Kana­da: Tyl­ko 2 proc. zamó­wio­nych respi­ra­to­rów zosta­ło dostarczone

Dobrze, że z pan­de­mii wyszli­śmy obron­ną ręką, bo gdy­by­śmy rze­czy­wi­ście byli świad­ka­mi maso­wych zacho­ro­wać to nie było­by naj­bar­dziej potrzeb­nych urzą­dzeń; mniej niż 2 proc. z 40 000 respi­ra­to­rów zamó­wio­nych wio­sną przez Kana­dę zosta­ło fak­tycz­nie dostarczonych.

Głów­na urzęd­nik ds. zdro­wia publicz­ne­go, dr The­re­sa Tam, twier­dzi, że kraj jest lepiej przy­go­to­wa­ny na dru­gą falę koro­na­wi­ru­sa niż na pierw­szą, ale też zazna­cza, że licz­ba cho­rych może nad­mier­nie obcią­żyć sys­tem medyczny.

Health Cana­da nie ujaw­nia, ile respi­ra­to­rów potrze­bu­ją szpi­ta­le, by osią­gnąć goto­wość na dru­ga falę zacho­ro­wań. Stwier­dza jedy­nie, że na chwi­lę obec­ną maszyn jest wystarczająco.

Wia­do­mo jed­nak, że w kwiet­niu i maju agen­cja zdro­wia zamó­wi­ła 40 328 respi­ra­to­rów. Ode­bra­ła tyl­ko 606. Co naj­mniej trzy fir­my dostar­cza­ją­ce urzą­dze­nia poda­ją, że w nad­cho­dzą­cych tygo­dniach zwięk­szą dosta­wy dwu- lub trzy­krot­nie. Czte­rech dostaw­ców potrze­bo­wa­ło zatwier­dze­nia swo­ich pro­duk­tów przez Health Cana­da. Agen­cja wciąż nie wyda­ła decy­zji w dwóch przy­pad­kach. Inne źró­dła poda­ją, że dosta­wy są opóź­nia­ne ze wzglę­du na pro­ble­my z łań­cu­cha­mi dostaw i wyni­ka­ją­cych z tego prze­sto­jów na produkcji.

Więk­szość dostaw­ców twier­dzi, że wywią­że się ze swo­ich zobo­wią­zań przed koń­cem bie­żą­ce­go roku. W kon­trak­tach, o łącz­nej war­to­ści 1,1 miliar­da dol., poda­ny jest osta­tecz­ny ter­min — marzec 2021.