Kardynał Burke: Opieranie się masowej imigracji muzułmanów to patriotyzm

Jak pisze Doro­thy Cum­mings McLe­an na łamach Life­si­te News, zna­ny ame­ry­kań­ski kar­dy­nał Ray­mond Bur­ke w jasnych sło­wach prze­ciw­sta­wił się maso­wej imi­gra­cji muzuł­ma­nów do kra­jów chrześcijańskich.

- Opie­ra­nie się imi­gra­cji muzuł­ma­nów na wiel­ką ska­lę to odpo­wie­dzial­ny patrio­tyzm — stwier­dził w pią­tek Kar­dy­nał Ray­mond Bur­ke, któ­ry wypo­wia­dał się pod­czas sesji pytań i odpo­wie­dzi na Rzym­skim Forum Życia.

Zapy­ta­no go — w domy­śle w związ­ku z odmo­wą przez papie­ża Fran­cisz­ka przy­ję­cia na  audien­cji wice­pre­mie­ra Włoch Mateo Salvi­ni — czy papież powi­nien odmó­wić bło­go­sła­wień­stwa poli­ty­ko­wi, któ­ry prze­ciw­sta­wia się muzuł­mań­skiej imi­gra­cji na wiel­ką skalę?

Kar­dy­nał Bur­ke dał do zro­zu­mie­nia, że nie będzie komen­to­wał postę­po­wa­nia papie­ża, ale że fun­da­men­tal­na kwe­stia doty­czy tutaj prze­ciw­sta­wia­nia się maso­wej islam­skiej imi­gra­cji. — Czy ktoś, kto prze­ciw­sta­wia się maso­wej imi­gra­cji muzuł­ma­nów popeł­nia czyn nie­mo­ral­ny, a zatem czy  powin­no mu się odma­wiać Komu­nii św., czy też w jakiś spo­sób uzna­wać  publicz­nie za grzesz­ni­ka. Bur­ke dodał, że naucza­nie Kościo­ła na temat imi­gra­cji, któ­re oma­wiał w swo­im wcze­śniej­szym wystą­pie­niu, każe wspie­rać oso­by, któ­re nie są w sta­nie zna­leźć dla sie­bie miej­sca we wła­snym kra­ju. Ale to nie doty­czy imi­gran­tów, któ­rzy są opor­tu­ni­sta­mi, a w tym szcze­gól­nym przy­pad­ku isla­mu, któ­ry z defi­ni­cji uwa­ża się za pre­de­sty­no­wa­ny do rzą­dze­nia świa­tem. Nie trze­ba być naukow­cem od rakiet, by widzieć co dzie­je się na przy­kład w Euro­pie w kra­jach takich, jak Fran­cja, Niem­cy, ale rów­nież tutaj we Wło­szech i co rów­nież dzie­je się w Sta­nach Zjed­no­czo­nych — powie­dział Burke.

Wska­zał na książ­kę No go zones, gdzie wymie­nia się miej­sca w Sta­nach Zjed­no­czo­nych gdzie fak­tycz­nie imi­gran­ci muzuł­mań­scy sta­no­wią swój wła­sny porzą­dek praw­ny; inny­mi sło­wy odma­wia­ją uzna­nia legal­nej wła­dzy pań­stwa. To suge­ru­je, że opie­ra­nie się maso­wej imi­gra­cji muzuł­ma­nów powin­no być chwa­leb­nym czy­nem wyni­ka­ją­cym z patriotyzmu.

Dodał, że nie­któ­rzy ludzie są auten­tycz­ny­mi uchodź­ca­mi; musi­my ich przyj­mo­wać i poma­gać w każ­dy moż­li­wy spo­sób ale to nie doty­czy przy­pad­ku, kie­dy mamy do czy­nie­nia z imi­gra­cją na wiel­ką skalę.

Przy­to­czył kate­chizm Kościo­ła kato­lic­kie­go z 1992 roku, któ­ry mówi, że imi­gran­ci powin­ni być wdzięcz­ni i sza­no­wać mate­rial­ne oraz ducho­we dzie­dzic­two kra­ju, któ­ry ich przyj­mu­je, a tak­że sza­no­wać pra­wa tego kra­ju i uczest­ni­czyć w pono­sze­niu spo­łecz­nych obciążeń .