Od ponad 100 lat na Toronto Islands (Wyspy Torontońskie) kursują promy należące do miasta Toronto. dzisiaj ta flota jest naprawdę wiekowa – niektóre jednostki miały 60–90 lat.. Miasto od dawna planowało ich wymianę, bo promy zużywały się, były drogie w utrzymaniu i emitowały sporo spalin. W 2022 roku Toronto podjęło ostateczną decyzję: zamiast nowych promów dieslowskich lub hybrydowych – będą w 100% elektryczne. Jako powód podano klimatyczne cele miasta Toronto dąży do zeroemisyjności w transporcie publicznym. To jedna z największych takich inwestycji w Kanadzie.
Producentem nowych promów jest holenderska firma Damen Shipyards ,a promy są budowane w ich stoczni w Galati (Rumunia).
Kanadyjska firma Concept Naval z Quebecu jest projektodawcą. W 2024 roku podpisano kontrakt na dwa pierwsze elektryczne promy za ok. 92 miliony CAD Jeden typu RoPax (pasażerowie + samochody), drugi czysto pasażerski. Są znacznie większe i nowocześniejsze niż stare. Zeroemisyjne (baterie + ładowanie na lądzie).
Pierwszy ma dotrzeć do Toronto pod koniec 2026 drugi wiosną 2027.
Budowa w Rumunii trwa pełną parą,a Toronto właśnie kończy publiczny konkurs na nazwy nowych promów (trwa do 6 kwietnia 2026). Propozycje są bardzo „torontońskie” – np. Bluebell II, Harbour Swan, Island Willow itp. To nie tylko wymiana floty – to spora zmiana infrastruktury – na nabrzeżach mają powstać elektryczne ładowarki, a Toronto traktuje to jako flagowy projekt klimatyczny.
Projekt nie jest bezproblemowy – media i radni Toronto mocno go krytykują. Pierwotnie szacowano koszty w wysokości 25–63 mln CAD za dwa promy. Ostatecznie kontrakt z 2024 r. to 92 mln CAD (+ ok. 49 mln na infrastrukturę ładowania na nabrzeżach). Razem ponad 141 mln CAD. Radni mówią o „blank cheque” i braku kontroli kosztów. Ponadto miasto zamówiło promy zanim zbudowało ładowarki. Podobne problemy miały inne prowincjonalne elektryczne promy w Ontario np. Wolfe Islander IV i Amherst Islander II – nadal pływają na dieslu i palą setki tysięcy litrów paliwa. W przypadku Wolfe Islander IV (Kingston – Wolfe Island) prom jest wyłączony z regularnej służby od 22 grudnia 2025 z powodu poważnej awarii elektrycznej („total failure” – stracił zasilanie i sterowanie). Trwa diagnostyka i naprawy w doku w Kingston. To już drugi dłuższy przestój tego nowego promu od czasu wejścia do pełnej służby w sierpniu 2024. Problemy dotyczą głównie systemów elektrycznych i generatorów diesla (które służą jako backup). Prom jest hybrydowy (duże baterie + generatory diesla), ale w praktyce nadal często działa w trybie diesel/hybrydowym, bo pełna infrastruktura ładowania brzegowego nie jest jeszcze w pełni gotowa. Prom Amherst Islander II obsługuje trasę Millhaven – Amherst Island. Prom jest w służbie – jest hybrydowy (zaprojektowany do pełnego napędu elektrycznego), ale w praktyce nadal głównie korzysta z generatorów diesla. Pełne przejście na zeroemisyjną pracę elektryczną nadal się opóźnia ze względu na problemy z infrastrukturą ładowania na nabrzeżach. Oba promy zbudowała ta sama stocznia Damen Galati (dla Ontario Ministry of Transportation). Miały być pionierskimi dużymi promami elektrycznymi w Kanadzie, ale infrastruktura ładowania brzegowego nie była gotowa na czas, pojawiały się awarie elektryczne i mechaniczne, w efekcie oba nadal spalają sporo diesla i generują wysokie koszty.
Niektórzy radni pytają także dlaczego budowa ma miejsce w Rumunii zamiast w Kanadzie – pieniądze idą za granicę, zamiast stworzyć miejsca pracy w kanadyjskich stoczniach. Firma matka Damen Shipyards Group stanęła przed sądem w Holandii. Oskarżenia: łapówkarstwo, fałszowanie dokumentów, pranie pieniędzy i naruszenie sankcji na Rosję (sprawa z lat 2006–2017).

































































