W centrum w kościele pod wezwaniem św. Heleny i św, Szymona  proboszcz, dziekan miński, ks prałat Władysław Zawalniuk odprawił Mszę świętą w Niedziele Palmową z ołtarza przed kościołem.

Na mszy białoruskiej wierni zajęli sporą część placu przed nim i przyjmowali komunię.

Na mszy po polsku było mniej wiernych, jak w normalną niedzielę, a cały czas przed kościołem sprzedawano moc palm i… koszyki.

Wielką Sobotę znów przed kościołem było święcenie pokarmów, wierni głównie kobiety na przygotowanych stolikach rozkładali swe koszyki i po sześćdziesiąt osób było do 20 minut.

Rezurekcja była znów przed tym kościołem o 8.30 a później msze święte po białorusku i jedna po polsku były w kościele i było łysawo.

W każdym razie kto chciał mógł, nie jak w Polsce, brać udział we wszystkich uroczystościach Wielkiego Tygodnia.

Zaś u prawosławnych w ich Palmową Niedziele było malutko wiernych po palmy i zobaczę jak będzie na Wielkanoc.

Wielkanoc.

Przyjaciółka Mamy śp. Hala Łaszkiewiczowa opowiadała:

W 1947 r. byłam na Syberii w obozie głównie polskich kobiet, chciałyśmy przed Wielkanocą się wyspowiadać i przyjąć Komunię, ale u nas nie było księdza, a był w sąsiednim obozie niemieckich jeńców.

Uzgodniono, że określonego dnia będzie w widocznym miejscu blisko drutów. O konkretnej godzinie Polki zebrały się w miejscu skąd księdza było widać, a ten udając poprawianie czapki przekazał nam znak krzyża, symbol rozgrzeszenia.

Potem w puszce przyniesiono konsekrowany przez niego chleb i tak każda więźniarka dostała komunię.

Skala grypy.

Dotąd zmarło w Polsce blisko 300 osób i z 7000 zarażonych. Czyli śmierć 3,4% chorych w tym prawie 80% ludzi po 65 roku życia, którzy mieli i inne dolegliwości.

Wiele lat temu z grypy Hong Kong zmarło 25 tysięcy i nie było żadnej paniki, żadnego zamykania szkół, zakładów pracy itd

Smutne.

Władze nie tylko w Polsce wprowadzają drastyczne kontrole i nawet zakaz wchodzenie do lasu. Niestety Episkopat polski ulega im – i może być 30 osób w autobusie, ale nie w wiele większym kościele.

Co ważne?

IPN i moc historyków zajmuje się Katyniem, Smoleńskiem itd., a kto zajmuje się sprawą ratowania Żydów przez Polaków  czyli obroną dobrego imienia Polski.

Za pieniądze obywateli utytułowane świnie twierdzą, że nagminnie Polacy mordowali Żydów, że czynione to było z rozkazu polskich władz podziemnych i nikt ich nie bierze do sądu.

IPN, jak nie chciał wydać gotowych do druku książek o Żegocie, tak nadal nie chce, a szef Instytutu rotmistrza Pileckiego nie był łaskaw jadąc do USA zabrać choć jednej angielskiej książki śp. Szymona Datnera, jak Polacy ratowali Żydów.

Oczywiście można optymistycznie przyjąć, że nadejdzie III wojna światowa i to nie będzie ważne. Ale co, jeśli taka o opinia okaże się fałszywa, i rozpocznie się kolejna żydowska nawała ogniowa?

Smoleńsk.

Pierwotnie do Smoleńska delegacja rządowa miała jechać specjalnym pociągiem, ale „ktoś” w zmienił plany. Kto to zrobił wie były ówczesny urzędnik prezydenta Andrzej Duda, ale … milczy.

Słońce leczy.

Ci mądrzy, co zachwalają siedzenie w domu zapominają, że dla zdrowia ważne jest być codziennie na słońcu.

Cud przed … urną.

Po śmierci Marszałka Piłsudskiego Jego zwolennicy pod niebo wznosili Jego zasługi. Jego przeciwnicy zaczęli nabijać się z tego i puścili w obieg kawał, że będzie petycja, by został uznany jako święty.

By jednak uznano kogoś za świętego trzeba przytoczyć cudy jako dowody Jego świętości.

Tymi „cudami” miały być :

• cudowne rozmnożenie legionistów,

bo znacznie więcej ludzi twierdziło, że było w legionach niż ich kiedykolwiek tam było.

• cud nad Wisłą, choć to była jak wielu twierdzi pomoc Matki Bożej.

•  cud nad urną, zwycięstwo wyborcze Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem czegoś w rodzaju Frontu Jedności Narodu za komuny.

Teraz już przed wyborami mógł być cud. Choć mało kto widział na ulicach Polski ekipy zbierające podpisy, by Andrzej Duda mógł startować na prezydenta to dla niego zebrano ponad milion podpisów, gdy tymczasem liczne ekipy damy z PO i K. Bosaka zebrały dużo mniej.

To mi coś przypomina wczesne wybory w PRL-Bis gdy „pewni ludzie” oferowali za pieniądze, listy nazwisk obywateli z ich danymi.

Czy teraz można stwierdzić, jeśli „ktoś” zrobi ekspertyzę grafologiczną złożonych podpisów.

Ja i epidemia.

Jestem szczęśliwy, że jestem na Białorusi i raz Aleksander Mniejszy miał racje nie wprowadzając ograniczeń, jak w Polsce. Dzięki Mu za to i oby nic nie zmieniło mego zdania.

Moc czasu spędzam przeglądając internet. Wychodzę do kościoła nawet codziennie, na rynek spożywczy co drugi dzień i rozmawiam przez telefon. Rano piję na czczo sok z pół cytryny i trochę schudłem.

Dr Wolfgang Wodarga.

Niemiecki lekarz twierdzi: Fala zachorowań związana z kornavirusem nie jest niczym nadzwyczajnym. Według zestawień liczby zgonów za ten rok i lata poprzednie mamy teraz do czynienia z – mniejszą śmiertelnością – z powodów wirusowych zapaleń dróg oddechowych niż w zeszłym roku. Gdyby nie testy na obecność koronawirusa, to nawet nie zostałby on zauważony, ponieważ nie spowodował wzrostu śmiertelności w zestawieniu z latami ubiegłymi.

Dr Wodarg zarzuca politykom wzniecenie bezpodstawnej histerii, która nie ma potwierdzenia w faktach.

Polska zdaje egzamin.

To słowa prezydenta Dudy. Ja pytam czy On zdaje naprawdnę egzamin? To okaże się podczas wyborów.

Żyrynowski

Polityk rosyjski w Polsce niepopularny, a w Rosji mający moc zwolenników. Niedawno skrytykował politykę Narodowego Banku Rosji, który ma moc rezerw w… dolarach.

Sporo tych funduszy powinno być, jego zdaniem, przekazane na budowę mieszkań i dróg oraz dawania ludziom pożyczek, by budowali sobie własne domy czy tworzyli gospodarstwa rolne.

Czy podobnie nie powinny być wykorzystane rezerwy NBP ?

Likwidacja SB

Mija 30 rocznica końca „zbrojnego ramienia PZPR”. W latach 1981 -1989 ta firma miała ponad 93 tys. tajnych współpracowników. Szacowano wtedy, że w kraju działo 284 organizacjach podziemnych, z których 10% było całkowicie pod jej kontrolą. 84% było w pewien sposób kontrolowanych, a tylko 6 %, w tym Solidarność Walcząca, poza kontrolą. Po likwidacji SB część jej pracowników poszła do MO, a część przeszła do sektora prywatnego i ma się dobrze.

Stosunki

Gdzie były najlepsze stosunki polsko-niemieckie?

W sowieckich obozach. Jak zmarł niemiecki jeniec to Polak brał jego mundur bo spodziewano się słusznie, że Niemcy wrócą wcześniej do domu.

Gdzie były najgorsze stosunki polsko-ukraińskie?

Też w obozach sowieckich bo tam przebywali głównie upowcy, którzy gdy mogli mordowali Polaków.

D jak….

Po mszy spotkałem dwóch Afrykanów, którzy studiują w Mińsku i zaprosiłem ich na herbatę. Okazało się, że brat jednego studiujący w Moskwie był na przyjęciu, jakie prezydent Putin zrobił dla obcych studentów.

Dokładnie to samo sugerowałem w liście jaki 2 maja 3 lata temu wręczyłem prezydencie Dudzie i co?

Smutno g… w proszku.

Aleksander Pruszyński