Według statystyk systematycznie zwiększa się liczba lekarzy w Kanadzie. Życie pokazuje jednak, że dostać się do lekarza wcale nie jest łatwiej niż było kilka lat temu.

Liczba lekarzy rośnie ponad dwa razy szybciej niż liczba ludności w Kanadzie, podaje Canadian Institute of Health Information. W okresie od 2014 do 2018 roku populacja Kanady zwiększyła się o 4,6 proc., podczas gdy liczba lekarzy – o 12,5 proc. W 2018 roku w kraju było prawie 90 000 lekarzy, co daje 241 w przeliczeniu na 100 000 mieszkańców. To rekord.

Największy przyrost liczby lekarzy odnotowano w Manitobie i Kolumbii Brytyjskiej (ponad 17 proc.), a najmniejszy w Quebecu (5,9 proc.) i Nowej Szkocji (6,5 proc.).

„Narzuca się pytanie, dlaczego, mimo większej liczby lekarzy, liczba Kanadyjczyków, którzy mają problem z dostępem do opieki medycznej, nie zmienia się”, mówi Geoff Ballinger z CIHI. Według danych Statistics Canada z 2016 roku 15,8 proc. Kanadyjczyków w wieku powyżej 12 roku życia (czyli 4,8 miliona osób) nie miało stałego lekarza. Najgorzej było w Quebecu, gdzie na stałą opiekę lekarską nie mogło liczyć 25,6 proc. populacji. W Saskatchewan było to 18,7 proc., a w Albercie – 18 proc.

Problem może polegać na tym, że lekarzy przybywa nie tam, gdzie najbardziej ich potrzeba. W całym kraju widać, że braki są na terenach wiejskich i w rejonach odległych, mówi Ballinger.

Raport CIHI pokazuje ponadto, że rośnie liczba kobiet, które wybierają zawód lekarza. W rozpatrywanym okresie liczba kobiet lekarzy wzrosła o 21 proc., a liczba mężczyzn w tym zawodzie – o 7 proc.