Żniwa są skończone drodzy gospodarze

przyszliśmy pokazać jakie mamy zboże

idziemy z ochotą wprost do gospodarzy

bo taka okazja raz w roku się zdarzy

Tą pieśnią żniwną rozpoczynano tradycyjne święto plonów. W tym roku ze względu na sytuację nie odbyła się ta prestiżowa coroczna uroczystość, gromadząca Polonię z wielu stron, więc spójrzmy na fotografie z archiwum.

Przez ostatnie lata Msze święte przy budynku Polskiego Domu sprawował ks. Stanisław Zaryczny CR, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kitchener, wygłaszając doniosłą homilię, wyjaśniał znaczenie dożynek, które są Świętem Dziękczynienia za plony – człowiek ofiaruje Bogu, który jest źródłem dobra, „owoc ziemi i pracy rąk ludzkich”.

Bogu ten chleb się podoba, że w nim pragnie zamieszkać i stać się pokarmem na życie wieczne.

W kościele dziękczynienie zajmuje naczelne miejsce. Jest to Eucharystia.

Darem składanym Bogu są piękne wieńce, owoce, warzywa, kwiaty i chleb upieczony z zżętego zboża.

Ksiądz Stanisław Zaryczny kilka tygodni temu odszedł od nas na służbę Bożą do innej parafii. Z żalem żegnamy księdza Stanisława, zawsze na Dożynkowej Mszy świętej święcił i błogosławił przyniesione dary.

Mała refleksja na temat dożynek w Polonii; ponad 100-letni dorobek został wykoszony przez żniwiarzy i kosiarzy. Pod ich cepami legł dorodny łan. Ta zorganizowana grupa żeńców z dorodnych głosów polonijnego zboża pozostawiła plony. W Ontario najwięcej polskich farmerów (przeważnie tytoniowych około 130) było w okolicach Brantford, Delhi, Simcoe, Princeton i London. Obecnie, po decyzjach rządu kanadyjskiego, pozostało ich kilku. Zmniejszyła się też liczba polskich farm na preriach w Manitobie – przyczyny są różne.

Święto Matki Boskiej Zielnej w Ojczyźnie to święto plonów obchodzone szczególnie w Małopolsce i województwach centralnych. Chłop polski od zarania dziejów pracował na chleb, czynił to z poświęceniem, żywił cały naród. Obecnie jest rugowany ze swej ziemi. Powstaje wielki agrobiznes wielkoobszarowe farmy typu amerykańskiego powiązane z przemysłem rolno-spożywczym, co niesie ze sobą antyekologiczną chemizację i genetyczną modyfikację hodowli i upraw rolnych. Drobna i średnia własność chlopska oznacza zakorzenienie rodzin i ich stabilizację

Na fotografiach widzimy pionierów Polskiego Domu którzy bardzo przywiązani do tradycji dożynek 1 z pierwszych założycieli polskiego domu Mariam Pillach 13 lat nosił chleb, następnie Marian Pluchowski, Jan Mielcarek John Krol; ubiegłoroczny sukces – około 800 gości – miał być powtórzony w tym roku, jednak epidemia pokrzyżowała plany.

Dom Polski chlubnie prezentuje swój dorobek, prowadzony przez prezesa Mariana Głowika z Zarządem, pielęgnuje polskie tradycje. Najstarszy z organizatorów dożynek Marian Pillach pragnie zachęcić wszystkich do odwiedzania Polskiego Domu, to przecież cząstka naszej polskości, o którą musimy dbać i przekazać następnemu polonijnemu pokoleniu. Liczba Polaków, właścicieli farm, kurczy się gwałtownie, kontrola nad produkcją, cenami, podatkami, regulacja zbytu – sprzedaży zniechęca do ciężkiej pracy na roli, która staje się coraz mniej opłacalna. Rolnicze plony to dar Boży a praca rolników to Ofiara Dziękczynienia.                               

 podał John Król

Fot. Z Brzóska