W czasie, gdy większość sklepów pozostaje zamkniętych, rośnie sprzedaż internetowa, a co za tym idzie – dostawy do domów. Kurierzy i dostawcy zostali uznani za niezbędnych pracowników i teraz nierzadko zastanawiają się nad swoim bezpieczeństwem. Pojawiają się nowe problemy.

Kamera przydomowego monitoringu pracownicy CityNews zarejestrowała, jak kurier UPS kładzie paczkę na ganku i odchodzi w żaden sposób nie informując domowników o dostawie. Paczka leżała na schodach przez około dwie godziny, aż w końcu została skradziona.

UPS nie wypowiedział się na temat incydentu. Firma stwierdziła tylko, że pracownicy powinni przestrzegać protokołu dostawy, który zakłada zapukanie zostawienie paczki przed domem, zapukanie lub zadzwonienie do drzwi i odejście.

Poniżej kontynuacja tekstu

Podobną procedurę wprowadziła Canada Post. Poczta apeluje do klientów, by otwierali drzwi, gdy dostawca odejdzie. Canada Post ograniczyła konieczność składania podpisów do niezbędnego minimum i wyposażyła swoich pracowników w rękawiczki i płyn do dezynfekcji rąk, by nie musieli obawiać się dotykania np. dzwonka do drzwi.

Pracownicy CityNews udało się dogadać ze sprzedającym, który wysłał jej zakupiony towar jeszcze raz. Torontońska policja przypomina jednak, że nie zawsze możemy mieć tyle szczęścia i możemy próbować zaradzić kradzieży paczki. Przede wszystkim warto śledzić przesyłkę przez internet. Dostając zawiadomienia o tym, gdzie znajduje się zamówiony towar, możemy od razu odebrać przesyłkę lub poprosić sąsiada, by zabrał ją z widocznego miejsca. Można również poprosić kuriera, żeby zostawił paczkę w jakimś określonym, mało widocznym miejscu.

Warto też zwracać uwagę na przesyłki zostawiane przy drzwiach sąsiadów i dawać im znać, że czeka na nich paczka.