jest to „wrażliwy moment” w związku ze zbliżającym się przeglądem Umowy o wolnym handlu między Kanadą, Stanami Zjednoczonymi i Meksykiem (CUSMA), a Kanada nie może pozostawać „w tyle” w kwestii polityki wobec Chin wobec swojego największego partnera handlowego, Stanów Zjednoczonych.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

„Branża motoryzacyjna i cała kanadyjska gospodarka mogą po prostu stracić zbyt wiele, jeśli Waszyngton uzna, że ​​nie nadążamy i nie mamy wspólnego stanowiska w sprawie postępowania z Chinami” – powiedział Kingston, który reprezentuje w Kanadzie interesy producentów samochodów Ford, GM i Stellantis.

Kingston powiedział, że Stany Zjednoczone próbują „odciąć” swój rynek od chińskich producentów i jest pewien, że gdyby Kanada poszła w przeciwnym kierunku, byłoby to „elementem drażniącym” w rozmowach handlowych. Chińska umowa Carneya z administracją USA dotycząca pojazdów elektrycznych spotkała się z ostrą krytyką. Prezydent USA Donald Trump powiedział, że Kanada „systematycznie niszczy samą siebie”, a sekretarz skarbu USA Scott Bessent stwierdził, że Kanada nie może stać się trampoliną dla „tanich” chińskich towarów importowanych do Stanów Zjednoczonych.

Pomijając kwestię wpływu na rozmowy handlowe, Kingston i Adams poruszyli kwestię negatywnego wpływu na miejsca pracy i łańcuch dostaw, a także ryzyka bezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą wpuszczenie chińskich pojazdów elektrycznych do Kanady. Kingston zauważył, że Ottawa rozważa wprowadzenie w 2024 r. zakazu importu sprzętu i oprogramowania samochodowego z Chin ze względu na zagrożenia bezpieczeństwa i że ostatnie porozumienie jest „niezgodne” z tą inicjatywą.
Adams zauważył, że Stany Zjednoczone wprowadziły w zeszłym roku przepisy w tej kwestii i stwierdził, że Ottawa musi to rozważyć, aby chronić prywatność i bezpieczeństwo narodowe.
Liberalny poseł Taleeb Noormohamed odniósł się do różnych aspektów zeznań świadków, twierdząc, że stworzono warunki mające na celu zagwarantowanie, że Kanada będzie miała takie same ramy bezpieczeństwa, jakie obowiązują w Europie.

Były oficer wywiadu Kanadyjskiej Służby Wywiadu Bezpieczeństwa (CSIS) powiedział w zeszłym tygodniu odrębnej komisji Izby Reprezentantów, że chińskie pojazdy elektryczne mają potencjał, by stać się „oczami i uszami” chińskiego reżimu.