Premier Alberty Danielle Smith poinformowała, że w nadchodzącym referendum jej rząd uwzględni pytanie, czy Alberta powinna pozostać w Kanadzie, czy też prowincja powinna rozpocząć proces formalnego referendum w sprawie odłączenia się.
W rzadkim wystąpieniu telewizyjnym z 21 maja Smith powiedziała, że choć chce, aby Alberta pozostała częścią Kanady, ponad 700 000 mieszkańców Alberty wyraziło w petycjach chęć poddania tej kwestii pod głosowanie, a ona uważa, że społeczeństwo powinno wypowiedzieć się w tej sprawie.
„Pomimo mojego osobistego poparcia dla pozostania w Kanadzie, jestem głęboko zaniepokojony błędną decyzją sądu, która narusza demokratyczne prawa setek tysięcy mieszkańców Alberty” – powiedział Smith, odnosząc się do dwóch odrębnych akcji petycji po obu stronach sporu.
Niedawno sąd odrzucił wniosek o referendum w sprawie odłączenia Alberty, który – jak twierdzą organizatorzy – zebrał znacznie więcej podpisów niż wymagana liczba. Smith zapowiedziała, że jej rząd odwoła się od decyzji sądu, ale dodała, że proces ten może potrwać miesiące, a nawet lata. „Oznacza to, że jest mało prawdopodobne, aby sądy zezwoliły Elections Alberta na przeprowadzenie wiążącego referendum prowincjonalnego w sprawie separacji, dopóki to błędne orzeczenie nie zostanie uchylone” – powiedziała Smith.
„Jest jednak inny sposób, aby wysłuchać opinii mieszkańców Alberty, czekając na rozpatrzenie naszej apelacji. Dlatego ogłaszam dzisiaj, że zwrócę się do naszego rządu o dodanie dodatkowego pytania do ogłoszonego wcześniej referendum 19 października”. Treść pytania, które zostanie uwzględnione wraz z dziewięcioma innymi pytaniami w referendum, będzie brzmiała: „Czy Alberta powinna pozostać prowincją Kanady, czy też rząd Alberty powinien rozpocząć procedurę prawną wymaganą na mocy Konstytucji Kanady w celu przeprowadzenia wiążącego referendum prowincjonalnego w sprawie tego, czy Alberta powinna odłączyć się od Kanady?”
Oświadczenie Smith jest następstwem orzeczenia z 13 maja wydanego przez sędzię Sądu Najwyższego Alberty, Shainę Leonard, przeciwko decyzji Elections Alberta o zatwierdzeniu petycji w sprawie referendum w sprawie niepodległości Alberty. Skargę do sądu wniosła grupa Indian, która twierdziła, że proces ten narusza ich prawa traktatowe. Sędzia uznała, że Pierwsze Narody nie zostały odpowiednio skonsultowane w tej sprawie.
Smith twierdzi, że nowe pytanie referendalne nie skutkuje bezpośrednio separacją, a jedynie rozpoczyna proces prawny niezbędny do przeprowadzenia wiążącego referendum w tej sprawie, orzeczenie sądu nie będzie miało zastosowania do pytania referendalnego prowincji.
Stay Free Alberta, grupa stojąca za petycją, odwołała się od wyroku sądu. Grupa twierdzi, że zebrała ponad 300 000 podpisów, co znacznie przekracza liczbę 177 732 wymaganą przez prawo prowincjonalne, aby petycja kwalifikowała się jako referendum.
Przytaczając dane o 700 000 podpisów, Smith odniosła się również do podpisów zebranych przez grupę Forever Canadian, działającą na rzecz jedności narodowej, założoną przez byłego wicepremiera Thomasa Lukaszuka. Grupa twierdzi, że zebrała 400 000 podpisów popierających utrzymanie Alberty w Kanadzie.
Rząd UCP zapowiedział wcześniej, że tegoroczne referendum obejmie pytania o to, czy prowincja powinna dążyć do uzyskania większej kontroli nad imigracją oraz czy ograniczyć niektóre usługi opieki zdrowotnej i edukacyjne wyłącznie do obywateli, stałych rezydentów i osób posiadających „status imigracyjny zatwierdzony przez Albertę”.
Referendum obejmie również propozycje współpracy z innymi rządami prowincji w celu zniesienia „niewybieralnego Senatu federalnego”, zwrócenia się do Alberty o większy wpływ na wybór sędziów w prowincji oraz przyznania Albercie większych uprawnień do regulowania sytuacji w prowincji w obszarach, w których jej uprawnienia potencjalnie pokrywają się z uprawnieniami rządu federalnego.































































