Konserwatyści zaproponowali nowe przepisy mające na celu walkę z rosnącym problemem wymuszeń rozbójniczych.

„Wymuszenia takie wzrosły w Ontario o 263 procent, w Albercie o 284 procent, a w Kolumbii Brytyjskiej o 386 procent” – stwierdził na konferencji prasowej 9 lutego przywódca konserwatystów Pierre Poilievre .

“Proszę sobie wyobrazić wzrost o 386 procent wymuszeń wobec rodzin prowadzących  firmy, które otrzymują listy, że ich dzieciom może stać się krzywda, jeśli nie przekażą oszczędności całego życia przestępcy?

Poilievre wypowiadał się w dzielnicy biznesowej w Surrey w Kolumbii Brytyjskiej, gdzie  w listopadzie doszło do strzelaniny w placówce handlowej.

Według raportu Statistics Canada częstotliwość wyłudzeń zgłaszanych przez policję od trzech lat  wykazuje tendencję wzrostową. Wskaźnik wymuszeń w tym roku był pięciokrotnie wyższy niż dziesięć lat temu.

Według komunikatu prasowego torysów z 9 lutego ten wzrost wskaźników przestępczości nastąpił po ułatwieniu przez administrację Trudeau procesu zwalniania z więzień przestępców, w szczególności członków gangów i szantażystów.

Torysi zaproponowali pakiet nowych przepisów mających zaradzić problemowi.

Proponowane środki obejmują wprowadzenie obowiązkowej kary trzech lat więzienia dla osób skazanych za wymuszenia. W przypadku osób działających na rzecz gangów i przestępczości zorganizowanej obowiązkowa kara zostanie zwiększona do pięciu lat.

Podejście to ma na celu nie tylko uwięzienie sprawców, ale także zapewnienie organom ścigania i prokuratorom dodatkowego nacisku, aby mogli dotrzeć do kierowników organizacji przestępczych.

Dodatkowo planowane jest przywrócenie obowiązkowej czteroletniej kary za wymuszenie z użyciem broni palnej. Podpalenie uznaje się za czynnik obciążający w sprawach o wymuszenia, potencjalnie prowadzący do zaostrzenia kar.

Sąd Najwyższy wielokrotnie uchylał  w swych orzeczeniach obowiązkowe kary minimalne.

Ofiarą wymuszeń padają różne firmy, od restauracji i piekarni po firmy przewozowe i dealerów samochodów używanych – wszystkie należą do mieszkańców Azji Południowej. Metodą kontaktu w przypadku tych zagrożeń są rozmowy telefoniczne, platformy mediów społecznościowych lub usługi połączeń wideo, takie jak WhatsApp – uważa policja