Region Lower Mainland w Kolumbii Brytyjskiej przeżywa atak zimy. Rząd prowincji radził, żeby mieszkańcy Metro Vancouver, Fraser Valley, Vancouver Island, Gulf Islands i Sunshine Coast w środę nie ruszali się z domów, jeśli naprawdę nie jest to konieczne. W regionie padał śnieg i wiał silny wiatr. Do tego oczywiście dochodził mróz. Na drogach panował chaos. W szkołach w Metro Vancouver i Fraser Valley, a także w wielu miejscowościach na Vancouver Island odwołano lekcje. Zajęcia nie odbyły się na kilku uniwersytetach.

Drogi przykrywał śnieg. Dużo go leżało zwłaszcza na autostradzie nr 1 w rejonie Fraser Valley. Policja z Abbotsford zdecydowanie odradzała jazdę odcinkiem od Chilliwack do Abbotsford. W Howe Sound widzialność miała spaść praktycznie do zera. Zapowiadano również huraganowe wiatry o sile 85-100 km/h w środę rano i 100-120 km/h tego samego dnia wieczorem. Sea to Sky Hoghway była zamknięta na południe od Porteau Cove z powodu wypadku na jezdni prowadzącej na południe. Samochody w wielu miejscach miały problemy z podjeżdżaniem pod górkę.

TransLink podawał, że komunikacja w regionie będzie w środę znacznie spowolniona. Główna stacja w Surrey, King George Station, stanowiąca łącznik między Fraser Valley i Metro Vancouver, była zamknięta z powodu awarii torów. Nie jeździły pociągi na Canada Line również ze względu na problem z torami na Bridgeport Station. Pociągi, które jeździły, były opóźnione i zatłoczone. Lód osadzał się na drzwiach, przez co te nie mogły się zamknąć. Na stacji Commercial-Broadwy w Vancouverze pracownik kolei chodził wzdłuż pociągów z plastikowym kijem hokejowym i rozbijał lód na wagonach. SkyTrain wypuścił na tory dłuższe pociągi, które jednak jeździły rzadziej niż zwykle.

Autobusy grzęzły w śniegu. Co najmniej w jednym przypadku – na pagórkowatej drodze do Coquitlam – pasażerowie wysiedli z autobusu i pieszo brnęli przez zaspy.

Wiele lotów z lotniska międzynarodowego w Vancouverze i na to lotnisko zostało odwołanych. Były to głównie połączenia między Kolumbią Brytyjską i Albertą. Pasażerom radzono, jak zwykle w takich przypadkach, by przed wyjściem z domu upewnili się, czy na pewno mają po co jechać na lotnisko.

Według prognoz zmiana pogody ma przyjść w piątek, kiedy to śnieg ustąpi miejsca deszczowi. Na piątek zapowiadane jest nawet 40 mm opadu. Przesiąknięty deszczem śnieg może zrobić się ciężki, co z kolei grozi zawalaniem się dachów i zrywaniem linii energetycznych.